Azja i OceaniaGospodarkaNews

Niedobory towarów w Libanie są powszechne. Rząd wprowadził kontrolę cen

Niedobory towarów w Libanie stają się coraz bardziej powszechnym zjawiskiem. Państwo to wcześniej znaczne ilości pszenicy i oleju spożywczego importowało z Ukrainy i Rosji. Jednakże inwazja przeprowadzona przez ten drugi kraj spowodowała, że Liban zaczął mieć spore problemy ze sprowadzaniem tych produktów. Co więcej, rosyjska agresja doprowadziła do wzrostu cen i zmniejszonej dostępności paliw w Libanie. Z tego powodu tamtejszy rząd nakazał urzędnikom przeprowadzać specjalne kontrole w sklepach. W ich ramach sprawdzają oni, czy właściciele nie chowają towarów przed konsumentami i nie podwyższają zbytnio cen. 

Niedobory towarów w Libanie stają się coraz bardziej powszechne

90 proc. pszenicy i oleju spożywczego importowanego do Libanu pochodziło z Rosji i Ukrainy. Jednakże rosyjska agresja doprowadziła do tego, iż transport morski na terenie Morza Czarnego praktycznie przestał funkcjonować. Ponadto ukraińskie porty, na jej skutek, zostały zamknięte. Doprowadziło to do tego, że Liban został zmuszony do zaprzestania importu oleju i pszenicy z tych dwóch państw. Co warto zaznaczyć, obecnie państwo to ma zgromadzone zaledwie jednomiesięczne rezerwy pszenicy. Oznacza to, że w najbliższej przyszłości problem z głodem stanie się w tym kraju jeszcze bardziej powszechny. 

Zobacz także: Kryzys w Libanie: wychodzenie z zapaści zajmie jeszcze co najmniej 7 lat

Co więcej, niedobory towarów w Libanie nie ograniczają się jedynie do artykułów spożywczych. Otóż niektóre stacje paliw już teraz zostały zamknięte, ze względu na to, że ich właściciele nie byli w stanie sprowadzić paliwa. Ponadto, na tych, które dalej działają, ceny znacznie wzrosły. Jak donosi portal Al Jazeera, oficjalne ceny paliw w ciągu ostatnich dwóch tygodni wzrosły o ponad 30 proc. 

Warto zaznaczyć, że już wcześniej gospodarka Libanu była w stosunkowo kiepskiej kondycji. Otóż w 2019 roku wybuchł tam kryzys gospodarczy, który doprowadził do załamania systemu finansowego i znacznego spadku produkcji. Dobrym obrazem ukazującym to, jak bardzo kryzys uderzył w gospodarkę Libanu, jest zmiana płacy minimalnej. Ponad dwa lata temu wynosiła ona równowartość 450 dolarów, obecnie jest to 20 dolarów.

Rząd wprowadził kontrole w sklepach spożywczych i na stacjach paliw

Kryzys ten doprowadził również do paraliżu życia społecznego i powstania przed sklepami spożywczymi i stacjami benzynowymi długich kolejek. Co prawda Libanowi udało się w miarę ustabilizować sytuację w kraju. Jednakże rosyjska agresja sprawiła, że rząd zaczął się obawiać, że opisana sytuacja może się powtórzyć. Z tego powodu tamtejsza władza postanowiła interweniować. 

Dyrektor generalny Ministerstwa Gospodarki i Handlu, Mohammad Abou Haidar zadecydował, że urzędnicy będą przeprowadzać specjalne kontrole na stacjach paliw i w sklepach spożywczych. Ich zadaniem będzie sprawdzanie, czy przedsiębiorcy ukrywają dobra oraz znacznie podnoszą ich ceny. Zdaniem Abou Haidara niedobory towarów w Libanie nasilane są przez właścicieli takich przedsiębiorstw. Jak przekazał on redaktorom portalu Al Jazeera:

Niektórzy właściciele supermarketów zdejmują z półek oleje spożywcze i gromadzą je w magazynach, podczas gdy importerzy racjonują dostawy paliwa tak bardzo, jak to tylko możliwe. Oczywiście, że to wywołuje panikę. Gdybyśmy ty i ja to zobaczyli, pobieglibyśmy do sklepu, żeby kupić kilka galonów ropy naftowej.

Jednakże na razie kontrole są bardzo nieskuteczne. Wynika to z tego, iż ministerstwo ma do dyspozycji jedynie 70 inspektorów. Z kolei firm do skontrolowana są tysiące. Co ciekawe, problem z brakiem kadr jest tak duży, iż sam Abou Haidara zaczął przeprowadzać kontrole. 

Kryzys libański coraz poważniejszy. Liban rozpocznie rozmowy z MFW

Polecane artykuły

Back to top button