Komentarze I Analizy

Wall Street, czyli o tym jak patologicznym systemem są Stany Zjednoczone

Ostatnie dni na Wall Street były delikatnie mówiąc szalone. Niektóre akcje zyskiwały po kilkadziesiąt lub nawet kilkaset procent w ciągu jednej sesji giełdowej. Takie kosmiczne wzrosty są skutkiem zsynchronizowanych działań wielu małych inwestorów (często bardzo młodych), którzy komunikują się przez forum wallstreetbets na portalu Reddit. Spekulanci szukają spółek, na których fundusze otworzyły najwięcej pozycji krótkich.

Gra na spadki może być bolesna

Dlaczego fundusze otwierają tak zwane „shorty” na spółkach? Ponieważ wraz z pogorszeniem się potencjału do generowania zysku, wyceny mogą jawić się jako zawyżone i fundusz, który zagra na spadki może na tym zarobić w przypadku, gdy jego oczekiwania się spełnią. Jednak w przypadku wzrostów danego waloru pojawi się narastająca strata. Instytucje często mają z góry zdefiniowany poziom, przy którym zamykają pozycję ze stratą – nie pozwalając jej na osiągnięcie nadmiernych rozmiarów. Przy transakcjach lewarowanych (na kredyt) dochodzi również do tak zwanego „margin calla”, czyli wezwania przez brokera do uzupełnienia depozytu lub zamknięcia pozycji (przez odkupienie akcji).

Zobacz także: Trump powraca na Wall Street! Kolejne rekordy na giełdzie

Zatem drobni inwestorzy kupując mocno „shortowane” spółki podbijają kurs, de facto wyrzucając z rynku inwestorów instytucjonalnych, co jeszcze bardziej podbija kurs (muszą oni odkupić akcje, które wcześniej pożyczyli i sprzedali). Takie działanie umożliwia często spektakularny zarobek, dla tych, którzy kupują akcje jako pierwsi – ceny dynamicznie zyskują wraz z zamykaniem pozycji krótkich przez fundusze.

Tego typu mechanizm miał miejsce ostatnio na akcjach:

GameStop (wzrost w 5 sesji z ok. 20 UDS na ok. 350 USD).

AMC Entertainment Holdings – operator kin, który ponosi ogromne straty przez lockdown (w środę wzrost o ponad 300%).

Koss Corp. – producent słuchawek, (wzrosty o prawie 500%).

Express Inc. – sieć sklepów (wzrost o ponad 200%).

Wall Street pierwszy raz od dawna przegrało!

Jest to sytuacja bez precedensu, ponieważ to zwykle duzi inwestorzy mieli od zawsze przewagę technologiczną, informacyjną i kapitałową nad „małymi” uczestnikami rynku. Teraz to ławica sardynek przegania jednego rekina Wall Street za drugim. Jednak instytucje rozpoczęły kontrofensywę.

Zobacz także: Oszuści, którzy stworzyli Squid Game Token, uciekli z 2,1 mln dolarów

TD Ameritrade – duży broker, ograniczył klientom możliwość handlu na niektórych akcjach (GameStop i AMC), co więcej wczoraj (czwartek) bardzo popularna platforma do handlu akcjami — Robinhood, zawiesiła handel najbardziej popularnym akcjami (w tym GameStop). Taki krok podjął również dom maklerski Interactive Brokers. Klienci są oburzeni i oskarżają brokerów o ratowanie funduszy grających na spadki. W reakcji na nową politykę brokerów akcje GameStopu i AMC Entertainment drastycznie straciły na wartości. Oburzeni spekulanci zapowiadają pozwy zbiorowe.

Paradoksalnie szaloną spekulację nakręca również polityka rządu USA – chodzi o darmowy pieniądz, który otrzymują obywatele USA, na wiosnę było to 1 200 USD, ostatnio 600 USD, a zapowiedziane zostało już kolejne 1 400 USD. Co więcej, do stanowych zasiłków dodawana są zasiłki federalne wypłacane ze względu na pandemię, dlatego wiele osób ma wyższy dochód rozporządzalny niż przed lockdownem, gdy pracowali.

