Komentarze I Analizy

Jaki wpływ ma państwo na innowacyjność przedsiębiorstw?

Na tytułowe pytanie starali się odpowiedzieć Mariusz Florczak i Rafał Pogorzelski, którzy najlepiej sobie z tym poradzili w ramach konkursu organizowanego z okazji 5000 polubień Obserwatora Gospodarczego na Facebooku.

Odpowiedź na tak szerokie pytanie nie może być jednoznaczna, gdyż zapewne zawsze znajdzie się grupa oponentów. Ja jestem za twierdzącą odpowiedzią na oba pytania. Państwo pozytywnie powinno wpływać na innowacyjność przedsiębiorstw tworząc korzystne warunki finansowe i legislacyjne do tworzenia innowacji.

Słyszeliście o Apple, Facebooku, Google, IBM, Microsofcie, Volkswagenie, Sony, Samsungu Toyocie, Fiacie, General Electric, Huawei? Firmy te jak wielu liderów innowacji łączy jedno. Ich sukces powstał albo bezpośrednio dzięki państwu albo pośrednio dzięki innowacjom wypracowanym w sektorze publicznym.

To sektor publiczny jest zasadniczym kreatorem powiedziałbym innowacji typu „core” – kluczowych, których kreatywne połączenie jest podstawą sukcesu firm prywatnych. Właśnie badania podstawowe, często kapitałochłonne i długotrwałe wymagają zaangażowania państwa. Innowacje amerykańskie, łącznie z tym, że możemy pisać te posty w Internecie powstały dzięki zamówieniom państwa albo w jednostkach publicznych albo dzięki zlecaniu usług wyspecjalizowanym firmom.

Najlepiej tę tranzycję doświadczeń pokazują ostatnie tygodnie. SpaceX – firma prywatnego wizjonera doprowadziła do wystrzelenia i dokowania pierwszego wyprodukowanego – własnego statku kosmicznego, wystrzelonego z komercjalizowanej publicznej infrastruktury startowej i dokowanej do publicznej, międzynarodowej stacji kosmicznej. Nawet technologie zastosowane w SpaceX są w znaczącej części zapożyczone z sektora publicznego, a specjaliści – wprost przejęci.

W krajach najlepiej rozwiniętych zrozumiałym jest inwestowanie w publiczne instytucje i wartości intelektualne gdyż to się po prostu opłaca i pomaga sektorowi prywatnemu. Posługując się metaforą pączka – o ile sektor publiczny tworzy ciasto, o tyle sektor prywatny decyduje o smaku wypełnienia i rodzaju polewy po to właśnie by wspólnie – jako społeczeństwo cieszyć się efektu. Efektu choćby 14 publicznych technologii zawartych w telefonach Apple.

Czy państwo pomaga w byciu innowacyjnym?

Prowadząc sensowną politykę wsparcia legislacyjnego i finansowego tylko sektor publiczny jest w stanie podjąć adekwatne ryzyko długotrwałych i kosztochłonnych wdrożeń inwestycji w technologie innowacyjne – Zachód to zrozumiał, Wschód coraz mocniej rozumie i zaczyna nas wyprzedzać/doganiać czyniąc z tego tandemu – publiczna myśl – prywatne wdrożenie – kierunek rewolucji technologicznej, która trwa nad Pacyfikiem. Rewolucji, która zmieni nasz świat. Tak. Państwo musi pomagać innowacjom.

Mariusz Florczak

***************************************************************************************************************************

