Po 30 latach od upadku w Polsce komunizmu powraca, żywa w polityce zarówno I jak i II Rzeczypospolitej, idea Trójmorza.

Prezydent RP Andrzej Duda 16 maja 2017 roku na forum GLOBSEC w Bratysławie podkreślał, że idea Trójmorza jest jedną z priorytetowych kwestii jego prezydentury. Czy platforma współpracy państw pomiędzy Adriatykiem, Bałtykiem i Morzem Czarnym ma szansę na powodzenie, czy zakończy się fiaskiem? W artykule przedstawiono motywy współpracy, możliwe do uzyskania korzyści dla jej członków, w szczególności Polski oraz przeszkody w realizacji projektu.

Czym jest Trójmorze?

Trójmorze (ang. Three Seas) jest platformą współpracy 12 państw położonych pomiędzy trzema morzami tj. Morzem Adriatyckim, Morzem Bałtyckim i Morzem Czarnym. Współpraca została zainicjowana przez Panią Prezydent Chorwacji - Kolindę Grabar-Kitarović w czasie rozmów pomiędzy przedstawicielami krajów Austrii, Bułgarii, Chorwacji, Czech, Estonii, Litwy, Łotwy, Polski, Rumunii, Słowacji, Słowenii i Węgier podczas Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku w 2015 roku. Prezydent Chorwacji zaprosiła przedstawicieli ww. dwunastu państw do stworzenia projektu Trójmorza. Pierwsze spotkanie krajów współpracujących w ramach projektu Trójmorza odbyło się w Dubrowniku w sierpniu 2016 roku. Spotkanie odbyło się pod hasłem: „Wzmacnianie Europy: budowanie połączeń między Północą a Południem”.

Uczestnicy spotkania przyjęli wspólną deklarację. Celem współpracy według podpisanego dokumentu jest dopełnienie rozwoju wspólnego rynku Unii Europejskiej poprzez rozszerzenie połączeń gospodarczych i infrastrukturalnych Europy Środkowo-Wschodniej. Projekt Trójmorza ma służyć pogłębieniu współpracy regionalnej wewnątrz struktur Unii. Gospodarz forum w Dubrovniku – Kolinda Grabar-Kitarović oznajmiła, że inicjatywa współpracy nie oddala członków porozumienia od integracji europejskiej, lecz polega na zacieraniu różnic krajów Trójmorza a Europą Zachodnią. Z kolei Prezydent Polski, Andrzej Duda podkreślił, że „polityka zacieśniania więzi” jest elementem wspierającym europejską politykę spójności. Członkostwo w NATO i Unii Europejskiej nie wyklucza stworzenia porozumienia bloku państw Europy Środkowo-Wschodniej.

Według historyka i politologa doktora Jerzego Targalskiego region „mórz ABC” (Trójmorze nazywane jest również jako „Region ABC”) w sposób naturalny dąży do jednakowych działań politycznych ze względów na podobną przeszłość i wyrównany poziom rozwoju. Nierzadko porównuje się go także do idei Międzymorza Józefa Piłsudskiego. W latach 20-tych poprzedniego stulecia Międzymorze odgrywało rolę polityki równowagi tj. odbudowy zaufania państw Europy Środkowo-Wschodniej znajdujących się w podobnej sytuacji co II Rzeczpospolita. Budowa bloku Środkowo-Wschodniego miała stanowić przeciwwagę dla dwóch sąsiednich mocarstw; Rosji ze wschodu i Niemiec z zachodu. Dziś przeciwwaga ma charakter nie polityczny i militarny, lecz gospodarczy, stając się jednocześnie uzupełnieniem dla działań podejmowanych wewnątrz struktur Unii Europejskiej.

Obecny projekt kładzie nacisk na stworzenie silnego regionu pod względem ekonomicznym i gospodarczym w wymiarze Północ – Południe, regionu do tej pory zaniedbywany pod względem komunikacyjnym. Trzonem rozwoju obszaru wschodniej Europy stanowi infrastruktura energetyczna tj. gazociąg pomiędzy Bałtykiem a Adriatykiem, a także szybsze połączenia drogowe umożliwiające rozwój turystyki i łatwiejszą wymianę handlową drogą lądową.

