Rozwój ponad połowy krajów w świecie uzależniony jest od eksportu surowców i produktów nieprzetworzonych. Surowców prawie w ogóle nie eksportują Chiny i Japonia, dwa najsilniejsze gospodarczo kraje Azji. W Europie najmniej zależą od nich Czechy. Surowce coraz mniej znaczą także w polskim eksporcie.

Konferencja Narodów Zjednoczonych ds. Handlu i Rozwoju, lepiej znana pod skrótem UNCTAD raz na dwa lata przygląda się jak dalece gospodarki krajów w świecie, w tym zwłaszcza krajów rozwijających się, uzależnione są od eksportu surowców i produktów o nieznacznym jedynie poziomie przetworzenia. Produktami takimi są przede wszystkim paliwa kopalne (ropa, gaz, węgiel), rudy metali i ich koncentraty oraz płody rolne – m.in. zboża, warzywa i owoce. Eksperci UNCTAD uznają, że gospodarki krajów, w przypadku których udział takich właśnie produktów, a często jednego tylko produktu, w łącznym eksporcie przekracza poziom 60 proc. stają się zależne ekonomicznie od innych krajów. Są oczywiście wyjątki od tej reguły – warunki dyktują np. eksporterzy ropy naftowej, a nie jej importerzy – ale surowcowa monokultura jest raczej obciążeniem niż atutem w rozwoju gospodarczym.

Z najnowszego, opublikowanego w połowie maja 2019 r. raportu UNCTAD o zależności gospodarek w świecie od surowców (State of Commodity Dependence 2019) wynika, że w latach 2013 – 2017 aż w 102 z nich na 189 objętych badaniem, udział surowców w eksporcie przekraczał poziom 60 proc. W najtrudniejszej pod tym względem sytuacji są kraje południa Afryki, gdzie skala uzależnienia przekracza poziom 90 proc. Rekordy bije pod tym względem Angola, której jedynym produktem eksportowym jest ropa naftowa. Niemal identyczna jest sytuacja dwóch innych eksporterów ropy – Iraku i Czadu.

Węglowodory – ropa naftowa i gaz ziemny – to podstawowy produkt eksportowy wielu innych krajów rozwijających się. W pierwszej dziesiątce najbardziej zależnych od eksportu surowców gospodarek aż siedem zawdzięcza swoją pozycję ropie. Warto przy tym zauważyć, że znaczenie węglowodorów jest bardzo duże także w bardziej rozwiniętych krajach świata. Zarówno w przypadku Rosji, jak i Norwegii ropa i gaz to podstawowe towary na sprzedaż, ich udział w eksporcie sięga w obu krajach 77 proc.

eksport

Znaczącą „specjalnością” krajów najsilniej uzależnionych od sprzedaży surowców jest także wydobycie rud metali, ważne zwłaszcza dla Mauretanii i Mongolii. Przykład obecnej w tym gronie Gwinei-Bissau, świadczy jednak, że powodem eksportowego uzależnienia mogą być także orzeszki ziemne i orzechy nerkowca. Płody rolne, w przeciwieństwie do potrafiących uzależnić orzeszków ziemnych, rzadko dają jednak eksporterom okazję do osiągnięcia przewagi handlowej nad importerami. Przykłady Kiribati, Malediwów, czy Mikronezji świadczą jednak, że wyspecjalizować można się także w eksporcie ryb.

Na przeciwnym biegunie są ubogie w surowce kraje azjatyckie – Korea, Japonia i Chiny. Własnych surowców i nieprzetworzonych produktów niemal w ogóle nie eksportują, nie tylko dlatego, że zbyt wiele ich nie posiadają. Większość z wydobywanych surowców zagospodarowywana jest na miejscu. Co więcej – kraje te, zwłaszcza Chiny, są wielkimi światowymi importerami surowców, uzależniając jednocześnie od ich eksportu nie tylko ubogie kraje afrykańskie, latynoamerykańskie i azjatyckie, ale także np. Australię.

Model rozwoju gospodarczego opartego przede wszystkim na przetworzeniu, a nie na samym tylko wydobyciu surowców dominuje także i to od setek lat w Europie, zwłaszcza w centralnej jej części. Najbardziej jest to widoczne w przypadku Czech i Niemiec. W strukturze handlu naszych południowych i zachodnich sąsiadów udział surowców wynosi jedynie 11 proc. wartości eksportu. Nieznacznie tylko większy jest on w przypadku Słowacji (12 proc.), a także Węgier i Irlandii (w obu przypadkach 13 proc.). Zdecydowanie wyższy jest udział surowców w eksporcie z Francji (19 proc.) i Danii (29 proc.), które specjalizują się m.in. w produkcji rolnej.

Polska na tle innych krajów europejskich wypada coraz bardziej jako kraj uprzemysłowiony i jednocześnie mniej uzależniony od eksportu surowców. Mniej zatem narażony na skoki koniunktury na rynkach światowych i kaprysy importerów. Z danych opublikowanych przez UNCTAD wynika, że w 2017 r. łączny eksport towarów z Polski miał wartość 221,0 mld dolarów. Wyeksportowane surowce miały w tym wartość 44,4 mld dol. Udział surowców w eksporcie systematycznie maleje. W ciągu ostatnich dwóch dekad z okładem, od 1995 r., eksport Polski powiększył się 10-krotnie, a udział w nim surowców zmalał z 29 do 20 proc.

>>> UNCTAD o gospodarkach uzależnionych od surowców

Otwarta licencja

 



Bądź na bieżąco

Najczęściej Czytane