Polska

Bezrobocie w grudniu 2020 roku niższe od oczekiwań, ale będzie rosnąć

Główny Urząd Statystyczny zaprezentował dane o poziomie bezrobocia rejestrowanego w końcu grudnia 2020. Liczba zarejestrowanych bezrobotnych wyniosła 1046,4 tys. osób i była o 20,7 tys. osób wyższa niż w końcu listopada oraz o 180,0 tys. osób wyższa niż przed rokiem. Co warto zaznaczyć, bezrobocie w grudniu 2020 roku było niższe od tego oczekiwanego. 

Bezrobocie w grudniu 2020 roku niższe od oczekiwań

W grudniu liczba nowo zarejestrowanych bezrobotnych wyniosła 105,4 tys. wobec 97,1 tys. w listopadzie i 118,0 tys. w grudniu roku ubiegłego. Jednocześnie w grudniu z rejestrów bezrobocia wyrejestrowano 84,7 tys. osób wobec 89,7 tys. w listopadzie oraz 101,3 tys. w grudniu roku ubiegłego. Ofert pracy pojawiło się na przestrzeni grudnia 81,3 tys. wobec 81,7 tys. w listopadzie i 78,4 tys. przed dwunastoma miesiącami.

Stopa bezrobocia wynosząc w końcu grudniu 6,2% była o 0,1 pkt proc. wyższa niż w listopadzie. Jednocześnie okazała się być ona o 1,0 pkt proc. wyższa niż przed rokiem.

Zobacz także: Władze Kalifornii zaniżały bezrobocie. Nie tylko one

Grudzień zazwyczaj przynosi wyraźne pogorszenie w statystykach bezrobocia. Dzieje się tak w związku ze znikaniem typowego dla okresu wiosny i lata podwyższonego popytu na pracowników sezonowych w budownictwie, rolnictwie i usługach turystycznych. Osoby tracące zajęcie sezonowe zgłaszają się do rejestrów bezrobotnych. Działo się tak również w roku bieżącym. Dodatkowo na rynek pracy zaczęły oddziaływać skutki drugiej fali pandemii i ponownych restrykcji jakim obłożono część branż.

Na podstawie prezentowanych danych o poziomie bezrobocia można szacować, jakie GUS w swoich kalkulacjach przyjmuje poziomy liczby pracujących i aktywnych zawodowo. Liczba pracujących wynosząc około 15 831 tys. osób była w grudniu wyższa niż przed rokiem o 35,9 tys. tj. 0,2%. Aktywnych zawodowo było w końcu grudnia 16 877 tys. osób – około 216 tys. i 1,3% więcej niż przed rokiem. Zwraca uwagę, że szacunki te prezentują się lepiej od robionych przed miesiącem, zwłaszcza w zakresie kalkulacji liczby pracujących.

Zobacz także: Jadwiga Emilewicz chwali niską stopę bezrobocia, a prawda jest dość gorzka

Dane GUSu nie do końca oddają rzeczywisty stan bezrobocia

Dane za ostatnie miesiące wskazują na to, że system sprawozdawczości rejestrów bezrobocia nieco słabiej niż niegdyś odzwierciedla faktyczną sytuację na rynku pracy. Część pracujących popadając w kłopoty najwyraźniej nie zgłasza się do rejestrów bezrobocia. Nie jest to oczywiście wprost wina rejestrów i systemu monitorowania bezrobocia rejestrowanego. Raczej jest to zmiana mentalna pracujących i postępujące w nich przekonanie, że w razie kłopotów z zatrudnieniem wpisanie się do rejestru bezrobocia generuje więcej kłopotów niż przynosi pożytków.

Przełom roku przynosi typowo sezonowy wzrost bezrobocia związany ze spadkiem popytu na prace sezonowe. Lokalny szczyt bezrobocia przypadnie najprawdopodobniej na luty i marzec – ze stopą bezrobocia w okolicach 6,5% i liczbą zarejestrowanych bezrobotnych sięgającą 1100 tys. osób. W następnych miesiącach bezrobocie rejestrowane powinna spadać do około 6,0% jesienią. Dla grudnia 2021 stopa bezrobocia prognozowana jest na 6,1% przy 1040 tys. osób zarejestrowanych jako bezrobotne.

Piotr Soroczyński
Główny Ekonomista Krajowej Izby Gospodarczej

Różne sposoby na bezrobocie w pandemii

Polecane artykuły

Back to top button