Bezpieczeństwo energetyczne

Dla Polski, podobnie jak dla pozostałych 11 krajów porozumienia szczególne znaczenie ma bezpieczeństwo energetyczne. Najczęściej jest ono utożsamiane z dywersyfikacją dostaw gazu ziemnego. W przypadku państw Europy Środkowej i Wschodniej problemem jest zmniejszenie udziału dostaw gazu z Rosji. W Polsce zużywa się rocznie prawie 17 mld m3 gazu. 23,4% jest wydobywane z polskich złóż. Kolejne 57% zapotrzebowania na błękitne paliwo dostarczane jest bezpośrednio z Rosji za pośrednictwem Gazociągu Jamalskiego (Gazociąg Jamał-Europa) oddanego do użytku w 1999 roku. Z niego Polska może pozyskać surowiec w 5 punktach. Są to m.in Wysokoje na granicy z Białorusią (ok. 5 mld m³ rocznie), Lwówek (2,2 mld m³), Włocławek (2,5 mld m³). Niewielkim postępem na rzecz dywersyfikacji dostaw gazu do Polski było otwarcie rewersu (czasowa możliwość zmiany kierunku gazu w rurociągu) w mieście Mallnow (Niemcy). Jest to końcowy punkt Gazociagu Jamalskiego. Modernizacja stacji w Mallnow zapewniła techniczną możliwość przesyłu gazu „Jamałem” z kierunku Niemiec do Polski. Importowany gaz z Niemiec jest w rzeczywistości również pochodzenia rosyjskiego dzięki gazociągowi Jamalskiemu i Nord Stream.

biznesalert.pl mapa trójmorza2

Schemat planowanej infrastruktury Trójmorza, źrodło: Biznesalert.pl

Próby oderwania się od zależności Kremla podejmowane są już od początku 2001 roku. Wówczas Polska i Norwegia podpisały kontrakt na budowę nowego gazociągu i dostawy surowca. Celem projektu było zmniejszenie zależności od rosyjskiego monopolisty. Niedługo po objęciu rządów przez L. Millera, zimą 2001 r.  uznano, że projekt jest nieopłacalny i zaniechano współpracy z Norwegami.

Drugą próbę podjęto 4 lata później w postaci projektu budowy podmorskiego gazociągu Skanled. Miał on łączyć się z Gazociągiem Pipeline przecinając wody Szwecji i Danii przy Półwyspie Jutlandzkim. W 2007 roku Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo SA uzyskało 15% udziałów w tym przedsięwzięciu. Koszt inwestycji oszacowano na 1,5 mld dol. W kwietniu 2009 roku w czasie narastającego kryzysu gospodarczego podjęto decyzję o wstrzymaniu inwestycji. Według prezesa Gaz-System SA (100% udziałów spółki posiada Skarbu Państwa) konsekwencją niezrealizowania tego projektu jest permanentne dopłacanie do kontraktu z rosyjskim Gazpromem na kwotę około 400 mln zł rocznie.

Impulsem dla rozwoju polskiego bezpieczeństwa energetycznego stało się otworzenie w 2015 roku gazoportu w Świnoujściu (Terminal LNG im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Świnoujściu). Terminal może rocznie pobierać do 5 mld3 skroplonego gazu LNG. Według prezesa Dolnośląskiego Instytutu Studiów Energetycznych dr Marcina Sienkiewicza rozbudowa gazoportu w Świnoujściu jest pewnego rodzaju przełamaniem w sprawie bezpieczeństwa energetycznego Polski i regionu. Dzięki tej inwestycji terminal należący do Gaz-System SA jest w stanie przyjmować zbiornikowce z całego świata.

Inwestycja w Świnoujściu świetnie wpisuje się w listę postanowień z Deklaracji Trójmorza. Obecny rząd polski, a w szczególności Prezydent Andrzej Duda widzą w nim ogromny potencjał. W lipcu 2017, przy okazji drugiego szczytu państw Trójmorza Prezydent Andrzej Duda złożył  następująca deklarację: „Chcemy stworzyć korytarz Północ - Południe - korytarz gazowy pomiędzy gazoportem w Świnoujściu a przyszłym gazoportem na wyspie Krk w Chorwacji.  Chcemy poprzez ten system zabezpieczyć energetycznie kraje naszego regionu, by nie było sytuacji, że ktokolwiek może zastosować wobec naszej części Europy szantaż gazowy”.

