Komentarze I Analizy

Dlaczego żargon jest (nie)zbędny w biznesie?

Nowo awansowane osoby często zaczynają używać innego słownictwa niż dotychczas, a poprzez stosowany żargon starają się zachęcać pracowników do osiągania „wspólnych” celów. Eksperci jednak twierdzą, że żargon to nic innego, jak biznesowa „zasłona dymna”, która ma skłonić podwładnych do cięższej pracy bez dodatkowej gratyfikacji pieniężnej. 

Czym jest żargon i czy w ogóle jest potrzebny?

Zdaniem dziennikarzy pracujących dla redakcji The Economist, żargon najczęściej można spotkać w przemowach menedżerów wyższego szczebla. Również dyrektorzy zwracający się bezpośrednio do pracowników mają tendencję do koloryzowania rzeczywistości, wyznaczania nierealnych celów oraz tworzenia filozofii korporacyjnej. To umyślne zabiegi, które mają na celu przekonanie podwładnych, że ich praca jest bardzo ważna dla dobra ogółu. Tworzenie przemówień nie może ograniczać się wyłącznie do stwierdzeń „musimy więcej sprzedać za mniej”, gdyż może być to odczytane jako zachęta do starania się o podwyżkę. Stąd też zamiłowanie do trudnych słów i motywujących zdań, według których praca w ambitnym zespole jest ważniejsza od wysokości pensji.

Młody dynamiczny zespół ma daily target, na którym musi się sfokusować

Termin „żargon” odnosi się jednakowo do specjalistycznego języka, którym, zdaniem większości korporacji, powinny posługiwać się osoby na danym stanowisku oraz do słów, które nadmiernie komplikują temat. Zdaniem naukowców, osoby używające na co dzień żargonu czują się mądrzejsze i uważają, że w oczach podwładnych wyglądają na kompetentne osoby. Rzeczywistość pokazuje jednak, że pracownicy znajdujący się na niższych szczeblach drabiny korporacyjnej zazwyczaj nie wiedzą, o czym mówi osoba na stanowisku kierowniczym. Problemem nie jest stosowanie specjalistycznego słownictwa niezbędnego dla danej branży, ale wysycanie wypowiedzi „modnymi” wyrazami. Co więcej, badania pokazują, że 66% młodych osób zaczynających swoją pracę w korporacji nie miało pojęcia czym konkretnie będzie się zajmować w biurze, gdyż specyficzny język oraz zawiłe reguły nie pozwalały zrozumieć pełnego znaczenia wypowiedzi. 

W brytyjskim i amerykańskim środowisku korporacyjnym żargon zaczyna być traktowany jako problem, z którym niektóre firmy zaczynają walczyć. Kraje nieanglojęzyczne, na przykład Polska, zmagają się dodatkowo z przenikaniem anglicyzmów do korpomowy. A więc oprócz tworzenia beznamiętnych zdań ze szlachetnym przesłaniem, które nie mają sensownego znaczenia, dodatkowo uzupełnia się je wyrazami z języka angielskiego. Te zostały zmodyfikowane, czyli odmienione zgodnie z zasadami gramatyki języka polskiego.

W żargonie nie ma oczywiście nic złego, jeżeli używany jest wyłącznie do komunikacji. Gdy zaczyna pełnić funkcję narzędzia manipulacji, wówczas należy z nim walczyć i ograniczać jego stosowanie. Jeśli żargon wychodzi poza granicę rozmowy, a zaczyna być sposobem na wymuszenie dodatkowych nadgodzin czy nakłanianie do cięższej pracy bez gratyfikacji finansowej, wtedy powinien być usuwany z firmy. 

Zobacz także: Hongkong nie jest dobrym miejscem dla biznesu

Wszelkie prawa do treści zastrzeżone.

Agnieszka Patyk

Absolwentka studiów azjatyckich dalekowschodnich, studentka KU Leuven i ekonomii na Uniwersytecie Jagiellońskim. Swoją przyszłość wiąże z finansami, ze szczególnym uwzględnieniem dalekowschodnich giełd papierów wartościowych. Jej pasją są języki obce, posługuje się angielskim, chińskim, rosyjskim oraz niemieckim. Współautorka monografii naukowej „Systemy Polityczne państw Bliskiego Wschodu”.

Polecane artykuły

Back to top button

Adblock Detected

Please consider supporting us by disabling your ad blocker