Komentarze I Analizy

Polska onkologia jest niedofinansowana, ale przynamniej TVP dostało 2 mld złotych

Fakt, że polska onkologia przegrała z TVP, dobrze ukazuje to, że nie tylko w kontekście ludzi można powiedzieć „im starszym, tym głupszy”. W kontekście demokracji również się to sprawdza, a Polska jest tego świetnym przykładem.

Joanna Lichocka pokazała Polakom środkowy palec

Na ogół im dojrzalsza demokracja, tym standardy panujące w Parlamencie są wyższe. W związku z tym wydaje się, że Polska będąca demokratycznym krajem od ponad trzydziestu lat powinna te standardy podnosić. Niestety, czwartkowe wydarzenia pokazują, że cofamy się w demokratycznym rozwoju i w polskiej polityce jest uprawiany folklor na wzór tego, który ma miejsce w byłych republikach radzieckich. Różni nas tylko od nich to, że w Sejmie nie dochodzi do bójek, lecz do kłótni i prostackich gestów. Niemniej jednak idziemy w dobrym kierunku organizacji kolejnych gal KSW na Wiejskiej.

Wczorajsze posiedzenie było bardzo emocjonujące. Tak bardzo emocjonujące, że posłanka PiS Joanna Lichocka po wygranym przez rządzących głosowaniu nad przekazaniem TVP 2 mld złotych pokazała opozycji środkowy palec. Posłanka oczywiście tłumaczyła, że drapała się pod okiem, jednak ten argument ma zerową autentyczność, co potwierdziło wiele zdjęć z sali sejmowej. Zachowanie posłanki Lichockiej jest karygodne, ale zarazem bardzo symboliczne.

W Sejmie głosowano nad przekazaniem TVP  2 mld złotych. Tymczasem opozycja przedstawiła pomysł przekazania tych pieniędzy na leczenie onkologiczne, które w Polsce jest mocno niedofinansowane. Była to oczywiście zagrywka polityczna, ale bardzo sprytna, która faktycznie mogła służyć ludziom. Niestety, pomysł upadł i zamiast na onkologię pieniądze pójdą do TVP. To nic innego jak pokazanie wszystkim chorym środkowego palca. Wielu ludzi nie otrzyma odpowiedniej pomocy onkologicznej z powodu braku środków, jednak umierając na sali będą mogli oglądać sobie TVP, gdzie usłyszą jak świetnie sobie radzimy we wszystkim.

Zobacz także: Coraz mniej ludzi pali papierosy – to zasługa polityków i statystyków

Polska onkologia potrzebuje pieniędzy

By jednak nie być gołosłownym można przytoczyć kilka faktów na temat ochrony zdrowia i leczenia onkologicznego w naszym kraju. Przede wszystkim wczoraj z mównicy sejmowej padł argument, że za czasów rządów PiS nakłady na ochronę zdrowia wzrosły w Polsce o 50 mld złotych. To prawda, jednak wzrost tych nakładów wynika tylko ze wzrostu PKB, a nie ze wzrostu nakładów w stosunku do PKB. To duża różnica, ponieważ od kilku lat nakłady na ochronę zdrowia regularnie wynoszą około 4,5  proc. PKB, a to bardzo mało mając na uwadze inne kraje Europy. W związku z tym polska ochrona zdrowia nie dość, że ma problemy z zarządzaniem, to na dodatek także z finansami.

Jak prezentuje się polska onkologia? W Polsce każdego roku notuje się 160 tys. zachorowań na nowotwór, a ponad 100 tys. kończy się śmiercią pacjenta. Szacuje się, że w ciągu 15-20 lat poziom zachorowalności zwiększy się dwukrotnie. W związku z tym powstała Narodowa Strategia Onkologiczna, która ma za zadanie walczyć z rosnącą liczbą zachorowań na nowotwory. Strategia została rozpisana na lata 2020-2030, a jej koszt jest szacowany na  5 mld złotych.  Oczywiście, co należy zauważyć, to że NSO dotyczy bardziej zapobieganiu zachorowalności na raka aniżeli leczeniu samego raka, ale liczby są bezwzględne.

10-letni program profilaktyki dla całej Polski ma 2,5 razy większy budżet niż roczna dotacja z budżetu państwa na publiczną telewizję. To jest kpina! Obecnie w Polsce na leczenie onkologiczne wydaje się 42 euro na osobę. Dla porównania w Czechach jest to 85 euro, w Wielkiej Brytanii 171 euro, a we Francji 156 euro. Nakłady na leczenie onkologiczne per capita są u nas kilkukrotnie niższe niż w innych krajach Europy. Oczywiście należałoby to również porównać z uwzględnieniem siły nabywczej. Wówczas wydatki w Polsce wynoszą 70 euro, w Czechach 124, w Wielkiej Brytanii 154, a we Francji 138 euro. To ciągle bardzo mało.

Zobacz także: Rydzyk prosi o pieniądze na swoją uczelnię, która “nie jest skażona marksizmem”

Wydatki na onkologię w 2015 roku wyniosły w Polsce 7,6 mld złotych – tak wynika z raportu Najwyższej Izby Kontrolii opublikowanego w styczniu 2018 roku. Tymczasem posłowie przekazują 2 mld złotych na telewizje publiczną argumentując, że media publiczne w obecnym kształcie są „potrzebne Polakom”.

W kraju, gdzie wskaźniki 5-letnich przeżyć wciąż odstają o około 10-15 procent od średniej wartości dla krajów Unii Europejskiej obywatelom jest potrzebna telewizja.

Taki jest niestety obraz polskiej polityk,i niezależnie o kim mówimy. Niestety politykę w olbrzymim stopniu kształtuje społeczeństwo. Gdybyśmy dawali jasne sygnały, co jest istotne, a co nie, to wiele decyzji byłoby innych, gdyż politycy reagują na bodźce. Jeśli jednak dajemy się łatwo kupić, to nikt nie zwróci uwagi na niskie inwestycje, czy też zaniedbywanie od wielu lat ochrony zdrowia. Skupiamy się na tym, czy Paweł i Gaweł śpią razem w jednym łóżku i prowadzimy na ten temat narodową debatę, a nie mówimy o konkretach, które maja realny wpływ na nasze życie i od dawna powinny zostać załatwione. Tym samym cofamy się w rozwoju i otrzymujemy w zamian środkowy palec.

Filip Lamański

W Polsce brakuje lekarzy i pielęgniarek

Polecane artykuły

Back to top button