Komentarze I Analizy

Odra powraca na nasze życzenie. Coraz więcej zakażeń w Europie

Choroby takie jak odra, świnka, czy różyczka wydawały się być reliktem historii, który odszedł w niepamięć dzięki rozwojowi medycyny i szczepionek. Niestety ostatnie lata pokazują, że to nieprawda. Nabierające na sile ruchy antyszczepionkowe mają coraz większy wpływ na społeczeństwo i postrzeganie szczepionek, co w konsekwencji przyczynia się do odrodzenia chorób uznanych za wymarłe.

Szczególnie niebezpieczna jest tendencja w Europie, gdzie w 2018 roku odnotowano trzykrotny wzrost zachorowań. W 2017 roku zakażonych wirusem odry było niespełna 26 tys. osób. W ubiegłym roku było to aż 82,5 tys.

Największy problem jest zdecydowanie w Ukrainie, gdzie w 2018 roku chorych było ponad 53 tys. osób. Jest to skutek załamania się programu szczepień m.in. z powodu wojny w Donbasie, która bardzo mocno zdestabilizowała sytuację gospodarczą u naszego wschodniego sąsiada, ale także bardzo prężnie działających tam ruchów antyszczepionkowych.  

W 2018 roku drugim w całej Europie krajem pod względem zachorowań na odrę była Serbia (blisko 5100 przypadków). Na trzecim i czwartym miejscu były kraje UE Francja (ponad 2900) oraz Włochy (ponad 2500). W sumie w 10 krajach Europy wystąpiło aż 90 proc. wszystkich zachorowań.

W ubiegłym roku w samej UE odnotowano ponad 12 tys. zakażeń na odrę, z czego 35 skończyło się zgonami. Najwięcej było ich w Rumunii – 22. Ponadto we Włoszech umarło 8 osób, we Francji 3, a w Grecji 2 – wynika z danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego powołującego się na dane Europejskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC).

Co ciekawe aż 79 proc. chorych nie było zaszczepionych, a 11 proc. było zaszczepionych jedną dawką. Wśród chorych 8 proc. stanowiły osoby, które przyjęły dwie lub więcej dawek szczepień.  

Epidemia w Bułgarii

Bułgarski inspektorat sanitarny ogłosił kilka dni temu epidemię odry. Od lutego do sierpnia tego roku odnotowano 1134 przypadki zakażenia wirusem. Co ciekawe w całym zeszłym roku takich przypadków było zaledwie 13. Tak wynika z danych Europejskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób.

Inspektorat podaje, że w głównej mierze chorują dzieci do 9 roku życia, które stanowią 80 proc. wszystkich zachorowań. Większość z zakażeń, bo ponad 700, miała miejsce w stolicy kraju – Sofii. Największy odsetek przypadków odry odnotowano w dzielnicach zamieszkałych przez Romów.

Bułgarskie Ministerstwo Zdrowia szacuje, że niezaszczepionych przeciwko odrze może być nawet 20 proc. obywateli.   

Jeszcze w całym zeszłym roku na milion mieszkańców przypadało w Bułgarii 1,8 chorych na odrę. W pierwszym półroczu tego roku jest to już ponad 147 chorych, a przy zachowaniu tendencji do końca roku może to być nawet blisko 300 zachorowań na milion osób.

Wielka Brytania przestała być wolna od odry

Po zaledwie trzech latach od otrzymania statusu kraju wolnego od odry Wielka Brytania go utraciła. WHO odebrało Brytyjczykom to prawo w poniedziałek (19.08) z powodu zbyt niskiego odsetka zaszczepionych, który wyniósł 87,2 proc. W pierwszym kwartale tego roku na Wyspach odnotowano 231 przypadków odry. Warto dodać, że szczepienia w Wielkiej Brytanii nie są obowiązkowe, ale minister zdrowia nie wyklucza wprowadzenia obowiązku, który pozwoli podnieść poziom zaszczepionych do 95 proc., co daje odporność cywilizacyjną i sprawia, że de facto choroba wymiera.

W Polsce coraz gorzej

W Polsce również odnotowano wyraźny wzrost zachorowań od stycznia. W zeszłym roku na odrę zachorowało 340 osób, co było równoznaczne z 8,9 chorych na 1 mln osób.

W tym roku w samym marcu było niewiele mniejsza liczba zachorowań niż w ostatnich 12 miesiącach. Do końca czerwca odnotowano 1190 objawów odry co oznacza, że na 1 mln mieszkańców chorych jest 31 osób. Należy jednak pamiętać, że mówimy o pierwszym półroczu i ta liczba z pewnością wzrośnie.

Rzucając okiem na dane Europejskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób zdecydowanie nie można powiedzieć, że widać w tym kierunku poprawę. Liczba zachorowań rośnie, podobnie jak liczba osób uchylających się od szczepień. W dużej mierze odpowiadają za to ruchy antyszczepionkowe. Według danych Głównego Inspektoratu Sanitarnego w 2018 roku od szczepień uchyliło się 43 tys. osób z czego ponad 13 tys. zadeklarowało, że wpływ na to miały ruchy antyszczepionkowe. Ponadto blisko 24 tys. zostało zakwalifikowane jako „inne przyczyny”, w których z pewnością też znajdują się antyszczepionkowcy. Dla porównania w 2010 roku od szczepień uchylało się zaledwie 3400 osób.

Sytuacja na świecie coraz gorsza

Co gorsza, w pierwszym kwartale tego roku wg WHO odnotowano na świecie czterokrotnie więcej przypadków odry niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. Odpowiednio 112 tys. do 28 tys. Co jeszcze gorsze, spośród wszystkich kontynentów Europa odnotowała drugi największy wzrost zachorowalności zaraz po Afryce.

Wbrew temu co wielu się może wydawać nieszczepienie się nie jest tylko problemem osób, które nie przyjmują szczepionki. Cała idea szczepień polega na odporności cywilizacyjnej. Im więcej osób jest zaszczepionych, tym choroba ma mniejsze szanse się pojawić, gdyż napotyka regularnie bariery. Jeśli jednak zacznie znajdować poszczególne organizmy, na których może się rozwijać, to automatycznie staje się zagrożeniem również dla osób zaszczepionych, nie mówiąc o niemowlętach, które do szczepień jeszcze się nie kwalifikowały.

Jest to nic innego jak odpowiedzialność społeczna. To tak jakby rozpalać ognisko w swoim mieszkaniu, które znajduje się w bloku i twierdzić, że w swoim domu możesz robić co ci się podoba. Niestety, nie możesz, gdyż narażasz na to innych.

Przytoczone dane WHO, GiS i Europejskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób pokazują, że ludzkość nie potrzebuje kataklizmów i globalnych ociepleń by się wykończyć. Wykończyć nas może własna głupota i działanie nie poparte żadnymi naukowymi tezami.

Gdyby każda osoba wchodząca na portal przelewała nam miesięcznie 30 gr, to bylibyśmy w stanie publikować każdego miesiąca kilkadziesiąt jakościowych analiz, które poprawiłyby jakość debaty publicznej w naszym kraju.

Możesz się do tego przyczynić udzielając nam wsparcia i przelewając na nr konta 49 1020 4027 0000 1302 1542 2304 dowolną kwotę.

Polecane artykuły

Back to top button