Gospodarka

Dlaczego skończył się cud gospodarczy Japonii?

W poprzednim artykule omówiłem to, jak przebiegał cud gospodarczy Japonii i jaka była rola rządu w odbudowie gospodarczej kraju. Wiele osób czytających mogło sobie zadać pytanie „no dobra, to skoro ten system był taki dobry, to dlaczego od niego odeszli?” i tutaj chciałbym w sposób wyczerpujący odpowiedzieć na to pytanie.

Przenieśmy się do lat 70-tych. Gospodarka japońska mimo tego, że populacja Japonii stanowiła jedynie 1/3 populacji USA, była wtedy drugą gospodarką świata względem nominalnego PKB i wg niektórych danych dorównywała Stanom Zjednoczonym pod względem standardu życia.  

Japonia21

W Japonii, w 1974 roku doszło do pierwszej od końca wojny recesji. Do całkowitego załamania systemu dojdzie jednak 17 lat później, gdy w 1991 pęknie bańka na rynku nieruchomości.  W roku 1972 Bank Japonii niespodziewanie zwiększa ilość kredytów w gospodarce jednocześnie luzując prawo dotyczące ich lokowania. W poprzednich latach zgodnie z programem, Bank Japonii mówił wprost, że taka a nie inna pula kredytów ma zostać udzielona poszczególnym sektorom gospodarki. Teraz robił to samo, jednak nie określał bezpośrednich kontrahentów i zwiększał kilkukrotnie wymaganą od banków ilość kredytów w obiegu.

Gdy banki zapełniając pieniądzem cały sektor realnej gospodarki dalej nie mogły spełnić wymagań rządu, wówczas rozpoczęła się spekulacja. Najprościej i najtaniej jest zawsze alokować pieniądze w 2 sektory – giełdę i nieruchomości. Tak też zrobiono i rozpoczęła się olbrzymia, ale nieproduktywna ekspansja monetarna. Podaż pieniądza, podając za profesorem Wernerem, w krótkim czasie osiągnęła wzrost około 12% w skali rocznej. Rezultatem, jak nie trudno było się spodziewać, był gigantyczny wzrost cen nieruchomości, które w ciągu 2 lat wzrosły o połowę. W tym czasie, prowadzone były także gigantyczne programy infrastrukturalne, które miały przebudować cały archipelag Wysp Japońskich, co dawało medialną osłonę i wytłumaczenie dla nagłego wzrostu cen, który wg klasycznych ekonomistów spowodowała polityka państwa kładącego nacisk na szybką rozbudowę.

Wina nie leżała jednak w działaniach rządu. Bank centralny posiadał w tym okresie największą niezależność od czasów 1942, kiedy w pełni kontrolę nad nim przejęło Ministerstwo Handlu i Przemysłu. Jest wiele teorii dotyczących tego, co mogło rozpocząć tak niekontrolowany proces wzrostu alokacji kredytów. Bank centralny mógł mieć na celu napędzenie koniunktury w związku ze spowolnieniem wzrostu gospodarczego w roku 1971 (ponad 4%, gdy w roku poprzednim było to około 10%). Teza ta jednak nie jest w żaden sposób ujęta i opisana bibliograficznie i jest jedynie przypuszczeniem wywnioskowanym przez niektórych badaczy obserwujących dane statystyczne. Na to pytanie jednak próbuje odpowiedzieć profesor Richard Werner, na bazie którego bestsellerowej książki powstał film dokumentalny „Książęta Yena”, który opowiada o władzy banków centralnych w nowoczesnej gospodarce i ich roli w procesie bogacenia społeczeństw. Przedstawia on także wiele dowodów na pozornie spiskową teorię, jakoby bańka była celem Banku, który przez utrzymywanie niskiego wzrostu gospodarczego miałby ubiegać się o większą niezależność. Całość filmu znajdziecie pod tym linkiem, również z polskimi napisami.

