Polska

Dwa scenariusze dla polskiej gospodarki – pozytywny i negatywny

Pierwsze prognozy przygotowane przez PIE zostały opublikowane w marcu i zawierały trzy scenariusze: optymistyczny, neutralny i negatywny. Teraz nastąpiło ich uaktualnienie oraz odrzucenie scenariusza optymistycznego, który zakładał koniec kryzysu w okolicach maja 2020 roku. Scenariusze na najbliższą przyszłość przewidują pogorszenie się sytuacji ekonomicznej na wszystkich rynkach, ale prognozowane spadki są raczej niewielkie.

Analitycy PIE zaznaczają, że najgroźniejszymi ekonomicznymi skutkami pandemii jest osłabienie popytu wewnętrznego, który jest głównym motorem PKB. „Postępujące spadki popytu wewnętrznego są bardzo alarmującym zjawiskiem, które stawia pod znakiem zapytania przyszłość naszej gospodarki, zarówno tą najbliższą, jak i dalszą” – podkreślają w swojej wypowiedzi przedstawiciele PIE.

Warto również zaznaczyć, że ekonomiści z PIE w swoich prognozach uwzględnili przewidywane przez specjalistów drugie uderzenie epidemii datowane na lato tego roku. Brak możliwości jasnego przewidzenia konsekwencji ekonomicznej drugiej fali zachorowań przyczyniło się do tego, że to wydarzenie stało się główną niewiadomą w opublikowanych przez PIE scenariuszach.

{loadmoduleid 155}

Po odrzuceniu jednego ze scenariuszy zostały nam dwie ekonomiczne prognozy przyszłych zdarzeń: pozytywna i negatywna. Pozytywna zakłada przywrócenie sprawnego działania gospodarki do lipca 2020 i 4 punkty procentowe spadku PKB w 2020 roku. Negatywny scenariusz również zakłada powrót do sprawnego działania gospodarki w lipcu oraz spadki PKB na poziomie 7,19 punktów procentowych w 2020 roku. Jak już wyżej wspomniałem, różnice w prognozowanych spadkach PKB zależą głównie od przewidywań odnośnie drugiej fali zachorowań. Scenariusz pozytywny zakłada, że druga fala zachorowań będzie słabsza od pierwszej, a negatywny, że będzie równie silna lub nawet silniejsza.

Eksperci z PIE w oparciu o przewidywane spadki popytu wewnętrznego, ale i zewnętrznego przygotowali prognozy zmian na poszczególnych rynkach, które wielce prawdopodobnie pojawią się już w najbliższym czasie. Zdecydowanie możemy się spodziewać spadku płac (o ok. 1 procent w stosunku r/r). Dodatkowo prognozy obejmują niewielkie spadki rentowności obligacji, które już są bardzo mało rentowne (oprocentowanie obligacji skarbowych 10-letnich to 1,4%), a także spadek zatrudnienia o jeden punkt procentowy.

Jak widać, scenariusze nawet optymistyczne zakładają recesję w tym roku. Prognozy gospodarcze na lato 2020 są bardzo niepokojące. Najbliższy miesiąc zdaje się być jednak stosunkowo bezpieczny z perspektywy ekonomicznej: choć we wszystkich prognozach  widzimy spadki, nie są one rażąco wielkie. Przed nami chwila oddechu, a po niej druga fala zachorowań, która nawet dla najlepszych analityków w Polsce zdaje się być niewiadomą.

Maciej Bylica

patronite og

Polecane artykuły

Back to top button