Komentarze I Analizy

15. emerytura, czyli starzy mają młodych w nosie [FELIETON]

Mam nadzieję, że będzie 14. emerytura, daj Boże potem 15. emerytura, aż dojdziemy do tego, że podwyższymy państwu wszystkie świadczenia emerytalne w sposób bardzo znaczący – takie słowa padły z ust prezydenta Dudy w Żyrardowie podczas podpisania ustawy dot. trzynastej emerytury.

15. emerytura, czyli Duda chce pomóc grupie niepotrzebującej jej

Trzeba ustalić to już na początku, prezydent Duda to zwykły populista, który chce kupić głosy wyborców. To nic odkrywczego, wiem. Przeanalizujmy jednak problem od początku. Emeryci powszechnie uważani są w Polsce za ubogą grupę społeczną, której trzeba pomóc. To chyba jeden z największych mitów, jaki powstał w III RP. Teza o ubogich emerytach jest po prostu kłamstwem.

Według danych GUS emeryci to druga najlepiej sytuowana grupa społeczna w naszym kraju. Lepiej się mają tylko przedsiębiorcy. Seniorzy w naszym kraju mają niższy wskaźnik zagrożenia ubóstwem aniżeli pracownicy najemni, co też widać na poniższym wykresie.

zasieg ubostwa2

Znacznie gorzej wygląda sytuacja w przypadku rencistów. To faktycznie jest znacznie gorzej sytuowana grupa społeczna, której należałoby pomóc i tutaj faktycznie potrzebne są konkretne działania. Wróćmy jednak do emerytów. Dlaczego politycy tak chętnie im się podlizują? Dlatego, że jest to bardzo duży i dobrze zgrany elektorat. Emerytów jest w Polsce około 7 milionów i są to ludzie, którzy bardzo chętnie chodzą na wybory. W zeszłorocznych wyborach parlamentarnych frekwencja wśród osób w wieku 60+ wyniosła ponad 66 proc. Warto zaznaczyć, ze Polska jest jednym z najszybciej starzejących się społeczeństw na świecie i emerytów będzie bardzo szybko przybywać.

Zobacz także: Emerytury stażowe w Polsce – dla kogo i co to takiego?

Mit zaraża umysły młodych

Problemem nie jest jednak to, że emeryci dbają o swoje interesy. Problemem jest też to, że młodzi ludzie dają się tak łatwo zmanipulować. Przeświadczenie o biednych emerytach, którym ciągle trzeba pomagać i dawać pieniądze jest powszechne. W dużej mierze takie przeświadczenie panuje wśród ludzi młodych, którzy mimo wszystko na wybory niespecjalnie chodzą, ale głosować chcą dla dobra emerytów. Niestety, stara szkoła nas (bo też jestem człowiekiem młodym) rozgrywa jak chce. Martwimy się o nich, a czy oni się martwią w jakikolwiek sposób o nas?

Seniorzy myślą tylko o sobie

Czy kiedykolwiek emeryci głosowali myśląc o swoich wnukach i dzieciach? Niespecjalnie mi się tak wydaje. Obniżka wieku emerytalnego (tak, ta reforma miała olbrzymie poparcie wśród emerytów [sic!]), trzynasta i czternasta emerytura. To raczej nie jest myślenie przyszłościowe, które by pokazało troskę o przyszłość młodszych pokoleń. Jest to dokładnie odwrotne myślenie, myślenie tu i teraz. Seniorzy mają w nosie młodych ludzi, a ludzie młodzi usilnie próbują uszczęśliwiać seniorów, gdyż w ich przeświadczeniu jest to bardzo potrzebująca grupa. Nie jest i jeśli tak będzie prowadzona polityka gospodarcza, a młodzi w końcu się nie obudzą, to my będziemy potrzebującą grupą społeczną.

Zobacz także: Air India zatrudnią emerytowanych pilotów, by obsadzić nowe samoloty

Czy jakikolwiek emeryt myślał nad naprawą bardzo słabego w naszym kraju rynku pracy? Czy były głosy, że należy zabrać się w końcu za rynek mieszkaniowy? Czy seniorzy się zastanawiali, jak pomóc młodym by chcieli i mogli zakładać rodziny? Czy zastanawiali się jak zatrzymać kryzys klimatyczny, który będzie bardzo mocno wpływał na życie przyszłych pokoleń? Nie, bo ich to kompletnie nie interesuje, gdyż to nie są problemy, które ich dotyczą. Seniorzy martwią się tylko o siebie i dbają o swój interes. Czy mnie to dziwi? Absolutnie nie, to w pełni normalne. To po prosty my, młodzi, zachowujemy się jak w marazmie, nie wiemy czego chcemy i nie potrafimy kompletnie zadbać o swój własny interes. Oburzamy się na elity, które nie odpowiadają na nasze potrzeby. Jak mogą to robić skoro w poprzednich wyborach parlamentarnych w grupie wiekowej 18-29 lat do urn poszło nieco ponad 46 proc. uprawnionych do głosowania? Przypomnę, że w trakcie tych samych wyborów osoby 60+ miały ponad 66 proc. frekwencję.

Więc może warto w końcu przestać myśleć o wszystkich dookoła i na siłę ich uszczęśliwiać, a zacząć myśleć o sobie i zacząć coś w tym kierunku działać? Jak widzicie nikt się o młodych nie martwi, a to my jesteśmy przyszłością tego kraju i de facto to nasze pokolenie powinno być otoczone największą troską.

Zobacz także: Polski system emerytalny jest rządzony przez ignorancję i demagogię [RAPORT OG]

Zacznijmy w związku z tym jasno przekazywać swoje żądania i pójdźmy na wybory (które o dziwo nie odbywają się co dwa dni, a raz na cztery/pięć lat) zadecydować o swojej przyszłości. Przez populistyczne hasła o tym, że zostanie wprowadzona 13. i 14. a nawet i 15. emerytura, kupowane są kolejne głosy wyborców i nie bardzo słychać sprzeciw wobec takich praktyk.

Nie próbuję szczuć jednej grupy na drugą, bo to by była tragedia. Próbuję w końcu obudzić młodych ludzi z marazmu, w który wpadli i nie bardzo chcą się obudzić.

Filip Lamański

https://obserwatorgospodarczy.pl/2022/02/12/roszczeniowi-emeryci-czyli-konflikt-miedzypokoleniowy-sie-zaognia/

Polecane artykuły

Back to top button