Finanse

Najwyższa emerytura w Polsce. ZUS podaje emerytalnych rekordzistów

ZUS opublikował roczny raport na temat emerytur, z którego wynika, że najwyższa emerytura w Polsce wynosiła ponad 20 tys. złotych miesięcznie.

W województwie kujawsko-pomorskim jedna z emerytek otrzymywała aż 21,5 tys. złotych emerytury i była to najwyższa emerytura w Polsce. Warto jednak dodać, że pracowała do 81. roku życia, a jej staż pracy wyniósł 61 lat. W związku z waloryzacją emerytur od 1 marca o 2,86 proc., jej miesięczna emerytura wzrośnie aż o 615 zł. Oznacza to, że w ciągu roku dostanie od ZUS ponad 7 tys. złotych więcej.

Z danych ZUS wynika, że niewiele niższą emeryturę pobiera mężczyzna z województwa lubelskiego, który otrzymuje około 21 tys. złotych miesięcznie. Na emeryturę przeszedł również bardzo późno, bo w wieku 80 lat. Jego tegoroczna podwyżka wyniesie 600 zł miesięcznie, co daje ponad 7 tys. złotych dodatkowego przychodu w ciągu całego roku.

Na wysokie  świadczenie może liczyć również nauczyciel akademicki z Dolnego Śląska oraz nauczycielka z województwa świętokrzyskiego. Oboje otrzymują 16 tys. miesięcznej emerytury, a ich waloryzacja w tym roku wyniesie ponad 450 zł. ZUS podaje również, że na emeryturę powyżej 5 tys. złotych może liczyć 130 tys. świadczeniobiorców, co stanowi około 2 proc. wszystkich emerytów.

Najwyższa emerytura w Polsce. Z czego wynikają takie świadczenia?

Z czego to wynika? Warto zauważyć, że obecnie wypłacane wysokie emerytury są naliczane według starego systemu. Oznacza to, że wysokość świadczeń jest ustalana w dużej mierze przez staż pracy. Niemniej jednak nowe zasady, które obowiązują od 1999 roku, premiują staż pracy, aczkolwiek największe znaczenie ma wielkość zebranego kapitału.

Najprościej mówiąc, nasze emerytury będą wyliczane na prostych zasadach. Wielkość zgromadzonego kapitału podzielona przez pozostały czas trwania naszego życia wyrażony w miesiącach. Dlatego tak ważny jest długi staż naszej pracy, gdyż wydłużenie naszego wieku produkcyjnego o rok może przynieść wyraźne zmiany w wysokości naszej emerytury. Jest to skutkiem dwustronnej korzyści. Zwiększa się wielkość zgromadzonego kapitału w naszym liczniku, a w mianowniku zmniejsza ilość miesięcy, które pozostały nam do przeżycia.

Pokazując na przykładzie. Zaczynamy pracę w wieku 20 lat i pracujemy do 60 roku życia odkładając miesięcznie 500 zł na emeryturę. Przyjmujemy, że pracujemy bez przerwy przez 40 lat. Oznacza to, że uzbieramy 40 lat x 12 miesięcy x 500 zł = 240 tys. zł. Według danych 60 – latek ma do przeżycia 262 miesiące życia. Dzieląc 240 tys. przez 262 miesiące wynika, że miesięcznie otrzymamy… 916 złotych.

Inaczej ma się sytuacja, gdy pracujemy do 65 roku życia. Wówczas wielkość naszego kapitału wygląda następująco: 45 x 12 miesięcy x 500 zł = 270 tys. zł. Jednocześnie zmniejsza się liczba miesięcy do przeżycia na emeryturze, która wynosi dla 65 – latka 212 miesięcy. Dzieląc 270 tys. przez 212 miesięcy okazuje się, że nasza emerytura rośnie już do 1270 zł. Pracujemy zaledwie 5 lat dłużej, a emerytura jest wyższa aż o 40 proc.

Dlatego tak istotny jest staż pracy, zwłaszcza po 60 roku życia, gdyż wyraźnie wpływa to na wysokość otrzymywanych przez nas świadczeń. Ponadto powyższy przykład pokazuje, że kobiety poprzez krótszy, wymagany staż pracy wcale nie  są w systemie emerytalnym faworyzowane, wręcz przeciwnie.

Polecane artykuły

Back to top button