Uncategorized

Normalność wraca. Napięcia po stronie podażowej zaczynają ustępować

Rosnące ceny budzą coraz większy niepokój, a wiele osób boi się rozpędzenia inflacji do wartości dwucyfrowych. Zaczęły jednak pojawiać się pierwsze znaki sugerujące, że normalność wraca i napięcia po stronie podażowej zaczynają ustępować.


Podwyżki, inflacja rośnie, ceny są coraz wyższe — to frazy, które w ostatnim czasie zdominowały nagłówki artykułów gazet. Problemy występują na bardzo wielu płaszczyznach — od cen gazu i prądu, przez koszt frachtu po braki układów scalonych. Zaczęły jednak pojawiać się pierwsze jaskółki zwiastujące poprawę sytuacji na całym świecie.

Normalność wraca, ceny frachtu spadają

Pierwszymi objawami szoku podażowe stały się galopujące ceny frachtu. W latach 2017-20, Baltic Dry Index wahały się od 500 pkt do 2500 pkt. Na początku 2020 roku spadł on do wartości mniejszych niż 500 pkt, lecz od tamtego czasu zaczął gwałtownie rosnąć. Pod koniec lata sięgnął on 5500 pkt. Od tego czasu zaczął jednak spadać. Obecnie zbliża się do 3000 pkt. Mimo że to nadal o wiele więcej niż przed pandemią, to trend wskazuje rozładowanie korków na morzu.

Normalność wraca, ceny frachtu spadają

Wyhamowanie cen widać także w przypadku Shanghai Containerized Freight Index. Indeks odzwierciedla ceny frachtu z Szanghaju. Ceny wyhamowały już we wrześniu, a obecnie widzimy ich delikatny spadek. Jeżeli trend się nie odwróci, to będzie to znak, że napięcia zaczynają znikać.

Źródło: https://container-news.com/scfi/

Ceny surowców w Chinach zaczynają maleć

Kolejnym dobrym znakiem są notowania surowców naturalnych w Państwie Środka. Spadają ceny węgla, żelaza czy stali. Jeżeli trend nadal będzie się utrzymywać, to może wpłynąć to na ograniczenie inflacji producenckiej w Chinach.

Ceny węgla, stali i żelaza w Chinach

Zmiany widać w innych częściach świata. Według IFO (Institute for Economic Research) niedobory surowców w Niemczech spadły. Obecnie te problemy są bardzo problematyczne nie tylko dla niemieckich firm, ale dla przedsiębiorstw w całej Europie.

Dotkliwość tych braków jest widoczna w badaniach KE. Najnowsze odczyty wskazują, że w IV kwartale, odsetek firm, które ograniczają produkcję z uwagi na brak dostaw komponentów i sprzętu, w całej UE wzrósł o 10 pp. Pod tym względem Polskie przedsiębiorstwa mają całkiem stabilną sytuację, ponieważ u nas ten odsetek wynosi „jedynie” 30%. Jedynie, ponieważ w Niemczech odsetek takich firm wynosi aż 86%. Procent firm przemysłowych, dla których brak komponentów i sprzętu ogranicza produkcję, jest widoczny na poniższym wykresie stworzonym przez ekonomistów banku PKO.

Odsetek przedsiębiorstw ograniczających produkcję z powodu braku komponentów i sprzętu

Normalność wraca, gaz tanieje

Kolejnym dobry sygnałem są malejące ceny gazu. Na Holenderskiej giełdzie kontrakty na grudzień zdecydowanie staniały. Jeszcze miesiąc temu za gaz trzeba było zapłacić o 60% więcej. Jeżeli trend się nie odwróci, to europejski kryzys gazowy, a co za tym idzie i energetyczny, zostaną zażegnane.

Normalność wraca, gaz tanieje

Inne sygnały ze świata

Do innych ważnych sygnałów ze świata należy też m.in. wznowienie produkcji w Wietnamie. Jeszcze niedawno z powodu COVIDowych ograniczeń, 200 wietnamskich producentów zaprzestała produkcję dla Nike. 1 października rząd zezwolił na wznowienie większości działalności komercyjnej i biznesowej, ponieważ szybko rosnące wskaźniki szczepień pomogły opanować epidemię.

Ważne będzie także wygaśnięcie efektu bazy w cenach paliwa. Analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego szacują, że na początku roku nastąpi szczyt inflacji. Następnie wskutek wygasania wzrostu cen paliw, będzie ona maleć, choć  do końca 2023 roku utrzyma się na poziomie ok. 4%.

Struktura inflacji w kolejnych dwóch latach, PIE

Zobacz też: Szoki podażowe ustają. Tanieją chipy, fracht, materiały i surowce

Polecane artykuły

Back to top button