Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Powietrznych znane lepiej jako IATA opublikowała dane dotyczące przepustowości najważniejszych portów lotniczych w Europie. W zestawieniu znalazło się również warszawskie lotnisko Chopina.

Z danych IATA za 2018 rok wynika, że najgorsza sytuacja jest na amsterdamskim lotnisku Schiphol, które teoretycznie wykorzystało w pełni swoją przepustowość i przy obecnej infrastrukturze nie ma możliwości zwiększenia swoich zdolności do obsługi podróżnych. Amsterdamskie lotnisko jest jednym z największych na świecie. Jest również jednym z najważniejszych węzłów przesiadkowych dla ruchu pasażerskiego oraz hubu cargo dla ruchu towarowego. W 2018 roku przez Schiphol przewinęło się ponad 71 mln podróżnych.

capacity airport

Na drugim miejscu wśród najbardziej „zapchanych” lotnisk w Europie jest londyńskie Heathrow, które jest największym lotniskiem na Starym Kontynencie. W 2018 roku obsłużyło ponad 80 mln pasażerów, a jego zdolność do obsługi dodatkowych podróżnych jest de facto bliska zeru. Z tego też powodu podjęto decyzję o budowie trzeciego pasa, który pozwoli zwiększyć przepustowość do 110 mln.

Na trzecim miejscu najbardziej zatłoczonych lotnisk w Europie jest warszawskie lotnisko Chopina. W przypadku stołecznego portu zdolność do obsługi podróżnych jest nieco większa, bo w 2018 roku wykorzystanie przepustowości wynosiło niespełna 80 proc., to jednak należy mieć na uwadze szybki wzrost liczby podróżnych latających z Warszawy. Ten rok lotnisko zamknie około 8 proc. wzrostem, co w ostatecznym rozrachunku da około 19 mln obsłużonych pasażerów. To z kolei podniesie wskaźnik wykorzystania możliwości obsługi podróżnych do poziomu około 85 proc., gdyż jak się obecnie szacuje Lotnisko Chopina jest w stanie obsługiwać około 22 mln pasażerów rocznie.

Dotychczasowe prace, które miały zwiększyć przepustowość o około 3 mln zostały wstrzymane i nie wiadomo czy będą wznowione. To z kolei oznacza, że warszawskie lotnisko może wyczerpać swoje możliwości do obsługi pasażerów za 2-3 lata, a to nie jest najlepsze informacja zarówno dla LOT-u jaki i dla samego projektu CPK, który ma przejąć ruch z Lotniska Chopina, który powinien być jak największy. LOT z kolei może mieć ograniczone możliwości rozwojowe.

Obecna sytuacja w warszawskim porcie jest nieco patowa. Z jednej strony potrzebne są inwestycje, które sprawią, że do momentu otwarcia CPK port będzie funkcjonował w miarę sprawnie. Z drugiej jednak strony wszelkie większe inwestycje nie mają specjalnie ekonomicznego uzasadnienia ze względu na fakt, iż po otwarciu nowego lotniska popularne Okęcie zostanie zamknięte.

Największe możliwości w Helsinkach

Z hubów, które mają największe możliwości do zwiększania ruchu pasażerskiego, na pierwszym miejscu jest lotnisko Vantaa w Helskinach. Obecnie wykorzystuje ono około 30 proc. swoich możliwości. Równie duże zapasy do zwiększania ruchu ma rzymskie Fiumicino oraz sztokholmskie lotnisko Arlanda. W 2018 roku wykorzystywały one nieco ponad 40 proc. swoich możliwości.

Sam szef IATA Alexandre de Juniac zauważył, że rozwój europejskich portów lotniczych nie nadąża za wzrostem liczby pasażerów, co prowadzi do coraz większych problemów z przepustowością. Wspomniał również, że Europa zbliża się do kryzysu infrastrukturalnego, który z każdym rokiem staje się coraz bardziej realny, a jedynym sposobem na jego rozwiązanie jest inwestowanie w rozwój lotnisk.

Gdyby każda osoba wchodząca na portal przelewała nam miesięcznie 30 gr, to bylibyśmy w stanie publikować każdego miesiąca kilkadziesiąt jakościowych analiz, które poprawiłyby jakość debaty publicznej w naszym kraju.

Możesz się do tego przyczynić udzielając nam wsparcia i przelewając na nr konta 49 1020 4027 0000 1302 1542 2304 dowolną kwotę.


Bądź na bieżąco

Najczęściej Czytane