GospodarkaNews

Podatek od sprzedaży marihuany został zawieszony w San Francisco

Jak donosi National Public Radio (NPR), San Francisco zawiesza podatek od sprzedaży marihuany. Władze hrabstwa chcą pomóc legalnie działającym firmom, które obecnie zmagają się z wieloma problemami. Aktualnie muszą one konkurować z dilerami. Do tego przestępcy bardzo często napadają na przedsiębiorstwa zajmujące się handlem konopiami indyjskimi. 

San Francisco zawiesza podatek od sprzedaży marihuany, aby walczyć z dilerami

Jak informuje NPR, w 2018 roku na terenie hrabstwa San Francisco został wprowadzony podatek od sprzedaży marihuany. Firmy zajmujące się handlem konopiami indyjskimi zostały zobowiązane do przekazywania państwu od 1 do 5 proc. przychodów ze sprzedaży marihuany. 

Dwa tygodnie temu do Rady Nadzorczej San Francisco wpłynął projekt o zawieszeniu wspomnianego podatku. Jego autor Rafael Mandelman zaznaczył, że zawieszenie tego podatku jest niezbędne, aby wesprzeć legalnych sprzedawców marihuany, którzy obecnie zmagają się z wieloma problemami. Choćby muszą oni konkurować z dilerami, którzy oferują swoje produkty po niższych cenach niż legalni sprzedawcy. 

Jak Mandelman podkreślił w swoim przemówieniu:

Niestety, nielegalny rynek kwitnie,  co uderza mocno w działalność legalnych firm. Sytuacja ta jest zła dla naszej gospodarki, ponieważ nielegalne firmy nie płacą podatków. Do tego narażają one pracowników na niebezpieczne warunki pracy, a konsumentów na bardzo szkodliwe dla zdrowia produkty.

Firmy handlujące marihuaną nie mają dostępu do systemu bankowego

Choć, warto zaznaczyć, że na tym nie kończą się problemy przedsiębiorstw zajmujących się sprzedażą marihuany. Ze względu na uchwalone w USA przepisy, firmy te praktycznie nie mają dostępu do systemu bankowego. Z danych zebranych przez agencje rządowe wynika, że w 2020 roku jedynie 515 z ponad 8200 oficjalnie zarejestrowanych banków w USA współpracowało z firmami zajmującymi się handlem marihuaną.

Przedsiębiorstwa te muszą trzymać swoje przychody w formie gotówki. Z tego powodu przestępcy bardzo często obierają sklepy zajmujące się sprzedażą marihuany jako cel napadu. Jak informuje portal MJBizDaily, w samym San Francisco straty, ponoszone przez sprzedawców konopi indyjskich, spowodowane przestępczością szacuje się na co najmniej 5 milionów dolarów. 

Zobacz także: Legalizacja marihuany rekreacyjnej zwiększa zatrudnienie [BADANIE]

 

Polecane artykuły

Back to top button