Gospodarka

OECD podnosi prognozy dla polskiej gospodarki

OECD w najnowszym raporcie Economic Outlook podniosła prognozy dla polskiej gospodarki jednocześnie zmieniając in minus przewidywania dla globalnego rynku.

W majowym wydaniu raportu paryska organizacja podniosła oczekiwania wobec wzrostu gospodarczego w tym roku z 4 proc. do 4,2 proc. oraz z 3,3 proc. do 3,5 proc. w roku 2020. Są to najwyższe prognozy spośród wszystkich krajów zrzeszonych w organizacji.

Według OECD wśród największych zagrożeń dla wzrostu gospodarczego jest spadek napływu imigrantów, natomiast jako pozytyw jest wymieniany wzrost prywatnej konsumpcji, który ma wywierać presję płacową.

Jednocześnie OECD sugeruje zacieśnienie polityki fiskalnej, której ekspansywność ma doprowadzić do deficytu na poziomie 1,4 proc. PKB. Ponadto w raporcie możemy przeczytać:

„Zniesienie niektórych obniżonych stawek VAT, które nie są korzystne dla niżej uposażonych gospodarstw domowych, a także zniesienie preferencyjnego opodatkowania samozatrudnionych zwiększyłoby przychody (budżetowe – red.). W poczynieniu oszczędności budżetowych pomogłoby również przeprowadzenie szeroko zakrojonego przeglądu wydatków oraz subsydiów dla energetyki”.

OECD rekomenduje również zrównanie wieku emerytalnego dla kobiet i mężczyzn oraz dostosowanie go do wydłużającej średniej długości trwania życia.

Polak Węgier

Tuż za Polską znalazły się Węgry, gdzie gospodarka w tym roku ma urosnąć o blisko 4 proc., a w przyszłym roku o blisko 3 proc. Podium ma uzupełnić Irlandia, której PKB ma wzrosnąć odpowiednio o 3,9 oraz 3,3 proc.

Co ciekawe i nieco paradoksalne to fakt, że kraje będące w ogniu krytyki ze strony unijnych organów tj. Polska za naginanie praworządności oraz Węgry za autorytarne zapędy Orbana, są stawiane w czołówce najszybciej rozwijających się krajów. To z kolei sprawia, że stawia ich to w nieco uprzywilejowanej pozycji w konflikcie z UE.

 

Europejska stagnacja

O wiele gorzej mają sobie radzić Włosi, u których prognozuje się w tym roku praktycznie stagnację gospodarczą, gdyż wzrost ma wynieść 0,04 proc., a w przyszłym roku ma to być 0,55 proc. Nieco lepiej ma wyglądać sytuacja w Niemczech, gdzie gospodarka ma wzrastać o 0,7 proc. w 2019 roku i 1,2 proc. rok później. Pomiędzy tymi dwoma państwami jest również Japonia, która ma się rozwijać w tempie blisko 0,7 proc. w bieżącym okresie i 0,6 proc. w przyszłym roku. W przypadku azjatyckiego państwa nie należy tego jednak traktować w kategoriach kryzysu, gdyż japońska gospodarka ma dość specyficzną charakterystykę i wzrost gospodarczy w okolicach zera nie jest nadto niepokojącym zjawiskiem.

Z prognoz OECD można wyczytać również, że w Argentynie i Turcji ma wystąpić recesja gospodarcza, która ma się objawić w 2019 roku spadkiem PKB odpowiednio o 1,8 proc. i 2,6 proc. Z kolei w przyszłym roku sytuacja ma ulec poprawie i obie gospodarki mają wejść na ścieżkę wzrostu gospodarczego.

Globalnie nieco gorzej

Z kolei prognozy dla globalnego wzrostu zostały obniżone z 3,3 proc. do 3,2 proc. Analitycy Organizacji wskazują, że największy wpływ na spowolnienie w światowej gospodarce mają mieć napięcia handlowe, zwłaszcza te pomiędzy USA i Chinami. OECD podaje, że handel międzynarodowy ma wzrosnąć w tym roku o zaledwie 2 proc., co byłoby najgorszym wynikiem od dekady.    

Polecane artykuły

Back to top button