Colors: Green Color

Nowe technologie to w równej mierze przyszłość, jak i teraźniejszość sektora bankowego. Już dziś w znakomitej większości sklepów i punktów usługowych możemy płacić telefonem lub zbliżeniowo kartą. Jesteśmy w stanie z dowolnego miejsca robić błyskawiczne przelewy pojedynczym kliknięciem, a dwuetapowa weryfikacja wzmocniła bezpieczeństwo operacji finansowych. Procedury, które jeszcze dekadę lub dwie temu wymagały wizyty w punkcie obsługi klienta i złożenia niezliczonej ilości podpisów, dziś można przeprowadzić bez wychodzenia z domu. Jakie jeszcze udogodnienia technologiczne będą w najbliższym czasie dostępne dla właścicieli rachunków bankowych, a także operatorów?

Narodowy Bank Polski opublikowała w czwartek informacje dotyczące zarobków na stanowisku Prezesa w latach 1995-2018.

Wynagrodzenia obejmują  wynagrodzenie zasadnicze, chorobowe, zasiłki, premie, nagrody oraz dodatkowe wynagrodzenie roczne otrzymane na przestrzenie 12 miesięcy.

Aktualny Prezes NBP  Adam Glapiński zarobił w 2018 roku 709 611 zł brutto i jego zarobki były 12,9 razy wyższe niż średnie roczne wynagrodzenie krajowe.

W 2017 roku zarobki Prezesa Glapińskiego były nieco wyższe i wyniosły 777 362 zł , oznacza to że jego wynagrodzenie było 15,17 razy wyższe od przeciętnego rocznego wynagrodzenia w gospodarce. Z kolei w 2016 roku Prezes zarabiał najmniej – 701 724 zł, co było 14,45 razy wyższe od średniej krajowej.

W 2015 roku wynagrodzenie Marka Belki jako Prezesa NBP wyniosło 800 162 zł, co stanowiło 17,1 razy więcej niż przeciętne zarobki w polskiej gospodarce.

Sławomir Skrzypek w 2009 roku z roczną wypłatą na poziomie 412 861 złotych zarabiał 11,09 razy więcej niż „przeciętny obywatel”.

W 2005 roku, gdy bankiem zarządzał Leszek Balcerowicz jego zarobki wynosiły 362 440 zł i były 12,69 razy wyższe od średniego wynagrodzenia na przestrzeni roku.

Prawdziwą rekordzistką jeśli chodzi o wysokość zarobków w stosunku do średniej płacy w gospodarce była Hanna Gronkiewicz – Waltz, która szefowała NBP od 1992 do końca 2000 roku. Pod koniec swojej kadencji, czyli w 2000 roku zarobiła w NBP 547 548 zł. Dla porównania średnie roczne wynagrodzenie w gospodarce stanowiło 23 086 zł, co oznacza, że zarobki Prezes Gronkiewicz – Waltz były 23,71 razy wyższe niż przeciętne.

Nie jest to jednak największa dysproporcja. Rok wcześniej ówczesna Prezes NBP zarobiła 540 876 zł, przy średnim rocznym krajowym wynagrodzeniu wynoszącym 20 481 zł, co stanowi ponad 26,4 razy wyższe zarobki od średnich.

Gdyby zachować dysproporcję pomiędzy średnimi rocznymi zarobkami z 1999 roku a zarobkami szefa NBP w tamtym okresie, to Prezes NBP musiałby otrzymać w 2018 roku wynagrodzenie na poziomie 1 mln 450 tys. zł.  

Wysokich zarobków osób na tak ważnych stanowiskach nie należy krytykować, ponieważ osoby z takimi kompetencjami muszą dużo zarabiać. Ponadto są to zarobki niższe niż w bankach komercyjnych. Pytanie tylko dlaczego istniały tak duże dysproporcje w stosunku do średniej płacy i tak zróżnicowane wynagrodzenia pomiędzy poszczególnymi Prezesami?

Bądź na bieżąco

Najczęściej Czytane