Wicepremier i minister spraw zagranicznych Włoch Matteo Salvini powiedział we wtorek, że jest gotów na przekroczenie 3 procentowego progu deficytu jeśli tylko pomoże on zmniejszyć bezrobocie.

Salvini, który prowadzi kampanie do Parlamentu Europejskiego, w której zaznacza, że głos Włochów musi być w UE słyszany, a zapewnić ma to m.in. prawo i praca. Wicepremier odniósł się również do długu publicznego.

„Jeśli trzeba będzie naruszyć niektóre limity, takie jak 3 procent czy (dług publiczny na poziomie) 130-140 procent PKB, to idziemy naprzód”.

Warto zauważyć, że Włosi mają drugi największy dług publiczny w Unii Europejskiej. Ustępują pod tym względem tylko Grecji. Dalej tłumaczył, że rząd będzie tak długo wydawał pieniądze, aż poradzi sobie z bezrobociem.

„Dopóki nie spadnie bezrobocie we Włoszech, póki nie zejdziemy do 5 procent bezrobocia, wydamy wszystko, co musimy, a jeśli w Brukseli ktoś będzie narzekał, i tak my będziemy mieli rację”.

Bezrobocie na Półwyspie Apenińskim przekracza 10 proc. i jest trzecim najwyższym w UE. Większy odsetek osób bez pracy jest tylko w Hiszpanii i Grecji. Włosi swoimi działaniami pokazują, że nie przejmują się rosnącym zadłużeniem, co nie podoba się organom unijnym. Planowany dochód podstawowy, czy też obniżenie wieku emerytalnego do 62 lat zdaniem ekspertów wprowadzi włoską gospodarkę w stan jeszcze większej nierównowagi.

Jest to sytuacja bardzo niepokojąca, gdyż Włosi obecnie znajdują się w technicznej recesji, a wzrost gospodarczy, wg szacunków Komisji Europejskiej, ma wynieść w tym roku 0,1 proc.


Bądź na bieżąco

Najczęściej Czytane