Wczoraj w Lublinie miała miejsce konwencja programowa Prawa i Sprawiedliwości, na której rządzący przedstawili nowy program wyborczy. Jednocześnie wczoraj mocno się oberwało ode mnie programowi KO, który nazwałem populistycznym. Wtedy nie wiedziałem jeszcze co zaprezentuje PiS.

Prawo i Sprawiedliwość przebiło KO pod każdym względem, zwłaszcza pod względem rozdawnictwa. Taki poziom wydawania publicznych pieniędzy był jeszcze kilka lat temu dla mnie czymś nie do pomyślenia. Dziś to standard.

Kilka dni temu wszedłem na Twitterze w dyskusję z głównym ekonomistą PKO BP Piotrem Bujakiem, który zastanawiał się jak można jednocześnie krytykować rząd za dodatkowe świadczenia dla emerytów i narzekać na malejącą relację emerytur do płac.

Postanowiłem wówczas odpowiedzieć Panu Piotrowi, że spadek relacji emerytur do płac jest skutkiem wycofania się z podwyżki wieku emerytalnego. W związku z tym PiS dając dodatkowe świadczenia dla emerytów tryumfalnie rozwiązuje problemy, które sam stworzył.

Okazuje się, że Prawo i Sprawiedliwość pomimo wielu specjalistów w swoim sztabie nie wie ile rok ma miesięcy. Tym samym zaproponowali emerytom pozostawienie trzynastej emerytury i dodatkową czternastą emeryturę. Czekamy na 10 kolejnych, tak by każdy emeryt otrzymywał dwie emerytury miesięcznie.

Ponadto Jarosław Kaczyński na konwencji programowej zapowiedział, że od 2021 roku minimalna pensja ma wynosić 3000 zł brutto, a od 2024 roku 4000 zł brutto. Przyjrzyjmy się temu.

  1. Podwyżka płacy minimalnej jest opłacalna dla rządu, ponieważ rosną wpływy z tytułu składek i podatków dzięki czemu łatwiej sfinansować obietnice socjalne. Stara zagrywka Panie Morawiecki.
  2. Tak szybki wzrost pensji, zwłaszcza do poziomu 3000 zł brutto może okazać się bardzo szkodliwy. O ile duże firmy i korporacje dadzą sobie z tym radę, o tyle małe firmy zatrudniające po 5,10, czy też 20 osób napotkają niemałe problemy z płynnością. To nie są przedsiębiorstwa, które mogą szybko się zautomatyzować i zwiększyć efektywność pracy. To z kolei sprawia, że albo te firmy odbiją sobie rosnące koszty w cenach swoich produktów, a to oznacza inflację i kolejny podatek dla rządu. Albo zacznie się rozrastać szara strefa i zatrudnienie na czarno. Ewentualnie nastąpi jedno i drugie.

Jestem mocno sceptyczny wobec tak szybkich podwyżek płacy minimalnej.

Jarosław Kaczyński wspomniał na konwencji, że chce stworzyć polską wersję kraju dobrobytu. Bardzo dobrze, że zaznaczył, iż ma to być polska wersja. To bardzo istotne, ponieważ gdyby Prezes Kaczyński miał jakiekolwiek pojęcie o ekonomii, to wiedziałby, że kraj dobrobytu buduje się latami i nie w oparciu o pomoc socjalną, a w oparciu o inwestycje, innowacje oraz dobrze wykształcone społeczeństwo.

W żadnej z wymienionych kategorii Polska nie jest prymusem, więc trudno mówić o jakimkolwiek kraju dobrobytu. W związku z tym zgodzę się, że jeśli tak mamy budować państwo dobrobytu, to niewątpliwie będzie to polska wersja.

PiS po raz kolejny potraktował po macoszemu kwestie naprawdę ważne jak choćby naprawa ochrony zdrowia, która jest w coraz gorszym stanie. Zamykane są kolejne oddziały, a kolejki do lekarzy ulegają wydłużeniu. Zamiast zająć się naprawianiem systemu kolejny raz uprawia propagandę bazującą na nieświadomym społeczeństwie, która trafia na bardzo podatny grunt. W długiej perspektywie opieranie rozwoju gospodarczego o konsumpcję, a nie o silne podstawy systemowe będzie bardzo bolesne dla naszego kraju. Jeśli rządzący faktycznie chcą budować państwo dobrobytu, to pieniądze powinny być transferowane na inne cele i dopiero po ich osiągnięciu można realizować politykę socjalną na taką skalę.

Niestety kolejny raz wspierani są emeryci. Festiwal populizmów, który tworzy się wokół najstarszej grupy odbiorców jest po prostu niepokojący, ponieważ ciągle mamy stosunkowo młode społeczeństwo. De facto jedno z najmłodszych w UE, a już w tej chwili emeryci dostają całe spektrum obietnic. Wyobraźcie sobie co się stanie, za dekadę lub dwie, kiedy Polacy będą jednym z najstarszych społeczeństw na świecie. Czeka nas gerontokracja. I to nie są przesadzone wnioski. Odpowiedzmy sobie na pytanie, czy faktycznie chcemy takiego kraju?

W długiej perspektywie to będzie bardzo szkodliwa polityka. Wczoraj krytykowałem program KO za socjal i umizgi do emerytów. Dziś mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że przy PiS wypadli oni bardzo blado. Co ciekawe, porównując program PiS do programu Lewicy muszę przyznać, że PiS stał się gospodarczo najbardziej lewicową partią na polskiej scenie politycznej. I to nie byłoby nic strasznego gdyby nie fakt, że pieniądze płyną nie do tych grup społecznych i nie na te cele, na które powinny.

Filip Lamański

Gdyby każda osoba wchodząca na portal przelewała nam miesięcznie 30 gr, to bylibyśmy w stanie publikować każdego miesiąca kilkadziesiąt jakościowych analiz, które poprawiłyby jakość debaty publicznej w naszym kraju.

Możesz się do tego przyczynić udzielając nam wsparcia i przelewając na nr konta 49 1020 4027 0000 1302 1542 2304 dowolną kwotę



Bądź na bieżąco

Najczęściej Czytane