Polska

Handel detaliczny na pandemii traci bardziej niż hurtowy

Sytuacja w handlu detalicznym jest gorsza niż w hurtowym. Niemniej jednak zarówno handel detaliczny jak i hurtowy, odrobiły już straty spowodowane pandemią.

Handel detaliczny przetrwał pandemię w gorszej kondycji niż handel hurtowy

Sytuację w handlu przeanalizowali w swoim najnowszym tygodniku ekonomiści Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE).

– Handel hurtowy przetrwał pandemię w lepszej kondycji niż handel detaliczny. Według danych GUS, w czerwcu 2021 r. wskaźnik ogólnego klimatu koniunktury dla handlu hurtowego był korzystniejszy (plus 9,7 pkt.) niż dla detalu (plus 0,6 pkt.), przy czym oba wskaźniki uległy poprawie w porównaniu z majem br. – napisali autorzy.

Jak zauważają eksperci, poprawa sytuacji ma związek z coraz lepszą sytuacją epidemiologiczną w kraju, co przekłada się na zmniejszanie kolejnych obostrzeń.

Korzystne zmiany wynikają przede wszystkim z „luzowania” obostrzeń związanych z pandemią COVID-19, pozwalającego na poprawę warunków funkcjonowania przedsiębiorstw i zwiększającego szanse na wzrost sprzedaży – dodają.

 

Taka wysokie dynamiki to efekt niskiej bazy. W kwietniu i maju 2020 r. zanotowano głębokie spadki sprzedaży handlu hurtowego i detalicznego, a detalicznego także w marcu, w wyniku I fali pandemii – tłumaczą ekonomiści.

Zobacz także: Handel hurtowy we wrześniu pozytywnie zaskoczył

Jeżeli porównamy sprzedaż do analogicznych miesięcy z 2019 roku, to okaże się, że dynamika jest już dużo mniejsza, ale (z wyjątkiem kwietnia), już od lutego jest ona, zarówno w detalu jak i w hurcie, na plusie.

– Jeśli uwzględni się zmiany podczas dwóch lat (2019 do 2021), to również znacznie wyższa dynamika sprzedaży miała miejsce w handlu hurtowym niż w detalicznym. W okresie od marca do maja 2021 r. wystąpiły znaczne wzrosty sprzedaży w stosunku do analogicznych miesięcy 2019 r., z wyjątkiem sprzedaży detalicznej w kwietniu, która zmniejszyła się o 2,7 proc. W miesiącu tym wystąpił bowiem szczyt III fali pandemii – kontynuują analitycy PIE.

Jakie są największe bariery w prowadzeniu działalności?

Co najbardziej przeszkadza firmom handlowym?

– Na pierwszym miejscu wymieniają trudności związane z niepewnością ogólnej sytuacji gospodarczej. W czerwcu br. wskazało tak 59,8 proc. firm hurtowych oraz 58,5 proc. firm detalicznych. W hurcie dotkliwie odczuwane są utrudnienia wynikające z niejasnych, niespójnych i  niestabilnych przepisów prawnych (51,5 proc. wskazań). Problemem są też trudności w rozrachunkach z kontrahentami (26,4 proc. wypowiedzi) i niedostateczny popyt (39,1 proc.), mimo dynamicznego wzrostu sprzedaży hurtowej w ostatnich miesiącach. Dla firm detalicznych dotkliwy okazał się wzrost kosztów zatrudnienia (58,3 proc. wskazań wobec 39,8 proc. w hurcie).

Problemem jest też znalezienie nowych pracowników. Rosnące zapotrzebowanie na pracowników odbija się raz na wzrost pensji.

– Wskazywany przez 18 proc. firm detalicznych niedobór zatrudnienia oraz wzrost  kosztów zatrudnienia przez blisko 60 proc. firm detalicznych i 40 proc. hurtowych wynika z konieczności odbudowania zasobów kadrowych po okresie hibernacji lub całkowitego zamknięcia jednostek handlowych. Poprzedni pracownicy w czasie pandemii często podjęli już inne zatrudnienie w branżach, które nie notowały spadków. W efekcie na rynku obserwuje się silną konkurencję i podwyższanie stawek dla pracowników handlu. Stanowi to duże wyzwanie dla mikro i małych firm detalicznych i hurtowych, będących w trudniejszej sytuacji ekonomicznej niż duże przedsiębiorstw

Radosław Ditrich

Zakaz handlu w niedzielę uszczelniony przez sejm

Polecane artykuły

Back to top button