We wtorek minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska poinformowała o waloryzacji emerytur i rent.

Od 1 marca 2019 roku emerytury i renty mają wzrosnąć o 2,86 proc. To mniej więcej tyle ile wynoszą prognozy inflacyjne NBP na bieżący rok. Wyższy wzrost odnotują natomiast minimalne emerytury i renty.

Z czego wynika taka wartość waloryzacji? - Ustawowy wskaźnik waloryzacji świadczeń to średnioroczny wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych w poprzednim roku kalendarzowym zwiększony o co najmniej 20 proc. realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia w poprzednim roku kalendarzowym – tłumaczy minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Elżbieta Rafalska.

Do ustalania wysokości świadczeń został przyjęty uśredniony zeszłoroczny wskaźnik inflacji, który wyniósł 1,8 proc. oraz realny wzrost przeciętnego wynagrodzenia na poziomie 5,3 proc. Oznacza to, że 1,8 proc. + (5,3 proc.* 0,2) = 2,86 proc.,

Emerytura minimalna z kolei wzrośnie z poziomu 1030 zł brutto do poziomu 1100 zł brutto, co oznacza zmianę o 6,8 proc. Renta z tytułu częściowej niezdolności do pracy zostanie natomiast zwiększona z 772 zł do 825 zł, co jest równoznaczne ze wzrostem na poziomie 6,9 proc.

Wcześniej w planach było, aby emerytury i renty wzrosły o 3,26 proc. Ostatecznie jednak zdecydowano się na niższą podwyżkę. Całkowity koszt waloryzacji będzie kosztował 7,9 mld zł. To o 458 mln zł mniej niż w przypadku gdyby przyjęto pierwotną stopę.



Bądź na bieżąco

Najczęściej Czytane