Motoryzacja

Holden odejdzie w niepamięć. To koniec australijskiej marki

Koncern General Motors ogłosił, że zakończy swoją działalność w Australii i Nowej Zelandii, czego skutkiem będzie definitywne zniknięcie z rynku marki Holden.

Holden to australijski odpowiedni Opla i Chevroleta wyposażony w nieco mocniejsze silniki, jednak w dużej mierze opierający się na podzespołach z dwóch wspomnianych marek. Wycofanie się GM z australijskiego i nowozelandzkiego rynku de facto sprawia, że marka, która istniała od 1856 roku zniknie z rynku.  

Posunięcie to wywołało gniew w Australii, gdzie GM Holden od dawna plasuje się wśród najlepiej sprzedających się aut w kraju. Holden w Australii ma długą tradycję produkcji samochodów, która sięga 1948 roku. Niemniej jednak ostatnie samochody produkcji australijskiej zjechały z taśm w 2017 roku.

Posunięcia te przyspieszą wycofywanie się GM z nierentownych rynków, czyniąc firmę  bardziej zależną od Stanów Zjednoczonych, Chin, Ameryki Łacińskiej i Korei Południowej.

Prezes General Motors Mary Barra powiedziała, że koncern chce się skupiać na rynkach, gdzie ma opracowane odpowiednie strategie, które pozwolą osiągnąć solidne zyski i priorytetowo traktować globalne inwestycje m.in. w elektromobilność.

Ostatnie zmiany to kontynuacja wycofywania się GM z Azji, które rozpoczęło się w 2015 r., kiedy to spółka ogłosiła, że przestanie produkować samochody marki GM w Indonezji. W Australii i Nowej Zelandii likwidacji zostanie poddanych około 600 miejsc pracy.

Australijski premier Scott Morrison powiedział w poniedziałek, że był rozczarowany i zły na tę decyzję, choć nie był zaskoczony dodając, że australijscy podatnicy zainwestowali w firmę dużo pieniędzy.

W 2017 r. GM sprzedał europejskie spółki Opel i Vauxhall GM Grupie PSA. Ponadto koncern opuścił RPA oraz inne rynki afrykańskie, a także podjął decyzję o wycofaniu się z Wietnamu, Indonezji i Indii.

Chcesz rzetelnego dziennikarstwa? Wesprzyj nas na Patronite!

patornite2

Polecane artykuły

Back to top button