Finanse

USA: to nie pokolenie powojenne zrujnowało USA, ale nierówności [BADANIE]

W USA panuje przekonanie, że pokolenie urodzone w latach 1946-1964 zrujnowało Stany Zjednoczone. Jest ono obwiniane za obecną sytuację, w tym wysokie ceny mieszkań czy rosnący dług publiczny. Nierówności coraz bardziej narastają, jednak to nie wina osób z wyżu demograficznego.

USA nie zostało zrujnowane przez pokolenie powojenne

Młodsze pokolenie obwinia osoby z wyżu demograficznego za wysokie ceny mieszkań, dług publiczny, zmiany klimatyczne i niskie stopy procentowe, które karzą oszczędzających. Spadek stóp w USA jest często uzasadniany zmieniającymi się danymi demograficznymi i wzrostami oszczędności. Badanie Atifa Miana z Princeton, Ludwiga Strauba z Harvardu i Amira Sufiego z Chicago Booth dowodzi jednak, że sytuacja wygląda nieco inaczej.

Analizując dane z badania Federal Reserve of Consumer Finances Plus, badacze stwierdzają, że stopy, które znajdują się przez długi czas w pobliżu zera, wykazują tendencję do korelowania ze stagnacją gospodarczą i bańkami cenowymi, a przy tym ograniczają zdolność polityków do szybkiego reagowania na spadki poprzez dalsze obniżanie stóp. Naukowcy stwierdzają, że winą za obecną sytuację w USA należy obarczyć wzrost nierówności dochodów. W analizie skupili się głównie na zmienności stóp oszczędności w różnych grupach demograficznych w danych przedziałach czasowych oraz późniejszych przesunięciach w udziale dochodów w konkretnych grupach.

Zobacz także: Niskie stopy procentowe służą najbogatszym

Na podstawie teorii, gdy pokolenie urodzone po wojnie wkroczyło w średni wiek, zaczęło oszczędzać więcej. Zgodnie z założeniami młode osoby nie oszczędzają dużo, lecz więcej pożyczają. Najstarsi pracownicy przeważnie również nie oszczędzają, ponieważ konsumują swój majątek przed śmiercią. W związku z tym stopy pożyczkowe młodszych pokoleń muszą odpowiadać oszczędnościom grupy w średnim wieku. Tak więc, jeśli populacja w średnim wieku jest liczniejsza od pokolenia rozpoczynającego pracę, występuje nierównowaga. Wówczas stopy procentowe muszą spaść, aby ustabilizować rynek pożyczek.

Na podstawie tego stopy spadają, gdy ludzie z wyżu demograficznego przechodzą przez wiek średni. Zgodnie z teorią wzór powinien ulec odwróceniu, gdy pokolenie powojenne starzało się i przestawało oszczędzać. Jednak dane zaprezentowane przez naukowców pokazują, że w rzeczywistości było nieco inaczej. Badając rozkład dochodów i stopy oszczędności gospodarstw domowych o wysokich, średnich i niskich dochodach w każdej kohorcie w zależności od struktury wiekowej. Na podstawie zaprezentowanych danych, stopa oszczędności w danych grupach była bardziej zróżnicowana na podstawie dochodu niż stopa między pokoleniami. Co więcej, wskaźniki oszczędności różniły się bardziej w zależności od dochodów, aniżeli w zależności od grupy wiekowej.

Wykres 1. Wskaźnik oszczędności według kohorty wiekowej.

Źródło: chicagobooth

Wykres 2. Wskaźnik oszczędności według grup dochodowych w każdej kohorcie wiekowej. 

Źródło: chicagobooth

Zobacz także: Węgry podnoszą stopy procentowe po raz siódmy w tym roku

Niskie stopy procentowe a nierówności

Na podstawie powyższych wykresów i wyników analizy można stwierdzić, że gospodarstwa domowe z górnych 10% pułapu dochodowego w każdym segmencie oszczędzały 10-20 pkt. proc. więcej niż wskaźnik dolnych 90% pułapu dochodowego. Pomimo że ten wzorzec był aktualny przez lata, nabrał znaczenia w latach 1983-2019. Okazało się, że wówczas 10% w każdej kohorcie wiekowej miało udział w dochodach o prawie 15 pkt. proc. wyższy niż górne 10 procent przed 1980 rokiem. Zdaniem naukowców im więcej dochodów płynęło do górnego pułapu 10%, tym grupa ta zaoszczędziła 3–3,5 pkt. proc. więcej dochodu narodowego w latach 1995–2019 niż przed 1980 rokiem. Tym samym stanowiło to ok. 30–40% całkowitych prywatnych oszczędności w USA w latach 1995-2019.

W podsumowaniu analizy naukowcy piszą również, że:

Wyniki tego badania pasują do szerszego programu wiążącego rosnące nierówności dochodowe bezpośrednio z ważnymi zmiennymi makroekonomicznymi. Twórcy polityki powinni zdać sobie sprawę, że rosnąca nierówność dochodów to coś więcej niż kwestia dystrybucji, jest prawdopodobnie główną siłą kształtującą szersze trendy makroekonomiczne.

Na podstawie danych badacze wysnuli wniosek, że wzrost oszczędności w gospodarstwach domowych o wysokich dochodach, a nie w konkretnych grupach demograficznych, jest dominującą siłą stojącą za spadkiem stóp procentowych.

Polecane artykuły

Back to top button