Afryka i Bliski WschódGospodarka

Deficyty budżetowe Kuwejtu są coraz większe. Winne niskie ceny ropy

Jak donosi Bloomberg, Kuwejt popada w bardzo poważne problemy finansowe, które wynikają z niskich cen ropy. To z kolei powoduje, że deficyty budżetowe Kuwejtu są coraz większe, co jest niezwykle problematyczne dla państwa w Zatoce Perskiej. 

Deficyty budżetowe Kuwejtu rosną jak na drożdżach

Kolejni ministrowie finansów od lat zwracają uwagę na konieczność zaciskania pasa i zmniejszenie uzależnienia od ropy naftowej. Kuwejtczycy przeświadczeni o swoim bogactwie nie zwracali uwagi na ostrzeżenia.

Jednym z głównych problemów są rozpasane pensje w sektorze publicznym. Sam sektor również jest gigantyczny, gdyż państwo zatrudnia 80 proc. pracujących.

Zobacz także: Wzrost gospodarczy Gujany w 2020 roku był najwyższy na świecie

Problemem jest to, że Kuwejt 90 proc. dochodów budżetowych opiera na przychodach ze sprzedaży ropy, która obecnie jest na jednych z niższych poziomów i kosztuje około 43 dolarów za baryłkę. To zdecydowanie za niska cena dla kuwejckiego budżetu.

O skali problemu Kuwejtu może świadczyć deficyt budżetowy, który zostanie odnotowany w tym roku. Ubytek w kasie ma wynieść 46 mld dolarów. Dla porównania deficyt w Polsce, która jest czterokrotnie większą gospodarką ma wynieść około 35 mld dolarów.

Kuwejt jest właścicielem Funduszu Przyszłych Pokoleń, który jest czwartym największym tego typu funduszem z aktywami na poziomie 550 mld dolarów. Coraz więcej się sugeruje, że przyszedł właśnie czas na jego uruchomienie. Niektórzy ostrzegają, że bez dywersyfikacji gospodarki i tworzenia miejsc pracy w sektorze prywatnym Fundusz wystarczy na 15-20 lat.

Zobacz także: Cieśniny – wąskie gardła w transporcie morskim (cz.2)

Choroba holenderska, czyli przekleństwo bogatych zasobów naturalnych

Kuwejt jest przykładem państwa, dla którego bogate zasoby naturalne stają się przekleństwem. Coraz częściej podaje się, że bogate zasoby naturalne często dla państwa są przekleństwem a niżeli szansą. Uzależnianie gospodarki od zasobów naturalnych to nic innego jak choroba holenderska, która w długim terminie prowadzi do unifikacji gospodarki i olbrzymiego uzależnienia jej od cen surowców. Oprócz Kuwejtu przykładem może być Wenezuela, ale także Rosja. Krajem, który wyjątkowo dobrze radzi sobie z dużymi zasobami naturalnymi jest Norwegia, która skutecznie dywersyfikuje swoją gospodarkę.   

MFW: Bliski Wschód potrzebuje progresji podatkowej!

Polecane artykuły

Back to top button