Tegoroczny szczyt Trójmorza w Warszawie dał wymierny efekt w postaci podpisanej umowy pomiędzy Gaz-System, a Chorwacką spółką Plinacro. Powołana spółka celowa LNG Hrvatska odpowiedzialna jest za budowę południowego przyczółku Korytarza Północ – Południe w postaci pływającego terminalu LNG. Chorwacki rząd przyznał inwestycji status priorytetowy.

Korytarz Północ – Południe łączy terminal LNG w Świnoujściu z planowanym terminalem w Chorwacji. Nowa nitka będzie przecinać Polskę, Słowację, Czechy i Węgry, kończąc na Chorwacji. Gazociąg ma korzystać z wielu już istniejących międzysystemowych połączeń gazowych, oraz budowie nowych nitek o łącznej długości ponad 2000 km. Korytarz ma się również łączyć z Gazociągiem Bałtyckim (Baltic Pipe). Projekt Baltic Pipe to projekt infrastrukturalny mający na celu utworzenie nowego gazociągu na dnie Bałtyku. Umożliwi przesyłanie dwukierunkowo gazu bezpośrednio ze złóż zlokalizowanych w Norwegii na rynki w Danii i w Polsce, a także dalej do odbiorców państw Trójmorza.

GAZ SYSTEM.pl baltic pipe

Przebieg gazociągu Baltic Pipe, źródło Gazsystem.pl
Polska regionalnym dystrybutorem

Utworzenie w Polsce gazoportu i duże nakłady inwestycyjne na rozbudowę infrastruktury gazowej w Polsce stwarzają techniczne możliwości na to, by Polska stała się hubem gazowym dla krajów Trójmorza. Takie możliwości widział już w 2014 roku Ricardo Pulini – Dyrektor odpowiedzialny za sektor energetyczny w Europejskim Banku Odbudowy i Rozwoju.

Hub gazowy w Polsce mógłby stworzyć nadpodaż gazu, którą dzięki współpracy z krajami Trójmorza można by redystrybuować do krajów nadbałtyckich i dalej na południe. Ponadto centrum dystrybucji dostarcza korzyści w postaci wyceny energii. Dziś tym przywilejem cieszy się niemiecki Gaspool, który jest odpowiednikiem polskiej TGE (Towarowa Giełda Energii). To na nim dziś głównie opiera się wycena gazu z Rosji dla Europy. Zdaniem redaktora naczelnego portalu BiznesAlert hub gazowy w Polsce dawałby komfortową sytuację. Polska mogłaby stać się miejscem wyznaczania cen gazu. Za sprawą centrum dystrybucji w Świnoujściu „cenowy punkt ciężkości” mógłby zostać przeniesiony do Polski. Co więcej TGE korzystając z najnowszych technologii ma techniczne możliwości, by obsługiwać wszystkie potencjalnie zainteresowane strony. Zlokalizowany w Polsce Hub generowałby zyski w postaci opłaty za przesył gazu. Dla przykładu kontrakt na dostawy amerykańskiego LNG dla Litwy mógłby wynosić poziom ceny polskiej giełdy plus pięć procent za transport. Wymaga to jednak ogromnych starań i dużej dywersyfikacji dostawców.

Zwiększenie możliwości odbioru gazu od innych partnerów niż Rosja powiększa także pozycję negocjacyjną Polski. Już same techniczne możliwości odbioru gazu od innych dostawców sprawiają, że rosyjski Gazprom nie zwiększy swojej przewagi względem PGNiG. Jest to kluczowe ze względu na wygasający w 2022 roku obowiązujący dziś kontrakt z Gazpromem na dostawy gazu Gazociągiem Jamalskim.

Na co można liczyć z UE?

