Polska

KO wygrywa tylko w dwóch województwach, a młodzi znowu nie poszli na wybory

Po całej nocy liczenia są już pierwsze wstępne wyniki wyborów, które prawdopodobnie będą zbliżone do oficjalnych danych.

Warto wspomnieć, że frekwencja w tegorocznych wyborach parlamentarnych była druga najwyższa w historii i tylko nieznacznie niższa od rekordowego 1989 roku. W sumie, do urn poszło we wczorajszych wyborach 61,1 proc. wyborców. To wynik który cieszy i miejmy nadzieję, że nie jest on jednorazowy. Warto budować społeczeństwo obywatelskie, niezależnie od tego na kogo głosuje.

Ze wstępnych danych wynika, że Prawo i Sprawiedliwość uzyskało 45,81 proc. głosów, Koalicja Europejska otrzymała 25,46 proc., a na Lewicę głosowało 11,9 proc. wyborców. Z kolei PSL uzyskało 8,96 proc. głosów, a Konfederacja 6,71 proc.

Są to wyniki zliczone z blisko 72 proc. komisji wyborczych i warto mieć na uwadze, że mogą one jeszcze ulec zmianie. Zmiany te będą jednak kosmetyczne.

KO tylko dwa województwa, reszta dla PiS

W wyników Exit Poll opublikowanych wczoraj o 21:00 wynika, że Koalicja Obywatelska wygrała tylko w dwóch województwach – pomorskim i lubuskim. Warto zauważyć, że w lubuskim różnica między KO i PiS była bardzo mała i wynosiła 0,6 p. proc. Może to być spowodowane bardzo dobrym wynikiem Lewicy, która uzyskała w lubuskim najwyższy wynik w Polsce i osiągnęła 17,3 proc. W pomorskim KO miała nieco większą przewagę i wyniosła ona 5,8 p. proc. nad PiS-em.

We wszystkich pozostałych województwach wygrało Prawo i Sprawiedliwość. Najmniejszą przewagę nad Koalicją Obywatelską miało województwie Zachodniopomorskim gdzie różnica wyniosła 1 p. proc.

Prawdziwa deklasacja miała jednak miejsce na ścianie wschodniej. W województwie podkarpackim Prawo i Sprawiedliwość uzyskało 62,1 proc. głosów. Druga KO zaledwie 14,5 proc. i była tylko o 4 p. proc. lepsza od PSL. W województwie lubelski różnica między największymi ugrupowaniami także wynosiła ponad 40 p. proc. Obie partie uzyskały odpowiednio 58,2 proc. i 16,4 proc.

Podkarpackie i lubelskie są także województwami, gdzie Konfederacja miała lepszy wynik od Lewicy. Na Podkarpaciu było to 7,3 proc. do 5,3 proc., a na Lubelszczyźnie 6,4 proc. do 6,1 proc.

Skoro już mowa o Konfederacji, to z danych Exit Poll wynikało, że we wszystkich województwach przekroczyła próg wyborczy, co jest dużym zaskoczeniem, gdyż mówiło się, że wysoka frekwencja nie sprzyja temu ugrupowaniu. Najwyższy wynik konfederaci osiągnęli w województwie zachodniopomorskim, warmińsko-mazurskim oraz małopolskim. We wszystkich trzech było to 7,4 proc. Najgorzej było w województwie opolskim, gdzie ugrupowanie otrzymało 5,6 proc. głosów. Nieznacznie lepiej było tylko na Mazowszu gdzie na Konfederację zagłosowało 5,7 proc. głosujących.

Lewica, jak już wspomniano, najwyższy wynik uzyskała w województwie lubuskim – 17,3 proc. Zdecydowanie najgorzej było na Podkarpaciu – 5,3 proc. Nieco dziwią nie najwyższe rezultaty w łódzkim i kujawsko-pomorskim, gdzie czerwoni byli zawsze mocni. W obu województwach otrzymali odpowiednio 13,6 proc. oraz 13,5 proc.

Polskie Stronnictwo Ludowe uzyskało natomiast najwyższy rezultat w województwie warmińsko-mazurskim, gdzie swój głos oddało na nich 12,8 proc. wyborców. Był to o 2 p. proc. lepszy wynik niż w przypadku Lewicy. Zdecydowanie najgorzej natomiast ludowcy wypadli na Śląsku, gdzie poparło ich zaledwie 6,3 proc. głosujących i był to najgorszy rezultat spośród wszystkich pięciu ogólnopolskich komitetów w tym województwie.

Młodzi znowu najgorzej

Najchętniej na wybory poszli mieszkańcy województwa mazowieckiego, gdzie frekwencja wyniosła 67,8 proc. Z kolei najmniej wyborców oddało głos w warmińsko-mazurskim, gdzie było to 54 proc. uprawnionych do głosowania. Spoglądając na mapę można zauważyć, że najwyższa frekwencja była w województwach, gdzie były duże ośrodki miejskie jak Warszawa, Poznań, Trójmiasto, Małopolska, czy też Wrocław.

Z kolei najgorsza frekwencja była w województwach, które nie mają największych ośrodków aglomeracyjnych w swoich granicach. Były to na przykład wspomniane województwo warmińsko-mazurskie, czy też opolskie i podlaskie.

Jeśli spojrzymy na frekwencję z podziałem na grupy wiekowe, to standardowo najniższa była wśród najmłodszych wyborców w wieku 18-29 lat. W tej grupie wiekowej wyniosła ona 46,4 proc. Należy jednak zauważyć, że w stosunku do wyborów do Parlamentu Europejskiego, gdzie było to około 34 proc. jest to wyraźny progres. Ciągle jednak aktywność wśród najmłodszych wyborców jest niska porównując ją np. do grupy wiekowej 40-49 lat, gdzie wyniosła ona aż 75,7 proc. Bardzo aktywne były również osoby 60+, wśród których zagłosowało 66,2 proc. uprawnionych do głosowania. Grupy wiekowe 30-39 lat oraz 50-59 lat były aktywne na bardzo podobnym poziomie. Do wyborów poszło odpowiednio 60,3 proc. oraz 59,6 proc. wyborców.

W związku z tym, gdy przedstawimy obok siebie wynik najmłodszych w postaci 46 proc. oraz drugi najgorszy rezultat w postaci blisko 60 proc., to widzimy, że w dalszym stopniu wśród najmłodszych wyborców panuje marazm i wynik, który 4 lata temu były naprawdę solidnym pod względem frekwencji, tak dziś, jest po prostu bardzo przeciętny. Cieszy coraz większa świadomość młodych Polaków, co pozwala budować społeczeństwo obywatelskie, jednak patrząc na frekwencję, nie dziwię się, że politycy nic nie oferują młodym. Też bym nic nam nie zaoferował.  

Pełne, oficjalne wyniki wyborów poznamy dziś wieczorem lub jutro.

Filip Lamański

Gdyby każda osoba wchodząca na portal przelewała nam miesięcznie 30 gr, to bylibyśmy w stanie publikować każdego miesiąca kilkadziesiąt jakościowych analiz, które poprawiłyby jakość debaty publicznej w naszym kraju.

Możesz się do tego przyczynić udzielając nam wsparcia i przelewając na nr konta 49 1020 4027 0000 1302 1542 2304 dowolną kwotę

Polecane artykuły

Back to top button