Afryka i Bliski WschódEuropa

Złoża gazu w Afryce są ogromne, jednak niezbędne są inwestycje

W związku z dyskusją dotyczącą wstrzymania dostaw gazu z Rosji do Europy, po raz kolejny pojawił się temat państw afrykańskich. Złoża gazu w Afryce są ogromne, jednak niezbędne są inwestycje, aby móc je efektywnie eksploatować. 

Złoża gazu w Afryce – alternatywa dla Rosji?

Mowa o 150-190 mld metrów sześciennych rocznie, które Rosja dostarcza do Europy i które musiałyby być zastąpione przez alternatywne źródła. Prezydent Tanzanii Samia Suluhu Hassan twierdzi, że jest w stanie zapewnić część regularnych dostaw do Europy. Przyznał, że jego kraj stara się zabezpieczyć nowy rynek poza Afryką, a dostawy na Stary Kontynent wpisywałyby się w dążenie do dywersyfikacji. Tanzania dysponuje szóstymi, pod względem wielkości, rezerwami gazu w Afryce (ok. 1,6 mld metrów sześciennych). Państwo współpracuje w korporacją Shell, w celu rozpoczęcia eksportu na rynek europejski.

Rynkiem europejskim coraz bardziej zainteresowana jest Nigeria. Timipre Sylva, wiceminister ds. ropy naftowej Nigerii, przyznał na forum ekonomicznym w Doha, że w planach jest utworzenie gazociągu transsaharyjskiego, który umożliwi przesył gazu do Algierii, a następnie do Europy. Ostatnio podpisano protokoły dotyczące ustaleń ws. nowej infrastruktury z Algierią i Republiką Nigru. Budowa 614 km gazociągu trwa, nie ma jednak dokładnych informacji dotyczących terminu zakończenia prac.

Zobacz także: W związku z wojną w Ukrainie amerykańskie lobby naftowe wzywa do dalszych odwiertów na Alasce

Aby dywersyfikacja dostaw gazu była możliwa, konieczne są inwestycje. W perspektywie długoterminowej to one gwarantują regularność dostaw. Jeśli chodzi o rozwój infrastruktury przesyłowej, zdecydowanie króluje Afryka Północna. Przykładem są gazociągi Maghreb-Europa w Algierii przesyłający surowiec do przez Maroko do Hiszpanii i Portugalii oraz Medgaz łączący Algierię bezpośrednio z Hiszpanią. Afryka Północna eksportowała znaczne pokłady gazu, jeszcze przed kryzysem związanym z rosyjską inwazją. W planach jest zwiększenie przepustowości gazociągu Medgaz.

Zobacz także: Niemcy uwolnią się od rosyjskiego gazu dzięki dwóm terminalom LNG

Niewykorzystany potencjał Afryki

Jednak w Afryce znajduje się więcej państw, które dysponują znacznymi pokładami gazu, co zostało udokumentowane przez ekspertów. Problemem są natomiast inwestycje, zazwyczaj ich brak. Afryka chce przyciągać więcej inwestorów, którzy będą zainteresowani rozwojem infrastruktury przesyłowej. Angola, na której terenie znajduje się 382 mld metrów sześciennych udokumentowanych rezerw gazu, w ciągu ostatnich pięciu lat znacznie zmniejszyła wydobycie, tylko z powodu problemów technicznych i operacyjnych, które mogłyby zostać szybko rozwiązane dzięki kapitałowi zagranicznemu. Mozambik dysponuje natomiast 2,8 bln metrów sześciennych udokumentowanych rezerw gazu ziemnego, co stanowi około 1% wszystkich światowych rezerw. Powstał nawet projekt zakładający wydobycie go na szerszą skalę, ale w jego realizacji przeszkodziło powstanie zbrojne w północnej prowincji. Planowane były poszukiwania złóż w delcie Nigru w Nigerii, jednak zostały wstrzymane z uwagi na zagrożenie ze strony zbrojnych grup.

Już w 2020 roku w Nigerii ogłoszono inicjatywę nazwaną „Dekadą gazu”, a więc priorytetowe traktowanie przemysłu energetycznego, otwarto sektor na kapitał prywatny, obniżono podatki oraz zastosowano specjalne rozwiązania legislacyjne. Rozpoczęto budowę 614-kilometrowego gazociągu Ajaokuta-Kaduna-Kano, którego budowę wspierają chińscy inwestorzy.

Wszystkie potencjalne inwestycje w Afryce wymagają czasu. W związku z wojną za wschodnią granicą Europa nie może czekać kilku lat na potencjalną dywersyfikację dostaw. Jednak nie zmienia to faktu, że Afryka, szczególnie Afryka Północna, może w przyszłości odegrać znaczną rolę w dywersyfikacji europejskich dostaw.

Reaktywacja projektu MidCat – Europa niezależna od dostaw gazu z Rosji

Polecane artykuły

Back to top button