Komentarze I Analizy

Dlaczego zwycięzcy loterii kończą tak źle?

Ogrom ludzi w całej Polsce głęboko wierzy, że pewnego dnia w końcu los się do nich uśmiechnie i wygrają na loterii. W mojej opinii osoby te mają większe szczęście, niż im się wydaje, dlatego że nigdy nie wygrali większych pieniędzy. Zwycięzcy loterii, co do zasady, kończą jako bankruci. 

Zwycięzcy loterii kończą jako bankruci

Według badań National Endowment for Financial Education aż 70% ludzi, którzy zdobędą większą sumę w grze losowej, kończy jako bankruci w ciągu 5 lat od wygranej. Ogromna zmiana, jaka niewątpliwie towarzyszy wygranej na loterii nie uczyniła życia tych ludzi lepszym, a jedynie namnożyła im problemów. Jednak jak to się dzieje, że ludzie zdobywający ogromne sumy, kończą tak marnie?

Uważam, że najlepszą odpowiedź na to pytanie uzyskamy, analizując wypowiedź Aleksandra, który kilka lat temu udzielił wywiadu dla portalu naTemat. Swego czasu wygrał on 3 miliony złotych na loterii. Niestety z tej niebotycznej kwoty po 2 latach zostało „jedynie” kilkaset tysięcy. 

Jednym z ważniejszych czynników, na jakie wskazuje nie do końca szczęśliwy zwycięzca, jest to, że przez całe życie źle zarabiał. Kiedy w końcu dostał odpowiednią sumę pieniędzy, chciał zerwać ze swoim poprzednim życiem. Jak stwierdza w wywiadzie:

„Człowiek żył ciułając każdy grosz przez trzydzieści lat, to przy takim szczęściu chciał to wszystko odreagować”.

Ostentacyjna konsumpcja jest od tysiącleci formą pokazania, że jest się kimś. Osoba, która przez całe życie zarabia mało, żyje od pierwszego do pierwszego, wyrywając się z tej okropnej sytuacji, chcę to sobie i innym zamanifestować. Niestety w wypadku jednorazowego przypływu gotówki okazywanie swojego statusu społecznego, szybko napotyka na granicę w postaci błyskawicznie kończących się środków. 

Biedni zwycięzcy loterii, biedni znajomi

Kolejnym problem, jaki napotkał Aleksander, jest taki, że jego status zdecydowanie wzrósł, jednak wszyscy jego znajomi dalej byli stosunkowo biedni. Spowodowało to, że coraz więcej jego bliższych i dalszych krewnych zaczęło prosić go o pożyczki. Trudno było mu odmawiać w takiej sytuacji. Gdyby skąpił znajomym pieniędzy, wyszedł na sknerę i zraziłby do siebie wielu ludzi. Do tego miał mnóstwo pieniędzy, więc co mu zaszkodzi użyczyć ich trochę innym. Skończyło się to dla niego tak, że stracił setki tysięcy złotych na pożyczanie ludziom, którzy potem nie mieli zamiaru oddać mu nawet złotówki. 

W mojej opinii najbardziej interesujące jest to, że miał coraz mniejsza ilość pieniędzy motywowała go jedynie do coraz większych wydatków. Topnienie środków na bankowym koncie czyniło go coraz bardziej nerwowym. Stres wywołany tą sytuacją łagodził, dokonując niepotrzebnych wydatków. Bogactwo stało się dla niego problemem nie do zniesienia. 

Jeśli ktoś spędził całe swoje życie w biedzie to, po dostaniu tak ogromnych pieniędzy, nie będzie wiedział, jak sobie z nimi poradzić psychicznie. Gdy ktoś cały czas kalkuluje na małych sumach, a pieniądz jest dla niego towarem deficytowym, nie zmieni nagle swoich utrwalanych latami nawyków. Przez całe życie Aleksander wydawał wszystko, co miał, bo zarabiał mało, czemu miałoby się to zmienić po wygraniu wielu milionów. 

Jakie wnioski można wyciągnąć z historii Aleksandra?

Jednak ta historia w przeciwieństwie do wielu innych skończyła się happy endem. Zaniepokojona rodzina wysłała Aleksandra do psychologa, który pomógł mu zając się swoim życiem i zorganizować je na nowo. 

Historia Aleksandra w bardzo dobry sposób pokazuje, jak dochodzi do tego, że ludzie wygrywający ogromne sumy pieniędzy, zamiast cieszyć się nowym wyższym standardem życia, popadają w problemy w finansowe. Jeśli ktoś całe życie marzył o wyjściu z biedy i życiu na poziomie. W wypadku wygrania sporej sumy będzie realizował to marzenie, ale niestety ani on, ani jego znajomymi nie będą wiedzieć jak je urzeczywistnić, tak by trwało ono dłużej niż kilka lat.  

Zobacz także: Loteria szczepionkowa to bardzo zły pomysł

Polecane artykuły

Back to top button