Infrastruktura komunikacyjna, szczególnie energetyczna należy do priorytetów inwestycyjnych Unii Europejskiej. Rozporządzenie o Transeuropejskich Sieciach Energetycznych (TEN-E) tworzy ramy prawne i polityczne mające na celu optymalizację i modernizację europejskich sieci energetycznych do roku 2020 i dłużej. Na podstawie rozporządzenia ustalono listę projektów zakwalifikowanych jako przedmioty wspólnego zainteresowania. Aby przedsięwzięcie mogło być uznane jako projekt „wspólnego zainteresowania” musi spełniać jeden z warunków wyszczególnionych w ww rozporządzeniu; (1) projekt przebiega bez pośrednio przez granicę dwóch lub więcej państw członkowskich, (2) usytuowany jest na terytorium jednego kraju i ma istotne skutki transgraniczne (posiada zdolności zwrotnego przepływu lub zwiększa możliwości przepływu gazu innemu państwu o co najmniej 10%), lub (3) przebiega przez granicę jednego kraju członkowskiego i kraju członkowskiego Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Projekty określone mianem Projektów Wspólnego Zainteresowania (PCI – Projects of Common Interests) objęte są uproszczonymi procedurami administracyjnymi w kwestii pozwoleń, decyzji organów regulacyjnych, jak również kwalifikowalne są do wsparcia finansowego ze środków Programu „Łącząc Europę” (Connecting Europe Facility – CEF). W ramach programu przyznano 5,85 mld EUR na dofinansowanie europejskiej infrastruktury energetycznej w latach 2014-2024.

Wśród projektów Trójmorza aż 64 inwestycje uznane zostały za projekty wspólnego zainteresowania. Największymi beneficjentami pod względem ilości uznanych inwestycji są Rumunia i Bułgaria (10 projektów), następnie Polska i Węgry (8 projektów). Niestety nie każdy projekt który posiada status Projektu Wspólnego Zainteresowania kwalifikuje się do specjalnego wsparcia ze środków Connecting Europe Facility. W przypadku Polski na dodatkowe fundusze Gaz-System będąc odpowiedzialnym za rozbudowę infrastruktury energetycznej może liczyć łącznie na ponad 1,2 mld zł wsparcia. Głównymi inwestycjami objętymi dodatkowym dofinansowaniem jest „Zachodnia Nitka” i Połączenie Polska – Litwa. Zachodnią Nitką nazwano kompleks 10 połączeń zlokalizowanych w zachodniej Polsce mających w przyszłości połączyć sieć gazociągów od Świnoujścia do Czech i Słowacji. Łączna długości wynosi 730 km. Jego wartość szacuje się na prawie 3,6 mld zł z czego 25% dofinansuje Unia Europejska. Połączenie Polska – Litwa zakłada budowę gazociągu łączącego systemy przesyłowe Polski i Litwy. Gaz-System w porozumieniu z litewską spółką Amber Grid AB uzyskały pomoc unijną z programu CEF w wysokości 295 mln zł co odpowiada ponad połowie kosztów inwestycji.

Według Bartosza Bieliszczuka z Państwowego Instytutu Spraw Międzynarodowych rozbudowa systemu gazowego to przede wszystkim stworzenie konkurencyjnego rynku i zabezpieczenie na przyszłość. Rozbudowa gazociągów jest zdaniem eksperta także ważna z punktu widzenia wzrostu popytu na gaz w regionie. Komisja Europejska prognozuje, że w ciągu najbliższych 12 lat w Europie Środkowo-Wschodniej konsumpcja gazu wzrośnie o kolejne 15%.

Porozumienie krajów Trójmorza w zakresie energii pochodzącej z węglowodorów wpisuje się w projekt Unii Energetycznej. Unia Europejska po kryzysie energetycznym z 2009 roku między Rosją a Ukrainą, podjęła projekt, który zapewni bezpieczeństwo dostaw krajom korzystającym z energii gazowej głównie z jednego kierunku. Ze względu na bardzo wrażliwy obszar jakim jest rynek energetyczny bardzo trudno było nawiązać realną współpracę. Każdy z krajów członkowskich UE posiada różne zasoby surowcowe, różne wskaźniki makroekonomiczne, różne preferencje gospodarcze, a przede wszystkim różne relacje z krajami spoza UE, szczególnie z Rosją. Porozumienie Trójmorza jest zgodne z celami przyjętymi przez członków Unii Europejskiej. Zespala kraje regionu Europy Środkowo-Wschodniej w sojusz ukierunkowany głównie na wypracowanie bezpiecznego rynku energetycznego w tym newralgicznym obszarze Europy.

