Komentarze I Analizy

Robert Biedroń uprawia populizm i chce pomagać nie tym co trzeba [FELIETON]

Kilka dni temu Pan Robert Biedroń napisał na Twitterze informację o Pani Marii, która pokazała mu kwitek od emerytury, na którym widniało 228 zł. Europoseł oburzył się tym faktem i uznał, że należy z tym skończyć wprowadzając emeryturę obywatelską w wysokości 1600 zł miesięcznie. Niestety, to czysty populizm.

Robert Biedroń chce pomóc Marii

Przede wszystkim należałoby sobie zadać pytanie, dlaczego Pani Maria, odbierając emeryturę otrzymuje zaledwie 228 zł miesięcznie? Odpowiedź jest bardzo prosta, ponieważ Pani Maria nie ma odpowiedniego stażu pracy. W przypadku ZUS taki staż pracy (oczywiście mówimy o stażu oskładkowanym) to 20 lat, natomiast w przypadku KRUS 25 lat. Oznacza to, że kobieta w wieku 60 lat nie przepracowała nawet 20 lat (zakładając, że jest na ZUS), a przecież okres szkoły średniej i studiów również wlicza się w staż pracy. To z kolei oznacza, że do pracy tak naprawdę powinna chodzić jeszcze krócej.

Zobacz także: Obniżka wieku emerytalnego w Polsce: Andrzej! To się nie uda!

Polski system emerytalny jest bardzo prosty. Ile sobie odłożymy tyle otrzymamy. Jeśli jednak osiągniemy wymagany staż, to niezależnie od uzbieranego kapitału przysługuje nam emerytura minimalna. Pani Maria takiego stażu nie miała w związku z tym na podstawie wyliczonego kapitału okazało się, że jej emerytura wyniesie wspomniane 228 zł miesięcznie. Niestety, ale Pani Maria jest sama sobie winna.

Gwarantowanie ludziom emerytury w wysokości 1600 zł, którzy nie potrafili przez 40 lat aktywności zawodowej wypracować 20 lat stażu pracy (a nawet mniej ze względu na okres szkolny) jest absurdem. System emerytalny i tak pomaga ludziom, gdyż w zdecydowanej większości osoby otrzymujące minimalne świadczenie emerytalne, nigdy na nie nie odłożyły co oznacza, że inni podatnicy dokładają do ich emerytur.

Kto potrzebuje pomocy, a kto jej nie potrzebuje?

Dlatego Pan Robert Biedroń, jeśli troszczy się tak o potrzebujących powinien w pierwszej kolejności apelować o drastyczną podwyżkę rent dla osób, które nie mogą zapracować na swoje emerytury oraz zabezpieczyć na starość ich opiekunów. Tutaj powinniśmy mocno naciskać, ponieważ osoby niepełnosprawne lub niezdolne do pracy żyją często w bardzo trudnych warunkach. I to im powinniśmy podnieść świadczenia, ponieważ te osoby jakkolwiek by się starały nie będą w stanie się utrzymać.

Zobacz także: Air India zatrudnią emerytowanych pilotów, by obsadzić nowe samoloty

Niestety kierowanie swojej propozycji do emerytów, którzy mają bardzo niskie świadczenia tylko dlatego, że pracowali zbyt krótko mając do tego zdolności jest czystym populizmem. Ponadto sam pomysł emerytury obywatelskiej jest pomysłem karkołomnym przy polskiej demografii. Otóż emerytura obywatelska będzie silnie uzależniona od decyzji polityków. Należy pamiętać, że Polacy to jedno z najszybciej starzejących się społeczeństw na świecie i za 30 – 40 lat będziemy społeczeństwem starym o dużym odsetku emerytów. Co się stanie, gdy emeryci jako twardy elektorat zażądają wyższej emerytury? Ta emerytura zostanie im podwyższona i te podwyżki mogą być bezmyślne i bezrefleksyjne, a za wszystko zapłacą osoby młode, których będzie coraz mniej. To prosta droga do olbrzymich problemów gospodarczych.

Ponadto proszę sobie wyobrazić jedną rzecz. Obecnie, gdy wymagany jest odpowiedni staż pracy, by otrzymać emeryturę minimalną, współczynnik zatrudnienia wśród kobiet wynosi 65 proc. (dane Eurostatu) i jest on poniżej średniej UE, a znacznie odbiega np. od wyniku Szwecji, gdzie wskaźnik ten przekracza 80 proc. Wyobraźmy sobie co się stanie, gdy zagwarantujemy emeryturę bez stażu pracy? Nastąpi tąpnięcie w aktywności zawodowej, szczególnie wśród kobiet. A przecież to aktywność zawodowa kobiet jest jedną największych bolączek polskiego rynku pracy. Obecnie jednym z głównych zadań rządu powinno być zaktywizowanie kobiet, które nie pracują, a nie proponować rozwiązania, które jeszcze bardziej wyprowadzą je z rynku pracy.

Dlatego apeluje do rządzących. Przestańcie w końcu majstrować przy systemie emerytalnym, bo niedługo jego najwięksi apologeci stracą do niego zaufanie.  

Filip Lamański

Polski system emerytalny jest rządzony przez ignorancję i demagogię [RAPORT OG]

Polecane artykuły

Back to top button