Komentarze I Analizy

Świat wydaje coraz więcej na zbrojenia

Sztokholmski Instytut Badań nad Pokojem (SIPRI) opublikował najnowszy raport dotyczący wydatków na zbrojenia poszczególnych krajów świata w 2018 roku. Przedstawione dane pokazują, że narastające napięcie pomiędzy światowymi mocarstwami ma swoje odbicie w funduszach przeznaczonych na armię.

SIPRI poinformował, że szacuje, iż ogólne wydatki na zbrojenia w 2018 roku wyniosły 1 bln 822 mld dolarów i były o 2,6 proc. wyższe niż w roku 2017 i aż 5,4 proc. wyższe w stosunku do roku 2009. Wydatki na zbrojenia rosną od 2014 roku, czego przyczyną jest najprawdopodobniej rosyjska inwazja na Ukrainę. Ponadto w ubiegłym roku były one o 76 proc. wyższe niż w 1998 roku, kiedy to wydatki na armie były najniższe od zakończenia I Zimnej Wojny.  

Wydatki w ujęciu względnym wyniosły 2,1 proc. światowego PKB i był to poziom porównywalny do 2014 roku. Wówczas wydatki w ujęciu do PKB były najniższe od 1991 roku. W ujęciu per capita z kolei wydatki wzrosły z 230 dolarów w 2017 roku do 239 dolarów w roku 2018.

Do piątki krajów najwięcej wydającej na zbrojenia należą kolejno: USA, Chiny, Arabia Saudyjska, Indie  i Francja. W sumie odpowiadają one za 60 proc. światowych wydatków na cele militarne.

Wydatki na zbrojenia jako proc. PKB SIPRI RANKING

Przodują pod tym względem bezapelacyjnie USA, które w 2018 roku wydały na militaria 649 mld dolarów, co stanowiło 36 proc. światowych wydatków. Jednakże, w stosunku do 2009 roku był to spadek o 17 proc.

Chiny wydały w ubiegłym roku o wiele mniej na armię, gdyż było to 250 mld dolarów i stanowiło to 14 proc. światowych wydatków. Niemniej jednak w przeciwieństwie do swojego największego rywala w stosunku do 2009 roku wydatki wzrosły aż o 83 proc. Co ciekawe w stosunku do PKB wydatki zmalały z 2,1 proc. w 2009 roku do 1,9 proc. w 2018 roku. To też pokazuje w jak niesamowitym tempie rozwijała się przez ostatnie dziesięć lat chińska gospodarka.

Pozostałe trzy kraje z top 5 wydawały na zbrojenia bardzo podobne kwoty – od 63,8 mld dolarów Francja do 67,6 mld dolarów Arabia Saudyjska.

Rosja znalazła się na szóstym miejscu wydając na cele militarne 61,4 mld dolarów. Było to o 27 proc. więcej niż w roku 2009. W ubiegłym roku Rosja była czwarta w rankingu.

Polska została zakwalifikowana na 19. pozycji i był to skok o pięć miejsc w stosunku do 2017 roku. Na przestrzeni ostatniego roku wyprzedziła Singapur, Tajwan, Algierię, Kolumbię oraz Pakistan. W 2018 roku wydaliśmy na zbrojenia 11,6 mld dolarów, co było równoznaczne z wydatkami na poziomie 2 proc. PKB. W stosunku do 2009 roku nasze wydatki wzrosły o 48 proc., a w stosunku do 2017 o 8,9 proc. Obecnie wydatki Polski na zbrojenia stanowią 0,6 proc. całych światowych wydatków.

W raporcie możemy przeczytać, że Polska jest krajem, który wydaje w Europie Środkowej najwięcej na zbrojenia. Nasze wydatki stanowią w sumie 41 proc. całościowych wydatków dla naszego regionu. Co ciekawe na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat najmocniej zwiększyła swój budżet Litwa – o 156 procent.  

Wydatki na zbrojenia jako proc. PKB SIPRI

W sumie 40 krajów świata odpowiada za 93 proc. całościowych wydatków na cele militarne na naszej planecie. Procentowo w TOP40 najwięcej wydaje na zbrojenia Arabia Saudyjska, która przeznacza 8,8 proc. PKB. Niewiele mnie wydaje Oman, dla którego jest to 8,2 proc. PKB. Z kolei najmniej Meksyk – 0,5 proc. PKB – który w wartościach bezwzględnych jest tuż za wspomnianym Omanem. Mało wydaje również Japonia, gdyż jest to 0,9 proc. PKB. Pomimo tego pod względem wydatków jest sklasyfikowana na 9. miejscu na świecie.

Jeśli chcielibyśmy porównać największe procentowe wzrosty wydatków w 2018 roku w stosunku do 2017 roku, to zdecydowanie przoduje w tym zestawieniu Burkina Faso, która zwiększyła swoje fundusze na wojsko o 52 proc. Znacznie powiększyły też wydatki na armie Jamajka oraz Armenia – odpowiednio 40 proc. i 33 proc. Bardzo mocno powiększyła też swój budżet Turcja, która rok do roku wydała o 24 proc. więcej na armie.

ranking

Analizując TOP15 krajów pod względem wzrostu nakładów można się doliczyć aż sześciu państw naszego regionu. Są to kolejno Łotwa (+24 proc.), Bułgaria (+23 proc.), Ukraina (+21 proc.), Litwa (+18 proc.), Czechy (+18 proc.) i Rumunia (+18 proc.). Może to oznaczać, że kraje naszego regionu coraz mocniej odczuwają zagrożenie ze strony Rosji, przez co próbują poprawić stan swojej armii.

Z kolei biorąc pod uwagę kraje, gdzie odnotowano najwyższy spadek nakładów na wojskowość, możemy zobaczyć, że w tym zestawieniu przodują głównie biedne kraje afrykańskie. Najbardziej swoje finanse na armie zredukował Sudan Południowy – o 50 proc. Jego sąsiad z północy nie chciał być gorszy i budżet okroił o 49 proc. Istotnie też zmniejszyli wydatki Benin oraz Demokratyczna Republika Kongo – odpowiednio 28 proc. i 27 proc.

Przedstawione przez SIPRI dane pokazują, że świat znowu zaczął więcej wydawać na zbrojenia, co jest zbieżne z coraz bardziej narastającym napięciem pomiędzy światowymi i regionalnymi mocarstwami. Coraz bardziej zaogniające się konflikty między państwami nie wróżą raczej zmniejszeniu wydatków, a użyta w tekście fraza „I Zimna Wojna” nie był przypadkowa. Coraz więcej mówi się o „II Zimnej Wojnie”, której już teraz jesteśmy świadkami. Z tą różnicą, że w stosunku do poprzedniej, zmienił się jeden z aktorów.

Filip Lamański

Polecane artykuły

Back to top button