Polska

Kryzys wywołany koronawirusem uderza w społeczeństwo nierównomiernie

Kryzys wywołany koronawirusem uderza w społeczeństwo nierównomiernie. Niektóre branże nadal muszą odrobić olbrzymie straty, które spowodował wirus, ale są też takie sektory, gdzie sytuacja w czasie pandemii była nie tylko dobra, a nawet lepsza niż przed nią.

Kryzys wywołany koronawirusem uderza w społeczeństwo nierównomiernie

Gdy na wiosnę zeszłego roku, media obiegały wiadomości o pierwszych zakażeniach spowodowanych koronawirusem, rząd zdecydował się na bardzo stanowcze działanie — ogłosił lockdown. W tym czasie wiele firm zostało zmuszonych do zawieszenia swojej działalności, a tam gdzie to było możliwe wprowadzono pracę zdalną.

Niestety przywilej pracy w domu nie był osiągalny dla wszystkich. Szczególnie oberwała tutaj branża związana z usługami takimi jak hotele i gastronomia. Są to miejsca, gdzie swoją przygodę z rynkiem pracy rozpoczyna mnóstwo młodych osób, a dla wielu studentów weekendowe dorabianie w gastronomii to jedyny sposób na łączenie nauki i pracy. Jest to temat, na który debatowali dyskutanci podczas IV edycji Forum Wizja Rozwoju, które odbyło się w tym tygodniu w Gdyni.

Kryzysy wykluczają z rynku pracy osoby o najsłabszej pozycji. Jak informuje GUS, w pierwszym kwartale tego roku bezrobocie wśród osób w wieku 15 do 24 lat wyniosło 14%. Tymczasem dla osób w wieku 24-34 lata było to 4,4%, a dla osób powyżej 35 lat wynosiło ok. 3%.

Jednocześnie wzrost bezrobocia wśród najmłodszych też był zdecydowanie wyższy. W okresie marzec 2020 – marzec 2021 stopa bezrobocia dla osób w wieku powyżej od 25 do 74 lat wzrosła z 2,4% do 3,3%. Dla porównania, w grupie wiekowej poniżej 25 lat był to wzrost z 9,5% do 15,1%. Warto tutaj zaznaczyć, ze te liczby nie pokazują skali wzrostu bezrobocia. Po pierwsze — co widać w strukturze zatrudnienia — wielu młodych studiując zdalnie, wróciło do domów i zaczęło pomagać swoim rodzicom na roli. Po drugie wiele osób po stracie pracy w gastronomii, nie poszukiwało już kolejnej. Bardzo dobrze widać to w statystykach Eurostatu dotyczących zatrudnienia. Wśród osób w wieku do 25 lat stopa zatrudnienia spadła z 31,3% w I kwartale 2020 roku do 26,5% w I kwartale 2021 roku. Tymczasem wśród osób po 25 roku życia, odsetek zatrudnienia wzrósł z poziomu 83,2% do 84,1%.

Brak pracy może skutkować odłożeniem w czasie decyzji o samodzielnym mieszkaniu, a warto pamiętać, że już dziś jest z tym olbrzymi problem. W Polsce ponad 40% osób w wieku 25-34 lata nadal mieszka z rodzicami. W Skandynawii ten współczynnik oscyluje koło 5%. Choć za taką sytuację odpowiadają częściowo pewne wzorce kulturowe, to z pewnością nie pomaga Polsce relatywnie (w stosunku do ogólnej stropy bezrobocia) wysokie bezrobocie wśród młodych czy bardzo słaba dostępność mieszkań.

Kryzys odciska piętno na lata

Są także badania naukowe, które udowadniają, że osoby, które wchodzą na rynek pracy w czasie recesji, mają mniejsze szanse na awans oraz niższe zarobki. Co ciekawe oddziałuje to także na inne sfery ich życia — takie osoby żyją krócej czy rzadziej wchodzą w małżeństwa. 

Pandemia to nie tylko większe bezrobocie czy niższe zarobki. Cierpi także jakość edukacji, co może mieć długofalowe negatywne skutki w karierze zawodowej osób, które musiały uczyć się w sposób zdalny. Warto jednak pamiętać, że szkoła to nie tylko nauka, ale także miejsce spotkań ze znajomymi. Mniejszy kontakt z rówieśnikami może skutkować m.in. gorszym samopoczuciem, co już dziś zdaje się widać w statystykach prób samobójczych wśród osób młodych.

Zobacz także: Forum Wizja Rozwoju zbliża się wielkimi krokami

Polecane artykuły

Back to top button