Co moim zdaniem warto odnotować z powyższej sytuacji?

1. Dziś w cywilizacji Zachodu mało kogo interesuje etos pracy i wytwarzania wartości. Teraz w centrum uwagi jest spekulacja, szybki zysk, gra o sumie zerowej, my albo fundusze.

2. Uwaga młodych ludzi zostaje skierowana na spektakularne i szybkie zyski ze spekulacji, które nie są możliwe do utrzymania w długim terminie. Dzieję się to kosztem rzetelnego wykształcenia i szacunku do pracy, co obniża fundamentalne możliwości rozwoju USA.

Zobacz także:

3. Sytuacja pokazuje na co idą środki pomocowe, zarówno z Rezerwy Federalnej jak i rządu federalnego – jest to spekulacja na instrumentach finansowych.

4. Wydarzenia z ostatnich dni podważają uznaną w środowiskach akademickich hipotezę rynku efektywnego, zgodnie z którą ceny akcji odzwierciedlają dokładnie wartość spółki w oparciu o jej wyniki finansowe i perspektywy. Wracamy do większej roli czynników behawioralnych.

Zobacz także: Turecka giełda kryptowalut Thodex nie działa. Jej szef uciekł z kraju

5. Niektórzy postrzegają „lanie” funduszy jako zemstę za rok 2008, kiedy to banki, które wywołały kryzys, zostały uratowane z pieniędzy podatników.

Ciekawostka: programy ratunkowe przyznawał Henry Poulson, wówczas sekretarz skarbu USA, a wcześniej pracownik Goldman Sachs.

Ciekawostka 2: w USA „dobrą” praktyką jest, że sprawami finansów państwa zajmuje się przedstawiciel Wall Street, aby instytucje finansowe miały gwarancje zabezpieczenia swoich interesów przed obywatelem. Jest to specyfika USA, która odróżnia je od krajów cywilizowanych instytucjonalnie.

6. Instytucje finansowe się bronią metodami „poniżej pasa” naciskając na brokerów, żeby blokować swoich klientów. Zakładam, że brokerzy sami z siebie tego nie zrobili. Dlaczego mieliby ograniczać swoje zyski z prowizji i ryzykować pozwy zbiorowe, które są już składane?

7. Z drugiej strony, manipulowanie cenami instrumentów finansowych (w tym grupowe) jest nielegalne, zatem istnieją przesłanki do interwencji organów nadzoru.

8. Patrząc na ten problem jeszcze z innej perspektywy, warto zauważyć, że wielkie banki notorycznie manipulują rynkiem. Jak zakładam, tylko część manipulacji zostaje odkryta i nałożone zostają kary.

Ciekawostka: te kary wynoszą często symboliczne kilka milionów USD. Zatem gigant z Wall Street, po manipulacjach rynkowych zarabia np. 20 mld, a później przegrywa w sądzie i płaci karę 5 mln. Wspaniały system kontrolowanych skandali i iluzorycznego nadzoru nad gigantami finansowymi.

9. Mając na uwadze wyceny spółek z Wall Street, euforię i strukturę uczestników rynku, można z bardzo duża pewnością stwierdzić, że mamy do czynienia z hiperbańką spekulacyjną.

Zobacz także: Wash trading: 70% transakcji na giełdach kryptowalut to manipulacje

10. Spektakularnie zawyżone ceny stwarzają kolejną okazję dla spekulantów – możliwość zagrania na spadki ze znacznie wyższego poziomu.

11. Rynek akcji w USA zamienił się w kasyno, wyceny fundamentalne zostały zastąpione przez naganianie przez fora internetowe.

12. Rynek finansowy przestaje być miejscem racjonalnej alokacji kapitału. O wycenie spółek w coraz mniejszym stopniu decyduje zyskowność firmy. Ceny akcji w długim terminie są skutkiem decyzji politycznej, która zapada na posiedzeniach Fedu – to jest czynnik kluczowy, „fundamentalny”. W krótkim terminie ceny determinuje spekulacja – to kto kogo „wyciśnie”. Witamy w postkapitalizmie lat 20 XXI wieku.

dr Wojciech Świder

Polecane artykuły

Back to top button