Kilkanaście dni temu obchodziliśmy w Polsce trzydziestą rocznicę pierwszych częściowo wolnych wyborów, które były kamieniem milowym nie tylko w historii Polski, ale także Europy i świata. Rozpoczęły nowy rozdział, który uruchomił w Polsce proces transformacji gospodarczej.

Gros osób przemiany społeczno-polityczno-gospodarcze, które miały miejsce w Polsce uważa za mniej lub bardziej udane, jednak nie da się ukryć, że patrząc przez pryzmat tych trzydziestu lat Polska zaliczyła olbrzymi skok rozwojowy, który pozwolił nam wskoczyć na zupełnie inny poziom życia. Tak przynajmniej wygląda to z zewnątrz.

Dla wielu z nas transformacja gospodarcza jest tylko częścią nienamacalnej historii. Wielu osób czytających ten tekst nie było jeszcze na świecie, gdy w Polsce kończył się socjalizm. Niektórzy z nas pamiętają Polskę tylko w Unii Europejskiej, a otwarte granice to dla nas norma. Polska, którą znamy dzisiaj nie była jednak taka zawsze, co wielu młodym ludziom wydaje się umykać.

Często narzekamy na nasz kraj poddając go krytyce i porównując do innych krajów Zachodu, zapominając jaką drogę udało nam się dotychczas przejść i jak szybko goniliśmy najbogatsze kraje świata. Co jednak jeśli w naszym narzekaniu jest trochę racji? 

Być może bardziej zagłębiając się w efekty naszej transformacji uda dostrzec się rzeczy, które przez starsze pokolenia pamiętające biedę PRL nie są dostrzegalne?

Tego zadania podjął się dr Jakub Sawulski w książce pt. "Pokolenie '89", w której postanowił przeanalizować jak transformacja ustrojowa wpłynęła na sytuacją materialną ludzi młodych. Mówiąc o młodych autor ma na myśli przytoczone wyżej, tytułowe pokolenie, które nie pamięta już czasów poprzedniego ustroju, jednak jest już na tyle dojrzałe, że w mniejszym lub większym stopniu musiało poradzić sobie z problemami przed którymi stają młodzi dorośli w dzisiejszej Polsce.

Autor analizuje transformację nie z perspektywy całego społeczeństwa, jak na ogół ma się w zwyczaju to robić, lecz z perspektywy konkretnej grupy ludzi – młodych ludzi.

Sawulski zagłębia się w kilka bardzo ważnych aspektów naszego życia. Poddaje krytyce m.in. polski rynek mieszkaniowy, analizuje rynek pracy, a także system edukacji. Zwraca również uwagę na polski system emerytalny i miłość polityków do majstrowania przy nim.

Całkowicie pomija pokolenie osób starszych tak samo jak nasze pokolenie jest ciągle pomijane w publikacjach na temat przemian ustrojowych w naszym kraju. W przeciwieństwie do Wałęsy i Balcerowicza, którzy wskazują w swojej najnowszej książce na swój olbrzymi udział w transformacji ustrojowej, Sawulski wskazuje również na błędy, które popełniono, a o których na ogół się nie mówi.

Identyfikuje się z pokoleniem ludzi młodych, gdyż sam za takiego się uważa i przedstawia się jako niesłyszalny dotychczas głos Pokolenia '89.

Autor próbuje wyjaśnić m.in. dlaczego założenie w Polsce rodziny wcale nie jest takie łatwe. Powołuje się przy tym na żałosną politykę mieszkaniową naszego państwa, ale także zauważa istotne problemy w odpowiednim wsparciu rodzin. Krytykuje również rynek pracy, którego jakość w Polsce pozostawia wiele do życzenia. Zauważa również, że wiele z tych bolączek mogłoby nie mieć miejsca gdyby lepiej prowadzono w Polsce politykę i skupiano się bardziej na rzeczach istotnych, a nie na takich, które są opłacalne politycznie.

Sawulski przedstawia odpowiednie rozwiązania problemów, ale także buduje świadomość społeczną, gdyż olbrzymia liczba osób nie zdaje sobie sprawy z problemów z jakimi muszą sobie radzić ludzie młodzi, którzy bądź co bądź w stosunku do starszych pokoleń nie zyskali na transformacji tak wiele.

Książka bez wątpienia jest głosem młodego pokolenia, którego narratorem jest dr Sawulski. Osobiście uważam jednak, że książka ma nieco inne zadanie niż początkowo się zakłada. Może się wydawać, że jej głównym celem jest przedstawienie sytuacji i rozważania nad tym jakie można by zaprowadzić w naszym kraju zmiany. Uważam jednak, że jest to drugorzędny cel.

W pierwszej kolejności Jakub chce pobudzić pokolenie młodych do działania, sprawić byśmy bardziej zaangażowali się w życie społeczne i polityczne. Próbuje wzniecić swego rodzaju bezkrwawy bunt wśród ludzi młodych, którzy przez swoją bierność nie są zauważani w publicznym życiu, a przecież jest to grupa kilku milionów ludzi. Ta bierność jest też przyczyną sytuacji, w której się znaleźliśmy. Dopiero wywołanie buntu ma pozwolić dojść nam do głosu i zmieniać kraj w taki sposób by żyło nam się w nim lepiej niż dotychczas.

„Pokolenie ‘89” jest bez wątpienia powiewem świeżości. Trudno jednak by było inaczej, skoro dotychczas głos młodych był praktycznie niesłyszany w żaden sposób. Teraz jednak jest na to szansa dzięki tej książce. Jest ona napisana w bardzo przystępny i zrozumiały sposób nawet dla ekonomicznego laika i co ważne nie jest to książka tylko dla ludzi młodych, jak można by pierwotnie wnioskować.

Lekkość tekstu, a jednocześnie jakościowa treść, która nie jest przeintelektualizowana sprawiają, że książka ta jest książką dla mas. Dlatego gdy tylko uda jej się trafić pod strzechy, może być początkiem długotrwałego procesu zmian, które nastąpią w polskiej gospodarce.

Filip Lamański

Podobają Ci się nasze treści? Możesz udzielić nam wsparcia przelewając na nr konta 49 1020 4027 0000 1302 1542 2304 dowolną kwotę. Jako odbiorcę wpisując "Obserwator Gospodarczy". Dalszy rozwój portalu wymaga dalszych nakładów finansowych. Dlatego też liczy się dla nas każdy grosz. W tytule przelewu wpisz tematykę, którą chciałbyś/chciałabyś zobaczyć na naszym portalu, a my postaramy się zrealizować Twoją propozycję.



Bądź na bieżąco

Najczęściej Czytane