Polska

Zdaniem członka RPP inflacja w 2022 roku wyniesie nawet 10%!

Kamil Zubelewicz, członek Rady Polityki Pieniężnej w wywiadzie na Interii przestrzegł, że w przyszłym roku inflacja w Polsce może wynieść nawet 10%. Inflacja w 2022 roku może być zatem wyższa, niż zakładano. 

Rosnąca inflacja w Polsce

Zdaniem eksperta zapanowanie nad inflacją byłoby możliwe, gdyby NBP podniósł stopy procentowe nawet do 4,5%. Obecnie pułap ten wynosi 1,75%. Odnosząc się do prognoz na przyszły rok, Zubelewicz stwierdził, że za 6,5% obecnego wzrostu cen odpowiadają czynniki krajowe. Mówił również, że możliwe jest, iż w przyszłym roku inflacja w Polsce osiągnie poziom 10%. Członek RPP przyznał, że szczytu należy spodziewać się na początku przyszłego roku, gdyż w styczniu dojdzie do licznych podwyżek, dotyczących m.in. cen energii. Wskazuje również, że stopa na poziomie 1,75% jest zdecydowanie za niska i kluczowe jest odejście od polityki ujemnych realnych stóp procentowych dla oszczędzających. Według eksperta oznaczałoby to konieczność stopniowego podnoszenia stóp, do momentu, aż zrównają się z inflacją. Jednak jak sam prognozuje, nie spodziewa się tak radykalnych posunięć ze strony RPP.

Zobacz także: Ustawa budżetowa na rok 2022 przegłosowana! Inflacja ma wynieść 3,3%

Inflacja w 2022 roku – wzrost cen energii

W przyszłym roku wzrost cen zauważalny będzie przede wszystkim w sektorze energetycznym. Po piątkowym komunikacie dotyczącym nowych taryf za energię dla gospodarstw domowych szacuje się, że cena energii elektrycznej wzrośnie nawet o 37%. W piątek zatwierdzono także nowe taryfy na sprzedaż oraz na dystrybucję  gazu, wskutek czego rachunki pójdą w górę o ok. 54%. Zubelewicz wskazuje, że gdyby przez ostatnie 6 lat kurs złotego umacniał się o 2% w skali roku, obecnie cena energii byłaby niższa nawet o 18%. Unijne cele klimatyczne oraz brak energii atomowej stanowią dla polskiej gospodarki poważne wyzwanie, które odbija się na wzroście cen energii.

Zobacz także: Inflacja na świecie jest coraz większym problemem gospodarczym

Podsumowując, Zubelewicz stwierdza, że wzrost cen będzie bardziej dotkliwy dla osób osiągających medianę dochodów, niż dla osiągających średnie dochody. Inflacja na poziomie 10% jest perspektywą pesymistyczną, jednak nie można jej wykluczać. Pomimo wdrożonego przez rząd rozwiązania w postaci tarczy antyinflacyjnej, problemy zewnętrzne nie znikną wraz z nastaniem Nowego Roku.

Polecane artykuły

Back to top button