Polska

Czy ZUS upadnie? Sytuacja systemu emerytalnego będzie dobra, ale stopa zastąpienia spadnie

Główny ekonomista ZUS dr Paweł Wojciechowski skomentował wpływy i wydatki funduszu emerytalnego w perspektywie roku 2080 oraz potencjalną sytuację przyszłych emerytów. Czy ZUS upadnie?

Czy ZUS upadnie? Nic na to nie wskazuje

Z danych ZUS wynika, że system emerytalny z perspektywy przychodowo – wydatkowej będzie w coraz lepszej sytuacji. W 2020 roku  deficyt roczny funduszu emerytalnego urośnie do poziomu 2,02 proc. PKB. Trend wzrostowy dla deficytu ma trwać do 2025 roku, kiedy to ubytek w kasie ma wynieść 2,29 proc. PKB. Potem pojawi się trend spadkowy i w 2080 deficyt funduszu emerytalnego ma wynieść 0,42 proc. PKB.

Z kolei wydolność funduszu, czyli stosunek wpływów do wydatków ma maleć do poziomu 73,7 proc. w 2020 roku, a w dalszej perspektywie do 71 proc. w 2026 roku. W kolejnych latach relacja ta ma wzrastać, aż w 2080 roku wyniesie 92,7 proc. PKB. Jak komentuje to dr Paweł Wojciechowski „przy założeniu szybkiego tempa starzenia się ludności, saldo funduszu w procencie PKB stopniowo się poprawia, a skala dopłat budżetowych w procencie PKB będzie malała. To wyraźnie potwierdza tezę, że „nowy” system z perspektywy fiskalnej jest wyjątkowo odporny na demografię”.

Zobacz także: Przyszłe emerytury Polaków – ZUS, OFE, PPK

Jest to nawiązanie do reformy emerytalnej z 1999 roku, która wprowadziła tzw. ekwiwalent w wymiarze indywidualnym. Oznacza to, że system emerytalny nie jest tak hojny, jak na starych zasadach i obecny system sprawia, że wysokość emerytur jest adekwatna do wpłat poniesionych na rzecz funduszu. Jest to system znacznie sprawiedliwszy niż w przypadku tego starego. Stąd też polepszenie się sytuacji funduszu emerytalnego, gdyż z każdym rokiem będzie maleć liczba osób z emeryturą naliczaną na poprzednich zasadach, a coraz więcej będzie osób z emeryturą na nowych zasadach. Te dane potwierdzają też, że nowy system jest znacznie odporniejszy na zmiany demograficzne niż poprzedni.

W swoim komunikacie ZUS podaje, że wyliczenia nie uwzględniają wypłat jednorazowych z tytułu tzw. 13. emerytury oraz preferencyjnych składek dla przedsiębiorców w postaci „małego ZUSu”.

Stopa zastąpienia emerytur znacznie spadnie, ale ich siła nabywcza nadal będzie rosnąć

Zwraca się również uwagę, że prognozowana wysokość średniej emerytury w 2080 roku w ujęciu siły nabywczej będzie dwukrotnie wyższa niż siła nabywcza średniej emerytury obecnie. Będzie to wynikać ze wzrostu wynagrodzeń, nieujemnej waloryzacji oraz rosnących dopłat do emerytury minimalnej.  

Zobacz także: Air India zatrudnią emerytowanych pilotów, by obsadzić nowe samoloty

Należy jednak zauważyć, że pomimo wzrostu siły nabywczej przechodząc na emeryturę możemy doznać szoku, gdyż drastycznie spadnie stopa zastąpienia, czyli stosunek wysokości naszej emerytury do ostatniej wypłaty. Obecnie stopa zastąpienia wynosi 53,8 proc., czyli nasza miesięczna emerytura to mniej więcej 54 proc. ostatniej wypłaty. W 2080 roku stopa zastąpienia ma wynieść już tylko 23,1 proc., czyli nasza emerytura wyniesie mniej niż ¼ ostatniej wypłaty.

Powodem takiego stanu rzeczy będzie zmieniająca się demografia w postaci starzejącego się społeczeństwa. Obecnie średnie dalsze trwanie życia dla 60 latków wynosi 22,5 lat. W 2080 roku będzie to już 29,8 lat. Z kolei dla 65-latków jest to odpowiednio 18,7 lat oraz 25,3 lat. Przy niskiej dzietności oraz wydłużającym się czasie trwania życia drastyczny spadek stopy zastąpienia jest nie do uniknięcia.  

Filip Lamański

Polski system emerytalny jest rządzony przez ignorancję i demagogię [RAPORT OG]

Polecane artykuły

Back to top button