Nieruchomości

Airbnb w Pradze: wprowadzono ograniczenie liczby noclegów

Wprowadzenie Airbnb w Pradze w znacznym stopniu zmieniło układ społeczny miasta, przekształcając dzielnice mieszkaniowe w centra turystyczne. Z tego powoduje, jak podaje portal Prague Morning partia ČSSD zaproponowała ograniczenie liczby noclegów, na które gospodarze Airbnb mogą wynajmować swoje apartamenty w Pradze, nakładając limit 30 noclegów rocznie.

Wysiłki socjaldemokratów spotkały się z krytyką

Wysiłki socjaldemokratów są krytykowane przez opozycję i praski ratusz, który sam próbuje rozwiązać ten problem.

Zobacz także: Airbnb przyczynia się do dewastacji tkanki miejskiej i prosi o wsparcie dla hostów

Burmistrz Pragi Zdeněka Hřiba, twierdzi: „W przeszłości można było ograniczyć liczbę turystów w mieście po prostu poprzez zatwierdzenie pewnej liczby hoteli o określonej pojemności w procesie wydawania pozwoleń na budowę”. „Teraz w Pradze nie ma możliwości ograniczenia liczby miejsc noclegowych dla turystów”.

Jego plany obejmują złożenie petycji do centralnego organu ustawodawczego kraju, prosząc o większy niezależny lokalny organ regulacyjny. Choć w przeszłości były one odrzucane, Hřib ma nadzieję, że świadomość problemu zwiększy poparcie dla regulacji.

Propozycja ČSSD nie jest pierwszą tego typu na europejskim podwórku

Paryż wymaga, aby gospodarze mieszkań wynajmowanych na platformach rejestrowali swoje lokale, tak by można było lepiej śledzić przestrzegania przepisów. Stolica Francji ogranicza również liczbę noclegów, które gospodarze mogą zameldować w swoim mieszkaniu w ciągu roku. Jest to jednak mniej restrykcyjny przepis od tego proponowanego prze Czechów. Francuzi nałożyli limit 120 noclegów rocznie.

Zobacz także: Lotnisko w Pradze powitało w tym roku 6 nowych linii lotniczych

Tymczasem Barcelona, kolejna popularna europejska destynacja turystyczna, od kilku lat rozprawia się z nielegalnym wynajmem mieszkań przez turystów, stosując szereg środków mających na celu ograniczenie rozwoju platform wynajmu turystycznego, takich jak Airbnb.

W Niemczech, berlińscy urzędnicy wykorzystali zmianę prawa mieszkaniowego, by skutecznie zablokować możliwość wynajęcia całego mieszkania turystom bez pozwolenia – stwierdzając, że zamierzają dalej reformować prawo mieszkaniowe, by chronić lokalne zasoby lokalowe.

Wprowadzenie Airbnb w Pradze  zmieniło miasto na gorsze. Warszawa ma podobny problem

Wprowadzenie Airbnb w Pradze znacznym stopniu zmieniło układ społeczny miasta, przekształcając dzielnice mieszkaniowe w centra turystyczne.

Liczba ofert na tym terenie wzrosła z 5537 do ponad 12 000 w ciągu dwóch lat, z czego większość dotyczy całych mieszkań. Z tego powodu, mieszkańcy odnotowali ogromny skok w hałasie i cenach wynajmu.

Zobacz także: Wynajem krótkoterminowy w Krakowie jest zbyt popularny

W 2019 roku Pragę mającą 1,3 mln mieszkańców odwiedziło nieco ponad 9 milionów turystów. To czyni ją jednym z najpopularniejszych miejsc w Europie ustępując pod tym względem tylko Londynowi, Paryżowi i Rzymowi, wynika z danych Euromonitor.

Warszawa również ma problem z najmem na Airbnb. Z danych Instytutu Badań Strukturalnych wynika, że 1 proc. właścicieli kontroluje aż 25 proc. warszawskich mieszkań dostępnych na platformie Airbnb. Pod tym względem Warszawa jest w europejskiej czołówce. Wyższa koncentracja jest tylko w Barcelonie.

Z kolei z danych DELab UW wynika, że w Warszawie 5 proc. gospodarzy odpowiada za 60 proc. przychodów, 56 proc. rezerwacji i 30 proc. oferowanych miejsc.

Polska suwerenna cyfrowo, czyli czas na zmiany!

Polecane artykuły

Back to top button