Co piąty emeryt w Polsce dostaje świadczenie na jakiegoś rodzaju "specjalnych" zasadach. To ZDECYDOWANIE najwyższy odsetek w UE!

Rolnicy, górnicy, sędziowie, prokuratorzy, żołnierze, policjanci, strażacy i inne służby mundurowe - te wszystkie zawody dostają emerytury na innych zasadach niż pozostała część społeczeństwa. Przez to nasz system emerytalny jest najbardziej niespójnym systemem w całej Unii Europejskiej.

W ramach systemu emerytalnego istnienie jakichkolwiek przywilejów nie jest uzasadnione. Owszem, zawody rolnika, górnika, policjanta czy sędziego są specyficzne. Ale to nie system emerytalny powinien rozstrzygać o tym czy dana praca jest trudniejsza/łatwiejsza lub bardziej/mniej specyficzna tylko wynagrodzenie za tę pracę i warunki tej pracy.

Jeśli ma rozstrzygać o tym system emerytalny, to czy nie powinniśmy objąć przywilejami także sklepowych kasjerów? Albo opiekunów osób starszych? A może wykładowców (wiecie jak mnie boli gardło po całym dniu zajęć?), informatyków (tyle siedzą przed tym komputerem…) albo barmanów (przecież nie można być barmanem aż do 65 roku życia!). I tak dalej. Gdybyśmy chcieli uwzględnić specyfikę każdego zawodu to musielibyśmy stworzyć osobny system emerytalny dla każdego rodzaju prac. Tego nie da się zrobić, dlatego zasady powinny być takie same dla wszystkich.

Istnienie przywilejów emerytalnych prawie 30 lat po rozpoczęciu transformacji jest objawem słabości naszej klasy politycznej (braku odwagi oraz myślenia wyłącznie w kategoriach zysków/strat politycznych). Ale jest też objawem słabości społeczeństwa w naszej demokracji. Naprawdę nie jesteśmy w stanie wymóc na naszych politykach likwidacji przywilejów emerytalnych? Przecież grupa osób, która na ich istnieniu korzysta jest kilkunastokrotnie mniejsza, niż grupa osób która na przywilejach traci!

dr Jakub Sawulski

Autor tekstu to wykładowca Szkoły Głównej Handlowej oraz pracownik Instytutu Badań Strukturalnych. Prowadzi bloga edukacyjnego o ekonomii na facebooku: link



Bądź na bieżąco

Najczęściej Czytane