Polska

Polska ograniczy dostawy gazu ze wschodu w 2022 roku

Jak informują autorzy najnowszego tygodnika Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE), Polska w ostatnich dekadach coraz bardziej dywersyfikowała import gazu. Według ekspertów PIE Polska ograniczy całkowicie dostawy gazu z kierunku wschodniego do 2022 roku. 

Polska ograniczy dostawy gazu ze wschodu

Eksperci PIE zaznaczają, że aktualnie Polska energetyka dalej jest uzależniony od dostaw gazu z kierunku wschodniego. Jednak w ciągu ostatnich dwóch dekad znacznie zdywersyfikowaliśmy import tego towaru. Jak możemy wyczytać w tygodniku PIE:

„W ostatnich dwóch dekadach jego [gazu ziemnego ze wschodu] udział w imporcie zmalał o ok. 1/4 do 55 proc. Jeszcze do 1996 r. ponad 99 proc. importowanego gazu pochodziło z Rosji”.

Dostawy gazu do Polski

Stało się to głównie za sprawą dostaw gazu z Niemiec. Jak widać na zamieszczonym powyżej wykresie, jeszcze w 1996 roku import wspomnianego towaru z kraju nad Renem wynosił mniej niż jeden procent, w 2020 roku wynosił on już prawie 20 procent. Uniezależnić się Polsce od rosyjskiego gazu w mniejszym stopniu pomogły również Katar, USA i Norwegia. 

Choć warto zaznaczyć, że Polska część swojego zapotrzebowania na gaz zaspokaja z krajowych złóż tego surowca. Z danych ekspertów PIE wynika, że w 2020 roku nasz kraj zużył 213 TWh gazu, z czego krajowe wydobycie gazu ziemnego zaspokoiło 20,5 proc. ówczesnego zapotrzebowania na to dobro. Jak możemy wyczytać w tygodniku PIE:

„73,4 proc. wydobywalnych złóż gazu ziemnego w Polsce znajduje się na Niżu Polskim, a 21,9 proc. na przedgórzu Karpat. Największym złożem gazu ziemnego jest złoże Przemyśl z szacowanym potencjałem ok. 219 TWh”.

Baltic Pipe pomoże Polsce uniezależnić się od wschodu

Jednak to nie dzięki krajowemu wydobyciu gazu, dostawy tego dobra z kierunku wschodniego wygasną w 2022 roku. Analitycy PIE twierdzą, że stanie się to głównie dzięki rozpoczęciu transportu gazu z Norweskiego Szelfu gazociągiem Baltic Pipe. Eksperci tego instytutu informują, że

„PGNiG posiada 36 koncesji na eksploatację gazu w tym rejonie, pozostała część gazu będzie pochodzić od innych podmiotów”.

Warto dodać, że eksperci PIE zaznaczają, że uruchomienie Baltic Pipe nie wystarczy, aby uczynić naszą gospodarkę bezpieczną energetycznie. Twierdzą oni, że:

„Z punktu widzenia bezpieczeństwa konieczna jest też rozbudowa podziemnych magazynów gazu (PMG) (w planach do 4 mld m3 – wzrost pojemności o 1/3) i zwiększenie mocy odbioru z PMG do ok. 60 mln m3 (wzrost mocy o 1/6), co odpowiada dziennemu zapotrzebowaniu zimą”

Zobacz także: Rosja chce wymusić na EU uruchomienie Nord Stream 2 podnosząc ceny gazu

Polecane artykuły

Back to top button