EuropaGospodarkaNews

Inflacja w Turcji jest wysoka, a Erdogan dalej obniża stopy procentowe

W ciągu ostatnich 8 miesięcy lira turecka straciła ponad jedną trzecią swojej wartości. Do tego inflacja w Turcji rośnie w bardzo szybkim tempie. Według wielu analityków w 2022 roku osiągnie ona nawet 20 procent. W tym samym czasie, gdy turecka waluta słabnie, Recep Tayyip Erdogan po raz kolejny obniża stopy procentowe o 100 punktów bazowych.


Lir traci wartości, a inflacja w Turcji rośnie

Lira była jedną z najszybciej deprecjonujących się walut w ostatnich latach w rozwijających się krajach. Jeszcze w grudniu 2016 roku za jednego dolara można było kupić 3,44 tureckich lirów. Obecnie za taką ilość dolarów można kupić aż 11,23 tureckich lir. Waluta ta zaczęła się osłabiać w stosunku do dolara szczególnie szybko po marcu bieżącego roku. Wtedy to Erdogan zwolnił „jastrzębiego” szefa banku centralnego, Naci Agbala. Zastąpił go on wtedy Sahapem Kavcioglu, który był równie bardzo przekonany co prezydent Turcji o potrzebie prowadzenia łagodnej polityki monetarnej. 

Deprecjacja lira przyczynia się do wzrostu presji inflacyjnej w Turcji, a ta już teraz jest stosunkowo wysoka. Jak informuje portal Reuters, inflacja w październiku wzrosła do 19,89% rok do roku. Z danych Tureckiego Instytutu Statystycznego wynika, że jest ona głównie napędzana przez rosnące ceny żywności, usług, mieszkań, transportu i energii. Co warto zaznaczyć, opisywana inflacja jest czterokrotnie wyższa od oficjalnego celu inflacyjnego tureckiego banku centralnego, który w 2021 roku wynosił 5 procent.

Jednak inflacja, z jaka zmagają się tamtejsi konsumenci jest znacznie mniejsza od tej, dręczącej tamtejszych przedsiębiorców. Indeks cen dóbr produkcyjnych (PPI) podskoczył o 5,24% miesiąc do miesiąca w październiku. Oznacza to, że ceny dóbr produkcyjnych w październiku wzrosły rok do roku aż o 46,31%. 

Erdogan naciska na turecki bank centralny, aby ten obniżał stopy procentowe

Warto zaznaczyć, że obecnie większość krajów rozwijających się zmaga się ze stosunkowo wysoką inflacją. Jednak w żadnym z nich bank centralny nie zareagował tak jak w Turcji. Otóż turecki bank centralny w obliczu wysokiej inflacji zaczął obniżać stopy procentowe. Od września do października w Turcji stopy procentowej spadły o 300 punktów bazowych. Do tego w listopadzie wspomniany bank po raz kolejny obniżył je o 100 punktów bazowych. 

Warto zaznaczyć, że posunięcia tamtejszego banku centralnego w dużej mierze wynikają z polityki prowadzonej przez Erdogana. Analitycy twierdzą, że instytucja ta nie jest w żaden sposób niezależna i ciągle ulega presji wywieranej przez prezydenta Turcji. Z kolei ten w ostatnich miesiącach ciągle naciskał na bank centralny, aby ten obniżał stopy procentowe. Erdogan twierdzi, że presja inflacyjna jest tymczasowa, a wysokie stopy procentowe pogarszają sytuację gospodarczą w Turcji. Zaznacza on, że teraz najważniejsze jest, aby Turcja osiągnęła dodatnie saldo bilansu handlowego oraz aby kredyty były tanie i tamtejsi przedsiębiorcy mogli dalej inwestować.  

Jednak jak wynika z danych wielu analityków, inflacja w Turcji nie jest chwilowa, a wielu Turków zapłaci wysoką cenę za politykę prowadzoną przez swojego prezydenta. Inflacja w 2022 roku wśród rozwijających się krajów będzie najwyższa właśnie w Turcji. Osiągnąć ma ona nawet 20 procent.

Zobacz także: Turecka giełda kryptowalut Thodex nie działa. Jej szef uciekł z kraju

Polecane artykuły

Back to top button