Europa

Ropa, a nie gaz, jest najważniejsza dla Niemiec

W ostatnich latach uwagę analityków i ekspertów ds. energetyki w Polsce przykuwa kwestia eksportu gazu z Rosji do Niemiec oraz związana z tym infrastruktura, w tym głównie Nord Stream I i II. Jednocześnie zapomina się, że znaczenie rosyjskiej ropy dla niemieckiej energetyki wzrasta. 

Zużycie energii pierwotnej w Niemczech spada

Dane z pierwszego kwartału 2019 roku kolejny raz wskazują na to, że zużycie energii pierwotnej w Niemczech zasadniczo spada. Jest to spowodowane z jednej strony wysokimi temperaturami w okresie grzewczym, w którym zużyto znacznie mniej energii, a drugiej strony wyhamowaniem koniunktury przemysłowej w tym kraju. Porównując pierwszy kwartał 2018 roku z pierwszym kwartałem 2019 roku, okazuje się, że zużycie energii zmniejszyło się o 2,7%.

Zobacz także: Energia z wodoru nie jest ani zielona, ani opłacalna

Spadające zużycie energii pierwotnej nie rozkłada się równomiernie na wszystkie źródła energii. Największym „przegranym” jest węgiel. Zużycie węgla kamiennego spadło w wymienionym wyżej okresie o 15,7%, a brunatnego aż o 16,6%. Zużycie gazu zmniejszyło się natomiast o 2,2%. Pewną sensacją jest wzrost zużycia energii elektrycznej z elektrowni jądrowych o 4%, podczas gdy zużycie energii pierwotnej ze źródeł odnawialnych wzrosło zaledwie o 1,8%. Drugim wygranym jest właśnie ropa, której zużycie wzrosło o 2,9%.

Znaczenie rosyjskiej ropy dla niemieckiej energetyki rośnie

Przeliczając ropę na jednostki energetyczne węgla, to w 2018 roku w Niemczech zużyto 150 milionów ton jednostek węgla kamiennego, z czego 37,6% to olej napędowy (diesel) a 18,1% to benzyna. 13,5% ropy naftowej zużyto do ogrzewania budynków, a 10,3% do produkcji paliwa do samolotów. W tym samym roku zużycie gazu ziemnego wyniosło w Niemczech 104,8 milionów ton jednostek węgla kamiennego. Większość tego surowca wykorzystywana jest w celach grzewczych. Znaczenie gazu dla transportu i logistyki na rynku niemieckim jest minimalne.

Blisko 40% gazu zużytego w Niemczech sprowadzono z Rosji, a około 35% z Norwegii. Jeśli chodzi o ropę naftową, najważniejszymi jej źródłami są Rosja (36,6%) i Norwegia (11,8%).

Zobacz także: Niemcy podpisały umowę dotyczącą budowy terminalu LNG!

Niemcy są więc obecnie niemal tak samo zależni od rosyjskiej ropy niż od rosyjskiego gazu. W przyszłości może to się jednak zmienić, przy czym wiele zależy od tego, jakie będzie zapotrzebowanie w ciepłownictwie oraz jak będzie się rozwijał transport drogowy i lotniczy. Łagodne zimy w ostatnich latach nie sprzyjały importowi gazu z Rosji, ponieważ zużycie tego surowca spadło w 2018 roku o 7,3%, a w pierwszym kwartale 2019 roku o kolejne 2,2%. W przypadku ropy notuje się stabilny wzrost zużycia. Najważniejszymi czynnikami wpływającymi na te dane są wyhamowanie koniunktury gospodarczej w Niemczech, które może wpłynąć negatywnie na transport drogowy, oraz polityka klimatyczna, która ma na celu ograniczenie używania samochodów na rzecz transportu publicznego oraz e-mobilności.

Aleksandra Fedorska

Energetyka wiatrowa w Niemczech znowu przegrywa z biurokracją

Polecane artykuły

Back to top button