Japonia22

Od tamtego okresu, spadło znacznie przeciętne tempa wzrostu o prawie połowę. Japonia wciąż rozwijała się szybko, lecz nastąpiła liberalizacja rynków i zmniejszeniu programów dokapitalizowywania firm. Dodatkowo, większą suwerenność dostał bank centralny, a także przestał on finansować rządowe wydatki przez emisję specjalnych obligacji konstrukcyjnych. Od roku 1974, znacznie wzrósł dług publiczny Japonii, którego finansowania rząd musiał szukać gdzie indziej niż we własnym banku narodowym.

W 1991 dochodzi jednak do znacznie większego krachu gospodarczego. Na niego wpływa jednak wiele innych czynników. Przede wszystkim, dochodzi do szeregu porozumień handlowych (np. Plaza Accord), które umacniają Yena, a to z kolei zmniejsza nadwyżkę handlową kraju – jeden z głównych motorów rozwojowych.

Kolejną przyczyną jest ponowne zwiększenie udziału kredytów w gospodarce, co widać na załączonej grafice. W krótkim okresie 5 lat, ich udział w PKB zwiększa się z poziomu około 150% PKB do 240% PKB. Wytłumaczenie tego stanu nie może być inne niż błąd popełniony na szczycie planowania gospodarczego.

Zrozpaczony przez recesję rząd próbuje dokonać reform pobudzających gospodarkę. Mimo gigantycznych deficytów budżetowych i programów infrastrukturalnych, gospodarka nie powraca do dawnego tempa rozwoju. Kryzys bankowy, następstwo krachu, skutecznie uniemożliwiał odbudowę gospodarczą i powrót do starych wartości PKB. Kolejnym problemem zaczęła być deflacja, która była znamieniem niepewności konsumentów i przedsiębiorców inwestujących w kraju. Przez następne lata Japonia zatrzyma się w rozwoju, dług osiągnie największe wartości na świecie w relacji do PKB, a społeczeństwo utraci na zawsze wiarę w polityków i rząd. Gospodarka kraju będzie rozwijać się w tempie bliskim zera, a sny z powiek ministrom finansów będą spędzać prognozy demograficzne.

Japonia23

Wielokrotnie Japonia miała szansę zażegnać kryzys. Bank centralny znał przecież już taką sytuację z powojennego kryzysu bankowego, kiedy depozyty banków i aktywa przestały istnieć. Co zrobił wówczas bank centralny? Za wydrukowane, nowe pieniądze, skupił papiery banków za ich nominalne wartości w ten sposób zapobiegając upadkowi wielu z nich. Po krótkim czasie zaczęły one znów pożyczać i stanowić finansowanie dla powstającego z kolan przemysłu. Bank centralny mógł także wykupić pozostawione samym sobie nieruchomości i przebudować je na parki jednocześnie przeciwdziałając nagłym spadkom cen gruntów. Polityka fiskalna rządu nie dała oczekiwanego rezultatu, bo problemem gospodarki była za mała cyrkulacja pieniądza w gospodarce. Rząd nie mogąc finansować deficytu przez bank centralny (który kreował kredyty inwestycyjne, ale w wyniku dużego uniezależnienia przestał to robić) najpierw ściągał fundusze z rynku w formie podatków, a potem je przekazywał bankom w formie obligacji, co nie mogło wystarczająco pobudzić gospodarki.

Mimo to, Japonia zrezygnowała ze starych i sprawdzonych metod na rzecz restrukturyzacji i przekształcenia gospodarki kraju w liberalny kapitalizm znany nam z USA. Jak można łatwo sprawdzić, prywatyzacje, obniżki podatków dla bogatych, a także deregulacja rynków nie doprowadziły do odbudowy państwa, a jedynie pogorszyły sytuację.

W ostatniej części historii cudu Japonii, wyjaśnię, jakie wnioski płyną z obu tych tekstów i co pokazuje nam przykład kraju. Niewątpliwie, spektakularny wzrost i zachwianie giganta gospodarczego udowadnia, jak szkodliwe są eksperymenty na ludziach prowadzone przez liberalnych ekonomistów i używanie niesprawdzonych rozwiązań w celu uzyskania efektów, które dotychczas z powodzeniem można było uzyskać z innych działań.

Antoni Sławecki

Polecane artykuły

Back to top button