Komentarze I Analizy

Złoto to element gry politycznej

Pod koniec listopada, miała miejsce tajna akcja sprowadzania polskiego złota z Wielkiej Brytanii. Ze względów bezpieczeństwa, akcja nie była nagłośniona. Złoto przyleciało do Polski na lotniska w Warszawie i w Poznaniu, a następnie skarb był transportowany przez 8 konwojów ochranianych przez służby i policję. W każdym konwoju znajdowało się tysiąc 12-kilogramowych sztab złota o wartości około 2,5 miliona zł każda.

Można zadać sobie pytanie, dlaczego polskie złoto było utrzymywane w Wielkiej Brytanii? Podczas wybuchu II wojny światowej złoto trzeba było ewakuować. Po bohaterskiej akcji złoto trafiło do Wielkiej Brytanii i tam już pozostało. Złoto które dokupowaliśmy na rynku w ostatnim czasie jako Narodowy Bank Polski, również było trzymane Wielkiej Brytanii, z tego względu, iż mieści się tam London Bullion Market Association, na której zrzeszone są wielkie banki inwestycyjne, mennice i inne podmioty handlujące złotem. Nasze fizyczne złoto mogło być przez instytucje finansowe leasingowane i było podstawą utworzenia tak zwanego papierowego złota, czyli  certyfikatów na złoto, które mogło być się nabywane przez inwestorów w celu spekulacji na cenach złotego kruszcu. Dzięki temu nasz metal w ten sposób zarabiał na siebie. Na przykład w zeszłym roku polskie złoto wygenerowało 9 milionów zł, co w skali państwa czy NBP jest wartością pomijalną.

Skoro złoto mogło Wielkiej Brytanii zarabiać, to po co ściągnęliśmy je do Polski, można zapytać. W ostatnim czasie złoto stało się elementem gry politycznej. Na przykład Niemcy, które trzymały złoto w Nowym Jorku miały problem z uzyskaniem zgody na pełny jego audyt, od 2013 roku zdecydowali się na sprowadzenie złota z Nowego Jorku i Paryża o łącznej wadze 600 ton do kraju. W roku 2017 operacja się zakończyła szybciej niż się spodziewano, odmowa audytu złota przez Stany była postrzegana jako sygnał, że złota można faktycznie tam nie być, niewykluczone że Stany wypożyczyły to złoto bankom inwestycyjnym i musiały je kupić na rynku, aby oddać Niemcom.

Drugi przypadek, dość aktualny pochodzi z Europy. Do niedawna prezes europejskiego Banku Centralnego Mario Draghi szantażował Włochów, żeby podporządkowali się organom unijnym, ponieważ włoskie złoto spoczywa właśnie w Europejski Bank Centralny, który ma siedzibę we Frankfurcie nad Menem. Co ciekawe Mario Draghi też jest Włochem, ale wiązany jest raczej ze środowiskami międzynarodowych banków inwestycyjnych, zatem wątpliwe by realizował narodowy interes włoski.

Kolejny aktualny przykład pochodzi z Wenezueli, która  jest w gospodarczej agonii. Nicolas Maduro któremu Zachód zarzuca przeprowadzenie niedemokratycznych wyborów, zażądał zwrotu wenezuelskiego złota z Bank of England, gdzie również Polacy trzymają złoto. Bank of England pod naciskiem Stanów Zjednoczonych zablokowało złoto Nicolasa Maduro uznając, że jest niedemokratyczny. Z moralnego punktu widzenia trudno jednoznacznie stwierdzić czy Bank of England postąpił dobrze czy źle. Jednak chcę przez to pokazać, że złoto jest często elementem gry politycznej i trzymanie złota w innym kraju może skutkować jego zamrożeniem w sytuacji, gdy będziemy go potrzebować.  Zatem sprowadzanie części kruszcu z Wielkiej Brytanii do Polski oceniam bardzo pozytywnie.

Narodowy Bank Polski posiada aktualnie prawie 230 ton złota, z czego 105 znajduje się w kraju, dzięki temu że zostało niedawno sprowadzone.  Złoty kruszec stanowi około 10% naszych rezerw walutowych,  które są zabezpieczeniem naszych potrzeb importowych, uwiarygodniają nasz dług publiczny i  można je wykorzystać w przypadku nagłych wydarzeń. Najwięcej złota, zgodnie z oficjalnymi informacjami mają Stany Zjednoczone około 8 000 ton,  kolejne pozycję zajmują Niemcy, Włochy, Francja, Rosja i Chiny.  Nieoficjalnie nie wiadomo dokładnie, który kraj ma jakiej wielkości rezerwy. Szacuje się, że Chiny mogą mieć tego złota znacznie więcej. Gdyby doszło do załamania systemu dolarowego, a Chiny,  Rosja i inne kraje koalicji antyamerykańskiej do tego dążą, złoto może być fundamentem nowego systemu monetarnego, tak jak było po II WŚ.

Podsumowując, dobrze mieć polskie złoto u siebie. Wielkie gratulacje dla Narodowego Banku Polskiego i wszystkich którzy domagali się repatriacji polskiego kruszcu.

dr Wojciech Świder

Autor tekstu prowadzi również własny fanpage na Facebooku

 Gdyby każda osoba wchodząca na portal przelewała nam miesięcznie 30 gr, to bylibyśmy w stanie publikować każdego miesiąca kilkadziesiąt jakościowych analiz, które poprawiłyby jakość debaty publicznej w naszym kraju. Możesz się do tego przyczynić udzielając nam wsparcia i przelewając na nr konta 49 1020 4027 0000 1302 1542 2304 dowolną kwotę.

Polecane artykuły

Back to top button