Chiny, Singapur i Korea to trzy najbardziej otwarte na korzystanie z morskich dróg transportu gospodarki w świecie. W Europie dzięki portom w Antwerpii i Rotterdamie najbardziej otwarte na morza są Belgia i Holandia. Polska bardzo wzmocniła swoją pozycję w morskim transporcie, ale w 2019 r. nieco traci.

Stopień otwarcia gospodarek na korzystanie z handlu drogą morską mierzą od kilkunastu lat eksperci wchodzącej w skład ONZ Konferencji Narodów Zjednoczonych ds. Handlu i Rozwoju (UNCTAD). Zainteresowanie to podyktowane jest przekonaniem, że właśnie handel morski przyczynia się do zawiązywania szczególnie silnych związków pomiędzy krajami i do przyspieszania w ten sposób rozwoju gospodarczego w świecie.

Do mierzenia skali otwarcia gospodarek służy skomponowany przez UNCTAD Liner Shipping Connectivity Index (LSCI), który w wolnym tłumaczeniu można nazwać Wskaźnikiem Otwarcia na Morze. Bierze się w nim pod uwagę m.in. liczbę statków zawijających do portów w ciągu tygodnia, liczbę regularnych linii żeglugowych i przedsiębiorstw szipingowych, liczbę i wielkość posiadanych statków (w tym także wielkość największego kontenerowca zawijającego do portu), liczbę posiadanych znormalizowanych kontenerów do przewozu ładunków, liczbę docelowych krajów obsługiwanych przez rodzime porty.

OKO Gospodarki otwarte na morze 10.08.2019 550x871

Dodatkowe punkty we wskaźniku od 2019 r. otrzymują kraje, do których pełnomorskie ładunki mogą być dostarczane bez konieczności pośredniego przeładowywania, np. z powodu zbyt płytkich wód przybrzeżnych, czy wąskich torów wodnych. Według ocen ekspertów UNCTAD brak możliwości bezpośredniego transportu zmniejsza bilateralne obroty handlowe pomiędzy poszczególnymi krajami nawet o ponad 40 proc.

LSCI jest wskaźnikiem punktowym, w którym za 100 przyjęty został poziom jaki osiągały w 2006 r. Chiny, już wówczas światowy lider pod względem otwarcia na świat drogą morską. Z najnowszego, opublikowanego w połowie lipca 2019 r. przez UNCTAD, pomiaru wartości indeksu wynika, że pozycja Chin jest nadal niezagrożona, a w pierwszej dziesiątce najbardziej otwartych na morze krajów w świecie aż połowa to państwa azjatyckie (należący już do Chin Hongkong nadal liczony jest jako osobny kraj).

W gronie tym mieszczą się ponadto Stany Zjednoczone oraz 4 kraje europejskie – Belgia, Holandia, Wielka Brytania i Hiszpania. Przewaga Chin – 151,9 pkt w 2019 r. – nad pozostałymi krajami jest jednak bardzo zdecydowana. Wartości powyżej 100 pkt osiągają jedynie jeszcze Singapur i Korea Południowa, ale to poziom porównywalny z osiągniętym przez Chiny już w 2007 r.

Pozycja Polski w tym swoistym rankingu morskim (51,69 pkt w 2019 r. – 27. miejsce w świecie) jest gorsza niżby to mogło wynikać z faktu posiadania przez nasz kraj kilku portów pełnomorskich i pozycji kraju na gospodarczej mapie świata pod względem wielkości produktu krajowego oraz wielkości obrotów handlowych. Nasze miejsce jest jednak lepsze niż wielu krajów o większych gospodarkach niż polska, np. Szwecji, Rosji i Australii, czy krajów z wielkimi tradycjami morskimi, jak np. Portugalia.

Interesujące są zmiany jakie zaszły w ostatnich latach w światowym transporcie morskim. Odzwierciedlenie tu znajdują postępy w światowej globalizacji, co dotyczy także polskiej gospodarki. Jeszcze w 2006 r. skala otwarcia polskiej gospodarki na handel morski odpowiadała mniej niż jednej dziesiątej poziomu otwarcia Chin, a na liście rankingowej UNCTAD Polska sytuowała się dopiero na 94. miejscu w świecie, tuż za Madagaskarem, Namibią i Gabonem. Słabym pocieszeniem było to, że jeszcze gorzej wypadała wówczas w tym zestawieniu nie tylko Bułgaria, ale także Norwegia.

Od tego czasu Polska ponownie wyraźnie życzliwiej spojrzała w stronę morza. Z danych zebranych przez UNCTAD wynika, że wartość eksportu polskich towarów ekspediowanych drogą morską niemalże się potroiła, wzrastając z 5,5 mld dol. w 2005 r. do 15,8 mld dol. w 2017 r., a wartość importu w tym samym czasie powiększyła się z 3,4 do 8,7 mld dol.

Największe przyspieszenie w poprawie pozycji Polski w morskiej logistyce – jak wynika z indeksu UNCTAD – nastąpiło pomiędzy 2009 r. a 2011 r. (wzrost wskaźnika z 10,58 do 36,58 pkt), po czym wzrost był już mniej dynamiczny, ale wskaźnik nadal piął się w górę. Najwyższy dotychczas poziom Polska osiągnęła w 2017 r. (53,89 pkt). W 2019 r. zanotowany został nieznaczny spadek do 51,69 pkt. Biorąc pod uwagę dłuższy okres, ostatnich kilkunastu lat, Polska wskazywana jest obok wciąż najlepszych Chin, a także Wietnamu oraz Maroka, jako kraj, który dokonał ogromnego postępu w otwarciu na świat i w korzystaniu z dostępu do morza.

Dalsze możliwości wzrostu znaczenia transportu morskiego dla naszego kraju mogą niestety okazać się ograniczone z przyczyn geograficznych. W transporcie morskim, zwłaszcza oceanicznym, największe znaczenie mają duże statki (wielkie tankowce, kontenerowce), które ze względu na płytkie wody Bałtyku i wąskie wody cieśnin duńskich do naszych portów będą raczej rzadko zawijać.

W Europie, siłą rzeczy, umacniać będzie się pozycja istniejących już portów. Opublikowane przez Eurostat, mniej więcej w tym samym czasie co ranking UNCTAD, zestawienie 20 największych portów towarowych w krajach Unii Europejskiej wskazuje na dominującą pozycję Rotterdamu, Antwerpii oraz Hamburga. I tak przypuszczalnie pozostanie.

>>> UNCTAD o otwarciu gospodarek na morze

>>> Eurostat o europejskich portach handlowych


Bądź na bieżąco

Najczęściej Czytane