Finanse

Dow Jones najgorzej od 1986 roku, a WIG20 z 17-letnimi minimami

Poniedziałkowe notowania na giełdach nie nastrajały optymizmem i potwierdziły, że rynki mocno obawiają się o przyszłą sytuację gospodarczą.

WIG20 po najgorszej sesji w historii, która miała miejsce w czwartek i próbie odrobienia strat w piątek, kolejny raz zaliczył spadek. W pewnym momencie sesji WIG20 był notowany poniżej poziomu 1253 punktów, czyli najniższego poziomu, który miał miejsce podczas kryzysu gospodarczego z 2008 roku. Zejście poniżej tej granicy oznacza wyznaczenie nowych, 17 – letnich, minimów. Ostatecznie sytuacja w WIG20 nieco się poprawiła i indeks blue chipów zanotował 1,8 proc. starty.

W Europie indeksy również zanotowały spadki. Niemiecki DAX spadł o 5,3 proc., francuski CAC40 o 5,75 proc., a brytyjski FTSE 1000 o 4,7 proc. Fatalnie natomiast wyglądały sesje w Grecji, gdzie ASE spadł o ponad 12,2 proc. oraz w Turcji gdzie BIST 100 poleciał w dół o 8 proc. W Hiszpanii i Włoszech, gdzie koronawirus szaleje jak nigdzie w Europie, główne indeksy spadły odpowiednio o 7,9 proc. oraz 6,1 proc.

Źle się również działo na Wall Street. Podczas poniedziałkowej sesji Dow Jones Industrial spadł o blisko 3000 punktów. Oznacza to spadek na poziomie 12,9 proc., co jest największym ubytkiem od „czarnego poniedziałku” w 1987 roku.  Pozostałe amerykańskie indeksy nie pozostawały dłużne – S&P 500 stracił 12 proc., a Nasdaq Composite 12,3 proc.

Sytuacja na amerykańskiej giełdzie jest efektem drastycznych działań monetarnych przeprowadzonych przez Bank Rezerwy Federalnej, które mają pomóc utrzymać wzrost gospodarczy. Zakrojone na tak szeroką skale działania przestraszyły inwestorów, którzy uznali, że jest gorzej niż przypuszczali, co doprowadziło do drastycznej przeceny akcji.

Filip Lamański

Chcesz rzetelnego dziennikarstwa? Wesprzyj nas na Patronite!

patornite2

 

Polecane artykuły

Back to top button