Uncategorized

Chiński kryzys energetyczny dotarł do Pekinu

Chiński kryzys energetyczny stał się faktem. Problem z dostępem do elektryczności pojawił się w Pekinie, wpływając na firmy technologiczne Apple i Tesla. 

Chiński kryzys energetyczny- racjonowanie energii

Obecnie ponad 60% chińskich prowincji racjonuje energię, ograniczając dostęp do prądu milionom obywateli. Zdaniem ekspertów przyczyny tej sytuacji należy szukać w cenach węgla i polityce emisyjnej ChRL, które napędzają niedobory energii w kraju. Problemy z zasilaniem oddziałują na łańcuchy dostaw kluczowych chińskich sektorów gospodarki. Podwykonawcy Apple oraz Tesli, aby nie narażać się władzy i spełnić żądania władz lokalnych dotyczące racjonowania energii elektrycznej, musieli czasowo zawiesić działalność. Przykładem jest Eson, kluczowy dostawca części mechanicznych dla amerykańskich korporacji technologicznych. W niedzielę firma zapowiedziała zawieszenie produkcji od 26 września do 1 października. Chińskie media alarmują, że ceny węgla nie spadną w najbliższej przyszłości, co pogłębi kryzys energetyczny w kraju.  

 

Z czego wynika aktualna sytuacja?

Kłopoty z dostawą energii dotykają również zwykłych pracowników. W prowincji Liaoning 23 osoby z fabryki odlewów metalowych trafiły do szpitala po zatruciu gazem z powodu nieprawidłowej wentylacji spowodowanej awarią zasilania. Przyczyną aktualnej sytuacji jest m.in. nieoficjalny zakaz importu węgla od Australii, w związku z eskalacją napięć handlowych pomiędzy dwoma krajami. Aktualna sytuacja wynika także z nowej polityki ChRL. Według słów prezydenta Xi Chiny mają osiągnąć neutralność klimatyczną do 2060 roku. Dekarbonizacja gospodarki przyczyniła się do wzrostu cen oraz niskiej podaży energii. Lokalne władze zmuszone są do racjonowania zużycia energii elektrycznej. W wielu miastach ulice przestały być oświetlone, nie działa również klimatyzacja. W zeszłym tygodniu niektóre północne prowincje zmagały się z przerwami w dostawie prądu, co przyczyniło się do wyłączenia świateł ulicznych, a tym samym do powstania kilkometrowych korków. W większości budynków nie działają windy, aby dotrzeć do mieszkania, należy pokonać nawet kilkaset schodów. W niedzielę administracja energetyczna prowincji Guangdong wezwała obywateli do korzystania z naturalnego światła i zrezygnowania z żarówekZdaniem Davida Fishmana, eksperta w firmie konsultingowej Lantau Group chińska polityka klimatyczna jest przyczyną drugorzędną, a przerwy w dostawie energii wynikają głównie z wysokich cen węgla i gazu, które w tym roku w Chinach wzrosły prawie dwukrotnie. 

Pozycja Chin zagrożona?

W Chinach ma miejsce ścisła regulacja rynku energii przez rząd. Tym samym, zamiast przerzucać dodatkowe koszty na konsumentów, Pekin zmusił producentów energii elektrycznej do ponoszenia większych kosztów. Dla wielu z nich koszty stały się zbyt wysokie, co objawia się przerwami w dostawie elektryczności. David Fishman dodaje również, że: 

Ze względu na sposób, w jaki działają chińskie mechanizmy cenowe, producenci energii musieli akceptować coraz mniejsze marże na wytwarzaniu energii elektrycznej, aż przy gwałtownych wzrostach cen węgla po prostu będą zmuszeni ogłosić bankructwo. 

Najwięksi producenci energii lobbują w Pekinie za przerzuceniem niektórych kosztów na konsumentów. Aktualnie, gdy kryzys dotknął stolicę, może się wydawać, że rząd, chociaż w niewielkim stopniu przystanie na propozycję firm. Warto zaznaczyć, że jeszcze dwa lata temu rząd zezwalał producentom energii na podniesienie stawek za energię elektryczną o zaledwie 10%, aby uwzględnić nagły wzrost kosztów operacyjnych. W październiku 2019 roku państwowy planista Chin, Narodowa Komisja ds. Rozwoju i Reform, zarządziła jednak zamrożenie podwyżek stóp i nie wyznaczyła daty zakończenia takiej polityki.

Aktualnie Pekin stoi przed poważnym wyzwaniem zażegnania kryzysu energetycznego w stolicy. Wyłączanie klimatyzacji w chińskich mieszkaniach to duży krok, który bezpośrednio wpływa na komfort mieszkańców. W poniedziałek w Guangdong temperatura wynosiła 33 stopnie Celsjusza. W ubiegłym miesiącu 11 chińskich firm energetycznych zwróciło się do rządu o pozwolenie na podniesienie cen. Swoją prośbę uzasadniają tym, że jeśli nie przerzucą niektórych kosztów na użytkowników końcowych, wkrótce będą zmuszeni ogłosić bankructwo. Cały świat czeka na reakcję Pekinu. Chiny powinny kontynuować dekarbonizację w sposób jak najbardziej racjonalny. Aktualna sytuacja dowodzi, że może nie obyć się bez podniesienia cen dla konsumentów. 

Zobacz także: W Chinach wracają kartki na węgiel! Czy to powrót do czasów Mao?

 

Polecane artykuły

Back to top button