GospodarkaNews

Inflacja w Nowej Zelandii jest najwyższa od 30 lat

Inflacja w Nowej Zelandii jest najwyższa od 30 lat. Jak donosi nowozelandzki urząd statystyczny w czwartym kwartale zeszłego roku wyniosła ona rok do roku 5,9 proc. Za tak wysoką inflację odpowiadają głównie rosnące ceny benzyny, nieruchomości, najmu oraz używanych aut. 

Inflacja w Nowej Zelandii jest najwyższa od 3 dekad

Jak widać na zamieszczonym poniżej wykresie, inflacja CPI w Nowej Zelandii w 2021 roku zaczęła stosunkowo szybko rosnąć. W ostatnim kwartale zeszłego roku wyniosła ona 5,9 proc. r/r. Ostatni raz wyższy jej odczyt zanotowano w 1990 roku, kiedy to ceny wzrosły o 7,6 proc. r/r. Co interesujące, z wyliczeń analityka nowozelandzkiego urzędu statystycznego Aarona Becka wynika, że w Nowej Zelandii drożeje znaczna większość towarów istotnych dla tamtejszych konsumentów. Stwierdził on, że:

Wzrost cen był powszechny – w ciągu roku wzrost został zanotowany w 10 z 11 głównych kategorii w koszyku inflacyjnym. Jedynie w kategorii łączność odnotowano spadek cen.

Inflacja w Nowej Zelandii

Zobacz także: Inflacja w krajach bałtyckich jest wysoka, ale podwyżek stóp nie będzie

Najmocniej wzrosły ceny nieruchomości, najmu, benzyny i używanych aut

Z danych nowozelandzkiego urzędu statystycznego wynika, że najważniejszym czynnikiem napędzającym tamtejszą inflację były rosnące ceny nieruchomości. Te w grudniu były wyższe rok do roku aż o 16 proc. Obecnie firmy budowlane w Nowej Zelandii zmagają się z wieloma problemami. Mimo tego, że łańcuchy dostaw w poprzednim roku zaczęły działać sprawniej, dalej nie funkcjonują one tak efektywnie, jak przed wybuchem pandemii. Sytuacja ta powoduje, że ceny wielu materiałów budowlanych dalej stosunkowo szybko rosną. Do tego na skutek relatywnie niskiego bezrobocia, płace w Nowej Zelandii poszły w górę, doprowadzając do znacznego wzrostu kosztów związanych z budowaniem nieruchomości. 

Co warto zaznaczyć, rosnące ceny nieruchomości przełożyły się na wzrost cen najmu. Te były w zeszłorocznym grudniu wyższe o 3,8 proc. r/r. Choć w niektórych miastach najem podrożał jeszcze bardziej. Choćby w stolicy Nowej Zelandii, Wellington ceny najmu w ciągu jednego roku wzrosły o 5,5 proc. 

Do stosunkowo wysokiej inflacji w Nowej Zelandii przyczynił się również wzrost kosztów związanych z transportem. Ceny benzyny w zeszłorocznym grudniu były tam wyższe rok do roku aż o ok. 30 proc. Jeszcze pod koniec 2020 roku 1 litr benzyny 91 oktanowej kosztował 1,87 nowozelandzkiego dolara, z kolei miesiąc temu trzeba było za niego zapłacić już 2,45 nowozelandzkich dolarów. Do wzrostu kosztów związanych z transportów przyczyniły się również drożejące używane samochody silnikowe. Ich ceny w zeszłorocznym grudniu były wyższe o 12 proc. r/r. 

Nowa Zelandia wprowadza zakaz sprzedaży wyrobów tytoniowych

Wszelkie prawa do treści zastrzeżone.

Adam Suraj

Ekonomista zarażony miłością do tej nauki przez Ha-Joon Chang. To on pokazał, że ekonomia to nie są nudne obliczenia, a nauka o życiu społecznym.

Polecane artykuły

Back to top button

Adblock Detected

Please consider supporting us by disabling your ad blocker