EuropaGospodarka

Czy Rosja zbankrutuje? Wskaźnik ryzyka niewypłacalności wynosi 65 procent!

Sankcje gospodarcze i finansowe dewastują gospodarkę Rosji. Działania takie jak odcięcie od systemu SWIFT, zamrożenie rezerw walutowych i aktywów zagranicznych oligarchów oraz zablokowanie możliwości przeprowadzania transakcji przez Mastercard i Visa powodują, że bankructwo Rosji jest coraz bardziej realnym scenariuszem. Eksperci wskazują, że jest na to 65 proc. szans.

Rubel słabnie, a Bank Rosji jest bezsilny

Zachodnie sankcje silnie odbijają się na gospodarce Rosji. Warto zaznaczyć, że sankcje nałożyła także Japonia, która zamroziła aktywa Putina, Ławrowa oraz największych banków komercyjnych, a także banku centralnego Rosji. Ponadto firmy Mastercard i Visa uniemożliwiły Rosjanom przeprowadzanie transakcji.

Zobacz także: Krach walutowy w Rosji! Ludzie masowo wypłacają pieniądze z bankomatów

Moskiewska giełda nie wystartuje do co najmniej 5 marca, a rubel jest rekordowo słaby. Ponadto bank centralny Rosji jest praktycznie wyłączony z jakichkolwiek interwencji monetarnych oraz walutowych. Musi ograniczyć się do zmiany wysokości stóp procentowych [co już poczynił] oraz wykorzystywania rezerw walutowych nieulokowanych na zachodnich kontach (m.in. juan chiński oraz złoto). Wobec deprecjacji rubla Bank Rosji podniósł główną stopę proc. z poziomu 9,5 proc. do 20 proc.

Ponadto, rosyjski bank centralny wprowadził kontrolę kapitału, czyli wydał zakaz sprzedaży papierów wartościowych należących do obcokrajowców. Próby ratowania rubla są nieudolne. Waluta rosyjska z dnia na dzień traci na wartości, a rosyjską gospodarkę czeka zapaść. Inwestorzy uciekają ze swoim kapitałem, a pojawienie się kryzysu finansowego jest już na ostatniej prostej. Ma to swoje określone konsekwencje.

Zobacz także: W wyniku inwazji gospodarka Ukrainy może skurczyć się nawet o 50%!

Bankructwo Rosji coraz bardziej realne. Liczby mówią same za siebie

Jak informuje francuski ekonomista Christophe Barraud rynki wskazują, że istnieje 65-procentowe prawdopodobieństwo wystąpienia bankructwa Rosji. Do takiej sytuacji dojdzie, jeżeli kraj ten nie będzie w stanie regulować swoich zobowiązań finansowych wobec zagranicznych partnerów. W teorii można użyć narzędzia potocznie nazywanego rolowaniem długu [spłata jednego długu kolejnym długiem]. Jednak w obecnej sytuacji żaden podmiot „o zdrowych zmysłach” nie pożyczy Federacji Rosyjskiej brakujących pieniędzy.

Zobacz także: Sankcje mocno uderzą w rosyjskich przewoźników. Dojdzie do zwrotu samolotów z leasingu?

Ryzyko bankructwa Rosji wyznaczane jest poprzez rosyjskie swapy ryzyka kredytowego (z ang. credit default swaps — CDS), które pokazują koszt ubezpieczenia rosyjskiego długu publicznego. Im wyższa wartość tego kosztu, tym wyższe prawdopodobieństwo utraty płynności finansowej. W wyniku ostatnich finansowych perturbacji na rosyjskim rynku koszty CDS ubezpieczające obligacje o wartości 10 mln dol. na pięć lat znacząco wzrosły. Wobec tego wzrósł wskaźnik oceny niewypłacalności Rosji [do wspomnianych 65 proc.].

Rosyjskie bankructwo jest teraz zupełnie realne. To zdumiewające, jak wielcy mogą szybko upaść – wskazuje ekonomista Blue Bay Asset Management, Tim Ash

Historia może zatoczyć koło. Zaledwie 24 lata temu, a więc w 1998 roku Federacja Rosyjska zbankrutowała. Spadki cen ropy naftowej, wahania rubla oraz niepewna sytuacja polityczna i gospodarcza w Rosji wpłynęły na odpływ kapitału z giełdy. W sześć miesięcy moskiewska giełda straciła 75 proc. swojej wartości. Kryzys finansowy spowodował, że rząd nie był w stanie spłacać swoich krajowych i zagranicznych zobowiązań wobec wierzycieli. W związku z powyższym ogłoszono 90-dniową niewypłacalność.

Zachodnie sankcje sieją spustoszenie. Gospodarkę Rosji czeka zagłada

Polecane artykuły

Back to top button