Połączenia drogowe i kolejowe

W planach Trójmorza obok komunikacji gazowej mieści się także wiele inicjatyw związanych z komunikacją drogową i kolejową. Flagowym projektem tego rodzaju jest  inwestycja Via Carpatia. Owe połączenie drogowe ma integrować systemy komunikacyjne państw nadbałtyckich z Bałkanami. Przebieg trasy rozpoczyna się w Litewskiej Kłajpedzie, aż do Greckich Tesalonik. Trasa ma przecinać także wschodnią Polskę, Słowację, Węgry, Rumunię i Bułgarię. Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa upatruje w nim szansy na pomyślny rozwój interesów poszczególnych państw uczestniczących w projekcie. Według Ministra z resortu Infrastruktury i Budownictwa, Andrzeja Adamczyka Via Carpatia ma stanowić dźwignię w rozwoju regionu i zaniedbanej wschodniej części Polski. Ponad 80% trasy na terytorium Polski stanowić będzie droga ekspresowa S19. Trasa łączy  granicę Słowacką w Barwinku z Białymstokiem. Następnie w kierunku Litwy przechodzi w drogę ekspresową S61 kończąc w polsko - litewskim przejściu granicznym Budzisko. Łącznie jej długość w Polsce to prawie 700 km.

Przewidywana cena wybudowanego już odcinka oraz odcinków, które są w fazie przygotowawczej wynosi 21 mld zł. Tak wysokie przewidywane koszty zmusiły w czerwcu 2017 rząd do podniesienia limitu finansowego ze 107 mld zł do 135 mld zł w Programie Budowy Dróg Krajowych na lata 2014-2024. Planowane zakończenie budowy polskiego odcinka Via Carpatia ustalono na rok 2024. Resort stara się także o pozyskanie środków pomocowych z budżetu Unii Europejskiej. Wysiłki prowadzone są w kierunku uzyskania dofinansowania na trasy Via Carpatia należącej do sieci TEN-T. Podobnie jak program TEN-E dotyczący sieci gazociągów, program TEN-T wspiera najważniejsze unijne projekty transportu drogowego.

gospodarkamorska.pl rail baltica

                                                                Modelowy przebieg trasy Rail Baltica, źrodło: gospodarkamorska.pl

Do programu zostały także zakwalifikowane pozostałe dwa projekty Trójmorza – Via Baltica i Rail Baltica. To połączenia komunikacyjne łączące kraje nadbałtyckie (Polska, Litwa, Łotwa i Estonia) drogą ekspresową i koleją. Szlak drogowy Via Baltica realizowany jest już od 2006 roku. Trasa S61 przebiega od Warszawy przez Łomżę, Ełk, Suwałki, łącząc się w Knyszynie z trasą S19 będącą również odcinkiem Via Carpatia.

Rail Baltica jest aktualnie najważniejszą inwestycją prowadzoną przez spółkę PKP. Trasa podobnie jak Via Baltica połączy Warszawę z krajami nadbałtyckimi. W Polsce trasa będzie przebiegać przez Warszawę, Suwałki, Olecko, Ełk i Białystok. W ramach projektu zostanie zmodernizowanych 66 km istniejącej trasy, wymieniona nawierzchnia na kolejnych 156 km, oraz wybudowanie od podstaw następnych 186 km. Łączna wartość prac wyniesie 2 mld zł z czego 1,4 mld zł wspomogą środki Unii Europejskiej z programu TEN-T.

Wszystkie założenia przedsięwzięć szlaków drogowych i kolejowych w ramach porozumienia Trójmorza mogą przyczynić się do znacznego przyspieszenia rozwoju wschodniej części Polski. Ze względu na brak szybkich połączeń drogowych w województwach podlaskim i lubelskim nowe szlaki komunikacyjne wiążą się z nadzieją na zatarcie różnic rozwojowych wschodniej Polski z resztą kraju. Via Baltica i Rail Baltica to również otwarcie kresów Polski i krajów nadbałtyckich na lepszą komunikację z Europą Zachodnią. Łącząc obydwa szlaki z Warszawą uzyskuje się bardzo dobre połączenie z Berlinem dzięki już istniejącej nowej kolei i nitki autostrady A2.

O możliwych przeszkodach w realizacji projektu

Tak ambitne plany nie mogą obejść się bez ewentualnych problemów. Federacja państw Trójmorza łączy ze sobą 12 krajów mających swoją własną wizję rozwoju. Dla przykładu przed drugim spotkaniem państw w ramach Trójmorza obiekcje przed przystąpieniem do współpracy mieli Czesi. Ponadto z przedstawionych danych wynika, że Austria znacząco różni się od pozostałych partnerów pod względem poziomu rozwoju gospodarczego. Uzależnienie od energii z Rosji także nie jest tak wysokie jak w przypadku innych państw. Co więcej Austria wydaje się być w znacznie bliższej współpracy z Niemcami aniżeli pozostałe państwa. Zauważalne jest to w „cichym” poparciu projektu Nord Stream 2 pomiędzy Rosją a Niemcami. Efektem tego może być inny stosunek do podejmowanych inicjatyw. Przesłanką ku tym rozważaniom byli przedstawiciele tych dwóch państw (Czech i Austrii) podczas forum Trójmorza w Polsce. Pod względem rangi stanowiska reprezentantów były znacznie niższe od pozostałych wysłanników.

