Europa

Armin Laschet, Friedrich Merz i inni walczą o schedę po Merkel

W głosowaniu 16 stycznia na nowego przewodniczącego niemieckiej partii rządzącej został wybrany Armin Laschet. Angela Merkel w październiku 2018 roku zdecydowała, że rezygnuje z pozycji przewodniczącej Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej (CDU) i nie będzie już kandydowała z ramienia tego obozu politycznego w wyborach do Bundestagu we wrześniu 2021 roku. Zaraz potem miała miejsce pierwsza runda walki o schedę po tej niebywale wpływowej i lubianej w Niemczech polityk.

Friedrich Merz, czyli słaby kandydat, który przegrał swego czasu ze słabą kandydatką

Jako pierwszy zgłosił swoją kandydaturę jej dawny konkurent – Friedrich Merz. Jesienią 2018 Merz nie był zbyt znany niemieckiej opinii publicznej. Szczególnie młode pokolenie mogło nie pamiętać tego polityka, którego świetlane czasy skończyły się w 2002 roku. Piastował wtedy urząd szefa chadeckiego klubu poselskiego w Bundestagu. CDU była w opozycji i Merkel zażądała, aby Merz zrobił dla niej miejsce. Po tym, jak poparła ją partia Merz musiał usunąć się w cień. Wątpliwe, czy będzie on w stanie to upokorzenie kiedykolwiek wybaczyć. Nie był to jednak koniec, a raczej początek pasma klęsk Friedricha Merza.

Gdy Merz powrócił do polityki pod koniec 2018 roku, Merkel zaprezentowała Niemcom swoją faworytkę – Annegret Kramp-Karrenbauer. Młoda polityk wygrała w konkurencji z Merzem i zdobyła większość głosów delegatów partyjnych w chadecji. Była jednak słabym przywódcą i gdy wybuchła afera wokół wyborów premiera Turyngii stało się ewidentne, że nie radzi sobie na tej pozycji. W Turyngii wybrano wbrew wytycznym z Berlina kandydata partii FDP Thomasa Kemmericha, na którego głosowali także posłowie z prawicowo populistycznej Alternatywy dla Niemiec (AfD). Ten brak subordynacji we wschodnioniemieckim landzie jasno wykazał, że Kramp-Karrenbauer nie panuje nad partią w regionach.

Zobacz także: Kraje UE są za mało innowacyjne. Wózek ciągną głównie Niemcy i Szwedzi

Annegret Kramp-Karrenbauer złożyła rezygnację w lutym 2020 roku, co oznaczało, że CDU musi po raz kolejny wybrać przewodniczącego. Tym razem jako pierwszy zgłosił się Norbert Röttgen, który był niegdyś ministrem ochrony środowiska w rządzie Merkel i media widziały go już jako jej następcę. On jednak w 2012 roku kandydował na premiera landu Nadrenia Północna-Westfalia i sromotnie przegrał. Merkel nie umożliwiła mu powrotu do swojego gabinetu i Röttgen zajął się polityką zagraniczną jako poseł do Bundestagu.

Armin Laschet — wierny sojusznik Merkel

Do konkurencji o przywództwo CDU stanęli w 2020 roku Norbert Röttgen, Friedrich Merz i premier Nadrenii Północnej-Westfalii Armin Laschet. Ten ostatni rządzi jednym z najważniejszych landów Niemiec, gdzie mieszka blisko co piąty obywatel i gdzie swoje siedziby mają wielkie koncerny energetyczno-przemysłowe. Przez całą swoją polityczną karierę Laschet zawsze zaznaczał swoje poparcie dla polityki Merkel. Gdy mnożyły się problemy, zawsze stawał po jej stronie.

Laschet poparł Merkel także w trudnym dla niej momencie kryzysu migracyjnego. To właśnie w jego landzie, w Kolonii, doszło do wydarzeń w noc sylwestrową 2015/2016, gdy grupy mężczyzn z Bliskiego Wschodu molestowały seksualnie kobiety w centrum miasta. Na Merkel spadła wtedy fala krytyki, ale nawet wtedy Laschet wiernie stał u boku kanclerz.

Zobacz także: Niemcy złamali zasady i pozostaną bezkarni. Komisja Europejska umywa ręce

Swoim stylem rządzenia Laschet bardzo przypomina Angelę Merkel. W przeciwieństwie do swoich konkurentów Röttgena i Merza w debatach sprawia wrażenie ugodowe. Pytany o politykę w stosunku do Polski i Węgier, powtarza słowa takie jak rozmowa i dialog. Jeśli chodzi o kwestię ukończenia Nord Stream 2, Laschet pozostaje, podobnie jak Merkel, pasywny. Brak zdecydowanych wypowiedzi na ten temat świadczy o tym, że Laschet z dużym prawdopodobieństwem będzie kontynuował ciche poparcie dla tego projektu, tak jak to robiła Merkel, jednocześnie nie burząc mostów do rozmów czy pertraktacji w przypadku niepowodzenia gazociągu.

W niektórych wymiarach politycznych Polska może nawet zyskać w Laschecie orędownika. W odróżnieniu od Norberta Röttgena, który opowiada się na dalszą intensyfikacją polityki klimatycznej, Laschet jest w tej dziedzinie bardzo ostrożny. W Nadrenii Północnej-Westfalii nadal ważny jest przemysł ciężki, a węgiel brunatny jest w tym regionie głównym paliwem energetycznym. Może to być jednym z powodów tego, że Laschet krytycznie odnosi się do pochopnych kroków w obszarze polityki klimatycznej. Wielokrotnie zaznaczał, że taka polityka nie może oznaczać ruiny dla koncernów przemysłowych i wielkich zakładów. Jest to tok argumentacyjny stosowany często także przez Polskę na międzynarodowej scenie politycznej.

Armin Laschet również może być miernym przewodniczącym

Należy się liczyć także z tym, że Laschet będzie słabym przewodniczącym i może nawet podzieli los Annegret Kramp-Karrenbauer, ponieważ uchodzi za polityka bez charyzmy i talentów retorycznych. Z drugiej jednak strony: o Merkel kiedyś też tak pisano.

Aleksandra Fedorska

Polska i Niemcy w dłuższym terminie praktycznie nie odczują gospodarczych skutków pandemii

Polecane artykuły

Back to top button