Kwestia Polski

Państwo Polskie ma wpływ na innowacje przedsiębiorstw, jest ono natomiast zbyt mały w porównaniu do innych państw UE. Zgodnie z European Innovation Summary 2018 (ranking mierzący i porównujący poziom innowacyjności w państwach członkowskich Unii Europejskiej) Polska w 2017 uzyskała wynik 0,27044, co plasuje nas na 25. miejscu w Unii (za nami są tylko: Chorwacja, Bułgaria i Rumunia). Nasza strata do średniej Europejskiej wyniosła 0,23394, czyli blisko drugie tyle co wynosi nasz obecny scoring. Jest to niestety zatrważający wynik. Co prawda, nasz wskaźnik z roku na rok rośnie, jednak jego wzrost jest na tyle niski, że nie powinien nas satysfakcjonować. Teoretycznie posiadamy takie jednostki wspierające innowacyjność jak Narodowe Centrum Nauki, Narodowe Centrum Badań i Rozwoju, Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości czy Bank Gospodarstwa Krajowego, udzielamy także (jako państwo) dofinansowań (w formie pożyczek) z Funduszy Europejskich, jednakże (zgodnie z danymi Eurostatu z 2017 roku) wydajemy na innowacje 1,03% PKB (4,83 mld euro) przy średniej Europejskiej na poziomie 2,07% (łączne nakłady 318,11 mld euro).

Poza zwiększeniem nakładów na B+R, należy w Polsce także położyć nacisk na rolę administracji w procesie wdrażania innowacji w przedsiębiorstwach. Powinna być ona nie tylko odpowiedzialna za wyznaczanie kierunków rozwoju innowacji, tworzenie sprzyjającego otoczenia regulacyjnego, stymulowanie wybranych dziedzin za pomocą instrumentów finansowych, czy promocję rozwoju innowacji. Powinny także wspierać nawiązywanie nowych kontaktów biznesowych, przepływ informacji o ewolucji rynków zagranicznych, organizować wydarzenia promujące firmy zaangażowane w działalność innowacyjną i zarządzać bazami danych na temat innowacyjnych rozwiązań.

Ponadto państwo powinno też wspierać badania sektora naukowego. To właśnie on odkrywa nowości, które następnie wdrażane są do praktyki biznesowej przez przedsiębiorstwa, gdyż są one relatywnie korzystne dla danej firmy. Przy czym w mojej opinii, nakłady na sektor nauki powinny być mniejsze w stosunku do nakładów na wdrażanie innowacji w przedsiębiorstwach do czasu, aż poziom innowacyjności polskiej gospodarki wyrówna się ze średnim poziomem krajów z którymi konkurujemy na arenie międzynarodowej. Nauka nie tworzy innowacji tylko nowości. Innowacją jest nowość, która ma ekonomiczne uzasadnienie, aby firma mogła ją wdrożyć. Ponieważ zależy nam na tym, aby być państwem innowacyjnym, to korzystajmy póki co z przykładów innowacyjności zza granicy, potem dopiero te rozwiązania starajmy się sami unowocześniać.

Czy państwo pomaga w byciu innowacyjnym?

Ciężko jest odpowiedzieć na to pytanie nie biorąc na warsztat jedynie subiektywnych opinii przedsiębiorców. Ważne jest to, że państwo w ogóle umożliwia firmom wdrażanie innowacji i w jakikolwiek sposób je wspiera. Wiadomym jest, że w krajach o wyższych wskaźnikach innowacyjności wysokość nakładów finansów publicznych oraz procedury administracyjne są dla przedsiębiorców sprzyjające. Jednak zamiast roztrząsać, że u nas jest lepiej czy gorzej niż w kraju X, powinniśmy skupić się na tym co i jak zrobić, aby przedsiębiorcom w Polsce wdrażało się innowacje łatwiej. Powiększenie sektora innowacyjności jest ważne i z punktu widzenia rozwoju gospodarczego bardzo istotne, jednakże aby tego dokonać należałoby edukować społeczeństwo na temat tego dlaczego innowacje są kluczowe i dlaczego warto rezygnować z programów przynoszących w perspektywie długoterminowej mniejsze korzyści niż inwestowanie w innowacje (lub je ograniczać). Edukacja, edukacja i jeszcze raz edukacja – na nią trzeba stawiać nacisk, bo w dłuższej perspektywie to właśnie wiedza ludzi na temat istoty innowacji w ich życiu spowoduje, że będą oni skłonni wspierać innowacyjność choćby poprzez inwestowanie w firmy, które te innowacje wdrażają.

Rafał Pogorzelski

Polecane artykuły

Back to top button