GospodarkaNews

Spada liczba osób w wieku produkcyjnym w USA. Winny brak imigrantów

Po raz pierwszy w historii spada liczba osób w wieku produkcyjnym w USA. Głównym winowajcą jest antyimigracyjna polityka Trumpa.

Spada liczba osób w wieku produkcyjnym w USA

Demografia USA jest jednym z najmocniejszych atutów tego kraju. Do roku 2100 populacja Polski ma skurczyć się nawet o kilkanaście mln osób. Spada także ludność Chin. Populacja Państwa Środka ma według ONZ zmniejszyć się z obecnych 1,4 mld do 1 mld w 2100 roku. Nawet w przypadku Indii, których populacja nadal dynamicznie wzrasta, liczba ludności ma się zmniejszać. W 2050 roku wyniesie ona nieco ponad 1,6 mld, ale w 2100 roku będzie to o 200 mln mniej. Tymczasem prognozy dla USA są optymistyczne. Liczba Amerykanów ma rosnąć i w 2100 roku osiągnąć 434 mln. To o 100 mln więcej niż obecnie. Stanie się tak mimo dzietności poniżej poziomu zastępowalności pokoleń. Kluczem do sukcesu ma być imigracja.

Jednym z niepokojących Biały Dom sygnałów jest spadek liczby osób w wieku produkcyjnym. Rosła ona nieprzerwanie aż do roku 2018, kiedy osiągnęła swój szczyt i zaczęła spadać. Od 2018 roku spadła ona o blisko 2 mln osób. Populację USA w wieku produkcyjnym prezentuje poniższy wykres.

Winna antyimigracyjna polityka

Jak wskazuje JP Morgan, głównym winowajcą obecnej sytuacji jest spadek liczby imigrantów podczas rządów Trumpa. W wyniku antyimigracyjnej polityki oraz pandemii COVID-19 migracyjny trend wzrostowy się załamał. Analitycy banku szacują, że gdyby się on utrzymał, to USA zasiliłoby 2,1 mln nowych pracowników. To sprawiłoby, że liczba osób w wieku produkcyjnym w USA by wzrosła.

Jeżeli rząd USA chce odwrócić ten trend, to musi jak najszybciej zwiększyć liczbę imigrantów. Patrząc na wskaźnik dzietności sprzed kilkunastu lat (w wiek produkcyjny wchodzą osoby od 15 roku życia) nietrudno zauważyć, że przyszłe lata będą się wiązać z mniejszym przyrostem młodych Amerykanów, ponieważ po roku 2009 wskaźnik dzietności w USA spadł poniżej 2, co wiąże się z ujemnym wzrostem naturalnym populacji. Co ciekawe, w czasie gdy USA przeżywa spadek imigracji, jej północy sąsiad jest na ścieżce do pobicia ponad 100-letniego rekordu rocznej liczby nowych imigrantów. Władze Kanady chcą, aby ich kraj zasiliło w 2021 roku ponad 400 tys. obcokrajowców.

Zobacz też: Mamy szczęście do imigrantów. Są bardziej pracowici od nas

Polecane artykuły

Back to top button