Polska

Polska ma najgorszego prezesa banku centralnego w Europie

Jak co roku Global Finance zaprezentował kolejny Raport Bankierów Centralnych. W nim redaktorzy wspomnianego portalu wraz z analitykami i ekonomistami przeanalizowali działania prezesów banków centralnych ze 100 krajów z całego świata. Autory raportu rankingu stwierdzili, że Polska ma najgorszego prezesa banku. Adam Glapiński otrzymał taką samą ocenę jak prezesi banków centralnych Ukrainy i Białorusi.  

Ostatni rok był dla prezesów banków centralnych wyjątkowo trudny

Jak twierdzą redaktorzy Global Finance ostatni rok był dla prezesów banków centralnych na całym świecie wyjątkowo trudny. Globalny kryzys zdrowotny zagroził nie tylko zdrowiu fizycznemu, ale również zdrowiu finansów publicznych. Wybuch pandemii przyczynił się do wybuchu globalnego kryzysu gospodarczego. Tradycyjną metodą stosowaną przez bankierów centralnych, w celu zażegnania recesji, jest obniżenie stóp procentowych. Jednak bardzo często nie mogli oni wykorzystać tego instrumentu, gdyż przez ostatnie lata wielu z nich prowadziło łagodną politykę pieniężną. Bankierzy centralni musieli skorzystać z nowych metod, aby zaradzić problemom gospodarczym. 

Z kolei 2021 rok przyniósł zupełnie odmienne zagrożenia, z którymi prezesi banków centralnych musieli się zmagać. Jak informują eksperci z Global Finance, we wspomnianym czasie gospodarki wielu krajów znowu zaczęły rosnąć – choć nierównomiernie. Jednak wraz w poprawą sytuacji gospodarczej, pojawiły się nowe zagrożenia. W wielu krajach zaczęło brakować niezbędnych surowców. Ceny węgla, ropy, gazu i materiałów budowlanych w bieżącym roku poszybowały przyczyniając do zwiększenia inflacji w wielu państwach. 

Eksperci Global Finance postanowili ocenić, jak w tych trudnych czasach radzili sobie prezesi wielu banków centralnych. Oceniali oni wyniki osiągane przez bankierów centralnych w okresie od 1 lipca 2020 r. do 30 czerwca 2021 r. Warto zaznaczyć, że w opisywanym rankingu redaktorzy Global Finance, oceniali czołowych bankierów centralnych na świecie w skali od A do F, gdzie A jest najwyższą oceną, a F najniższą. 

Jak zaznaczają redaktorzy Global Finance, w swojej ocenie danego prezesa banku centralnego wzięli oni pod uwagę:

„Politykę monetarną, nadzór nad bankami i systemem finansowym, programy skupu aktywów i sprzedaży obligacji, trafność prognoz, jakość doradztwa, przejrzystość, niezależność od wpływów politycznych, sukcesy w wypełnianiu konkretnych mandatów (które różnią się w zależności od kraju) oraz reputacja w kraju i na arenie międzynarodowej – ważone pod względem względnej ważności”.

Polska ma najgorszego prezesa banku centralnego w Europie

Prezes NBP otrzymał C. Tak niską ocenę w Europie otrzymali jedynie prezesi banków centralnych Białorusi i Ukrainy, choć z innych powodów. Główną przyczyną, niskiej oceny Adama Glapiński we wspomnianym raporcie, jest jego zbyt łagodna polityka pieniężna. Jak twierdzą redaktorzy Global Finance:

„Glapiński przyjął zaskakująco spokojną postawę, mimo że inflacja w sierpniu wyniosła 5,4% rok do roku. Według analityków ING była ona na najwyższym poziomie od 20 lat”.

Co interesujące w tym samym czasie, gdy Glapiński otrzymał niską ocenę, za zbyt mało stanowczą walkę z inflacją, Pavel Kallaur prezes białoruskiego banku centralnego otrzymał C, za zbyt stanowcze i zbyt mało efektywne przeciwdziałanie inflacji. W tym roku na terenie Białorusi miały miejsce dwie podwyżki stóp procentowych, jedna w kwietniu, druga w lipcu, spowodowały one wzrost stopy procentowej z 7,75% do 9,25%. Nie dość, że te podwyżki nie spowolniły wzrostu cen (według MFW w tym roku inflacja na Białorusi osiągnie 6,9%), to jeszcze osłabiły wzrost gospodarczy. MFW przewiduje, że w tym roku ichniejsza gospodarka skurczy się o 0,4%.

Zobacz także: Badania banków centralnych potrzebują renowacji

Polecane artykuły

Back to top button