Również ważną kwestią pozostaje zgodna współpraca nie tylko w obrębie porozumienia. Należy mieć na uwadze, że wiele decyzji i kierunków rozwoju musi być popartych przez organy Unii Europejskiej. Realizacja założeń projektów w ramach współpracy Trójmorza może być utrudniona w wypadku przeciwnych stanowisk innych krajów Wspólnoty. Wraz z nowo przyjętymi w 2014 roku procedurami głosowania, jeżeli Rada orzeka na podstawie wniosku Komisji lub Wysokiego Przedstawiciela Unii do Spraw Zagranicznych i Polityki Bezpieczeństwa, większość kwalifikowana jest osiągnięta, gdy spełnione są dwa warunki: wniosek popiera 55% państw członkowskich (w praktyce jest to 16 państw) i populacja krajów przekracza 65% ludności UE. W obu przypadkach sama jednomyślność krajów Trójmorza jest niewystarczające do zablokowania ewentualnych decyzji godzących w interesy porozumienia. Może mieć to przypadku na przykład mniejszych kwot przyznawanego dofinansowania na rozwój infrastruktury drogowej lub kolejowej.

Jak wcześniej wspomniano kręgosłupem współpracy Trójmorza jest bezpieczeństwo energetyczne. Wysokie koszty nowej sieci gazowej uzależniają federację od środków unijnych, które od lat stanowią ważną część finansowania tego typu projektów. Poleganie na Wspólnocie Europejskiej siłą rzeczy wyklucza z oficjalnych rozmów Ukrainę która nie jest członkiem UE.

Przed sprzymierzeńcami z międzymorza stoi kolejne bardzo istotne wyzwanie. Korytarz Północ – Południe jest zagrożeniem nie tylko dla interesów Rosji jako eksportera, lecz również dla Niemiec, jako bardzo ważnego importera gazu rosyjskiego. Niemcy są dla konsorcjów gazowych z Rosji zupełnie innym partnerem w negocjacjach niż kraje Europy Środkowowschodniej. Dał temu wyraz oddany do użytku w 2011 Gazociąg Północny (Nord Stream). Obecnie trwa prawdziwy wyścig o panowanie nad rynkiem gazu w Środkowowschodniej Europie. Zwiększające się zapotrzebowanie i duże zasoby surowcowe w Rosji skłaniają władze na Kremlu do rozbudowy nitki Gazociągu Północnego. Nord Stream II mógłby być gwoździem do trumny dla planów Trójmorza umacniając pozycję Niemiec jako głównego dystrybutora gazowego w Europie. Trójmorze jest w niekorzystnej sytuacji, gdyż licząc na środki unijne stara się wypracować plan sprzeczny z interesami największego państwa unijnego jakim są Niemcy. Również pod względem technicznym Polska i jej sojusznicy są w trudnym położeniu. Nord Stream II jest w rzeczywistości rozbudowaniem istniejącej już nitki z 2011 roku. Przyspiesza to prace choćby pod względem badań dna Bałtyku. Gazociągi Korytarza Północ – Południe projektowane są od podstaw. Co więcej ewentualna wcześniejsza rozbudowa Gazociągu Północnego według eksperta z portalu BiznesAlert może przyczynić się do utrudnień w dostawach gazu poprzez metanowce. Nitka Nord Stream II będzie wyższa niż poprzedni gazociąg. Uniemożliwi to wpłynięcie największych metanowców do portu w Świnoujściu ze względu na ich głębsze zanurzenie niż głębokość na której położony zostanie Nord Stram II. To kolejny powód dla którego szczególnie władzom w Warszawie powinno się spieszyć z przejęciem rynku gazu w Środkowej i Wschodniej Europie.

Piotr Hadzicki



Bądź na bieżąco

Najczęściej Czytane