Europa

Polacy chcą zmniejszyć wiek emerytalny o ponad 10 lat!

Gdyby wskazać najbardziej niestabilną, niespójną i zmienną rzecz w naszym państwie, to w mojej opinii byłoby dwóch pretendentów do zwycięstwa – polityka zagraniczna i system emerytalny. Polityki zagranicznej dziś nie będę omawiał, ale chętnie poruszę temat emerytur, gdyż okazało się, że Polacy chcą zmniejszyć wiek emerytalny o ponad 10 lat! 

System emerytalny w Polsce zmienia się jak w kalejdoskopie

System emerytalny w naszym kraju na przestrzeni 20 lat przeszedł co najmniej kilka bardzo poważnych zmian. Od reformy w 1999 roku, przez likwidację OFE, na zabawach wiekiem emerytalnym kończąc. Nie będzie to jednak szeroka analiza polskiego systemu emerytalnego, choć ona też już się tworzy i w przyszłości pojawi się na portalu.

Zobacz także: KRD: Długi emerytów mniejsze, ale średnie zadłużenie wyższe niż przed rokiem

Jednakże do rzeczy. Ostatnio wpadły mi w ręce wyniki badania przeprowadzonego przez Europejski Sondaż Społeczny, w którym obywatele poszczególnych państw zostali zapytani o preferowany wiek przejścia na emeryturę. We wszystkich badanych krajach mieszkańcy uważają, że wiek emerytalny powinien być niższy, co przy obecnych tendencjach staje się dość problematyczne i zapowiada kolejne zmiany w systemie.

Szwajcarzy chcą zmniejszyć wiek emerytalny najmocniej

Liderem pod względem najkrótszego preferowanego wieku emerytalnego są Szwajcarzy, którzy chcieliby pracować do 49. roku życia. To znacznie mniej niż obecny efektywny wiek emerytalny, który wynosi dla Szwajcarów blisko 65 lat. Jest to także największa różnica między oczekiwaniami a rzeczywistością. Na drugim miejscu są Austriacy, którzy z wieku na poziomie 63 lat chcą zejść do poziomu 50 lat. Na praktycznie identycznym poziomie w kontekście obecnego wieku emerytalnego są kolejni w zestawieniu Czesi i Polacy, którzy chcieliby odpowiednio pracować do 51. i 52. roku życia. Oznacza to, że Polacy chcieliby zmniejszyć wiek emerytalny aż o 10,5 roku. 

oczekiwania emerytalne
Źródło wykresu: TT Krzysztofa Kutwy

Na drugim końcu zestawienia są Islandczycy, Finowie i Norwegowie, czyli bogate kraje Europy Północnej. Islandczycy chcieliby pracować do 62. roku życia wobec obecnych 67 lat. Finowie z kolei zamiast do 65. roku życia chcieliby pracować do 61. roku,  a Norwegowie zamiast pracy do 67. roku życia chcieliby pracować do 60. roku.

Zobacz także: Przyszłe emerytury będą wynosić 9 tysięcy złotych? Jest jeden haczyk

Najmniejsza różnica między oczekiwaniami a rzeczywistością jest w Finlandii i wynosi cztery lata. Z kolei największe rozwarstwienie jest we wspomniajej Szwajcarii, a na drugim miejscu pod tym względem są Włochy. Włosi zamiast pracy do 67. roku życia, chcieliby pracować do mniej więcej 54. roku. To oznacza, że rozwarstwienie wynosi 13 lat!

Europę czeka emerytalny problem

Powyższe dane pokazują przed jak dużym wyzwaniem stoją systemy emerytalne w krajach europejskich, gdzie oczekiwania bardzo poważnie rozmijają się z rzeczywistością. W dużej mierze wynika to z niewiedzy na temat funkcjonowania systemu emerytalnego. Niższy wiek emerytalny wiąże się ze znacznie niższymi emeryturami oraz znacznie większym obciążeniem finansów publicznych.

Weźmy na przykład Polskę, gdzie preferowany wiek emerytalny to 52 lata. Kobieta kończąc studia ma 25 lat. Załóżmy, że nie ma dzieci i poświęca się tylko pracy. Do 52. roku życia przepracuje 27 lat po czym przechodzi na emeryturę, gdzie zostaje jej jakieś 30 lat życia. Teraz bardzo ważne pytanie, jakie muszą być składki emerytalne by przez 27 lat pracy odłożyć tyle by móc przez 30 lat pobierać chociaż minimalną emeryturę? Odpowiedź: sama składka na ubezpieczenie emerytalne musiałaby być wyższa niż emerytura, którą będziemy otrzymywać. To znaczy, że składka musiałaby wynosić ponad 1250 zł miesięcznie. Warto dodać, że od zarobków 5000 zł brutto składka emerytalna wynosi niespełna 1000 zł. Jak widać, trudno by się to kalkulowało. Gdyby jednak wszystko się spinało, to pozostaje jeszcze kwestia demografii, która jest kluczowa w naszym systemie emerytalnym, gdyż to osoby pracujące łożą na emerytów. W sytuacji gdy społeczeństwo się starzeje, a tak jest w Polsce, liczba osób pracujących maleje na rzecz osób niepracujących. To z kolei oznacza, że wypłacenie emerytur wymaga większych wysiłków podatkowych po stronie pracujących oraz wyższych kosztów po stronie państwa.

Zobacz także: Od czego zależy wysokość emerytury? Wyjaśniamy

System emerytalny w Europie czeka dużo zmian. Mogą to być zarówno radykalne zmiany, jak przemeblowanie całego systemu, ale mogą też być mniejsze jak podwyższenie wieku emerytalnego. Jednakże w sytuacji gdy społeczeństwo oczekuje pracy do 50 – 55. roku życia przeforsowanie podwyżki wieku emerytalnego do 70. roku życia będzie trudne, a na obecną chwilę jest to nieuniknione. Z tego też powodu cofnięcie podwyżki wieku emerytalnego przez rząd PiS jest dla mnie najgłupszą decyzją polityczną w III RP.

Filip Lamański

Niski wiek emerytalny i starzejące się społeczeństwo będą dla Polski destrukcyjne

Polecane artykuły

Back to top button