Gospodarka

Ceny pszenicy przez wojnę na Ukrainie wystrzeliły w kosmos

Ceny pszenicy są najwyższe w historii. Już przed wybuchem wojny na Ukrainie były one rekordowo wysokie. Rosyjska agresja tylko pogłębiła problem.

Ceny pszenicy rosną już od kilku lat. Były one zimą na historycznie wysokich poziomach. Wśród powodów wymieniało się m.in. kiepską pogodę, która obniżyła plony w Rosji i Kanadzie. Te kraje należą obok Ukrainy i Francji do czołowych globalnych eksportów tego zboża.

Zobacz też: Ceny żywności w Turcji, na skutek rosyjskiej inwazji, spadły nawet o 50%!

Nie bez znaczenia są także historyczne wysokie ceny gazu. Uderzają one w przemysł chemiczny. Gaz jest kluczowym surowcem potrzebnym do produkcji amoniaku. Ten z kolei jest kluczowym produktem w produkcji nawozów. Te z kolei już w oczywisty sposób wpływają na ceny płodów rolnych.

Ceny pszenicy wystrzeliły po wybuchu wojny na Ukrainie

Wybuch wojny na Ukrainę tylko spotęgował globalne problemy z cenami pszenicy. Zarówno Rosja jak i Ukraina należą do 5 największych ekspertów pszenicy na świecie. Dodajmy do tego fakt, że wystrzeliły również ceny gazu ziemnego i mamy to co obecnie widzimy. Ceny pszenicy są teraz najwyższe w historii. Sytuację przedstawia poniższy wykres ceny pszenicy na amerykańskim rynku.

Wykres 1. Ceny pszenicy w latach 1978-2022

Ceny pszenicy

Już teraz nominalne ceny są najwyższe w historii notowań. Nominalnie najdroższa jest także ogólnie żywność. Indeks cen żywności FAO bije kolejne rekordy. Bliskie rekordów są także ceny realne. Wszystko wskazuje na to, że najbliższy odczyt pokaże, że żywność jest najdroższa w historii notowań.

Inflacja w Polsce będzie jeszcze wyższa

Droga żywność uderza szczególnie w te biedniejsze kraje. Uderzy również w Polskę. Już teraz różne zespoły analityków prognozują, że średnioroczna inflacja nad Wisłą w 2022 roku wyniesie więcej niż 8%. Oliwy do ognia dodaje dodatkowo najsłabszy w historii złota. Po raz pierwszy euro przekroczyło poziom 5 PLN.

To wszystko oznacza dodatkową presję na Radę Polityki Pieniężnej. To z kolei jest fatalna wiadomość dla kredytobiorców. Cykl zacieśniania polityki pieniężnej skończy się później niż początkowo przypuszczano.

Wiele wskazuje na to, że wzrost realnych wynagrodzeń w tym roku nie tylko wyhamuje, a może nawet osiągnie ujemną dynamikę.

Zobacz też: Kurs złotego na historycznym dnie. Średnioroczna inflacja w tym roku wyniesie ponad 8%

Polecane artykuły

Back to top button